MKS TARNOBRZEG

Komentarze do aktualności. Podziel się informacją, dodaj temat do dyskusji.
damek89
Posty: 8
Rejestracja: 06-01-2011 15:21

MKS TARNOBRZEG

Post autor: damek89 » 06-01-2011 15:25

"Witam ma ktoś jakieś informacje jak kursują dziś mks ??"
Ostatnio zmieniony 06-01-2011 15:25 przez damek89, łącznie zmieniany 1 raz.

mOniis
Posty: 50
Rejestracja: 12-10-2007 21:59

MKS TARNOBRZEG

Post autor: mOniis » 06-01-2011 16:43

"jak w niedziele;p"
Ostatnio zmieniony 06-01-2011 16:43 przez mOniis, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Posty: 16001
Rejestracja: 15-06-2003 23:41

MKS TARNOBRZEG

Post autor: admin » 06-01-2011 20:43

"Wracając z jasełek (trochę na około) widziałem dziś duży baner na lawecie, na którym reklamowano nową stronę internetową PMKS.
Pamiętając że był taki wątek na forum, zapamiętałem nawet adres strony, nie jest zresztą zbyt trudny: www.pmks.tarnobrzeg.pl

Rozkład jazdy, chociaż w prymitywnej formie, jest jedyną rzeczą która na tej stronie działa. Chyba za wcześnie na reklamę adresu na billboardach..."
Ostatnio zmieniony 06-01-2011 20:43 przez admin, łącznie zmieniany 1 raz.

keniu
Posty: 731
Rejestracja: 12-10-2007 08:36

MKS TARNOBRZEG

Post autor: keniu » 01-08-2012 20:14

Ostatnio zmieniony 01-08-2012 20:14 przez keniu, łącznie zmieniany 1 raz.

Honka
Posty: 520
Rejestracja: 17-04-2008 02:36

MKS TARNOBRZEG

Post autor: Honka » 02-08-2012 01:39

"Komfort jazdy też ulegnie zmianie?"
Ostatnio zmieniony 02-08-2012 01:39 przez Honka, łącznie zmieniany 1 raz.

Makaron
Posty: 104
Rejestracja: 09-10-2004 12:23

MKS TARNOBRZEG

Post autor: Makaron » 02-08-2012 10:03

"Testowałem wczoraj tarnobrzeski mks. Na zewnątrz ponad 30' w cieniu. W autobusie prawie sami emeryci, okna pozamykane, nawiew wyłączony, atmosfera ciężka nie tylko od temperatury. Ale nie moglem mieć jakiś specjalnych wymagań - jechalem na starym bilecie za 2zł. To chyba kara za brakujące 20 groszy ;-)"
Ostatnio zmieniony 02-08-2012 10:03 przez Makaron, łącznie zmieniany 1 raz.

bbts
Posty: 1404
Rejestracja: 01-02-2009 13:13

MKS TARNOBRZEG

Post autor: bbts » 02-08-2012 21:02

"MKS to jest jeden z sukcesów poprzedniej ekipy, która z powrotem pacha się w gumowcach na salony. Zastanawia mnie jedna sprawa a dokładnej chodzi mi o przejęcie MKS-u przez zadłużony PKS (vel. Orbisan). Sprawa jest owiana mgiełą. O tym się teraz nie mówi, chciałbym aby repoterzy śledczy z Echa (o ile tacy są) zajęli się tą sparwą, bo jest ciekawa. Na terenach MKS przed prywatyzacja wybudowno stację diagnostyczną kosztem miasta. Ile miasto zykało na prywatyzacji??? tego nie wie chyba nikt poza małym gronem ludzi. Dzisiaj prawie wszystkie miasta dookoła wymieniły tabor na nowy, za pieniądze z Unii oprócz Tarnobrzega. A przepraszam w Tarnobrzegu wymieniono stare na stare. W tym mieście działo się i dzieje dużo ciekawych rzeczy, które powinny ujrzeć światło dzienne, a opinia publiczna w szczególności mieszkańcy powinni wiedzieć o niektórych rzeczach. Tak aby władza nie czuła się bezkarna.



Edytowany przez bbts o 02-08-2012 - 19:05. "
Ostatnio zmieniony 02-08-2012 21:02 przez bbts, łącznie zmieniany 1 raz.

matbg
Posty: 63
Rejestracja: 20-07-2006 15:51

MKS TARNOBRZEG

Post autor: matbg » 03-08-2012 00:38

"Nie Orbisan tylko Orbis Transport, który najpierw kupił PKS, a potem MKS. Warunkiem był zakup nowszych autobusów dla MKSu za chyba 3 miliony. Później zmienił plany i porzucił obie firmy (tak samo jak PKS Gdańsk). Sprzedał je dwóm przedsiębiorcom niewiadomo za ile. Obecna sytuacja MKSu to wynik niepotrzebnej prywatyzacji (bo komunikacja miejska powinna w całości należeć do miasta) i wycofania się Orbis Transport, który miał być "aniołem" dla tej firmy. Tak więc najpierw sprawę zawalili radni, a później ten "inwestor".
Miasto nie zyskało, bo teraz trzeba dopłacać do przewozów więcej niż przed prywatyzacją."
Ostatnio zmieniony 03-08-2012 00:38 przez matbg, łącznie zmieniany 1 raz.

andriu81
Posty: 1787
Rejestracja: 29-05-2010 03:51

MKS TARNOBRZEG

Post autor: andriu81 » 04-08-2012 12:43

"Prawie wszystkie ,to dobrze powiedziane.Są niestety takie miasta w których nie ma nic więcej poza PKS i miejską komunikacją i już się nie można przesiąść do busa. Pamiętam jak ostatnio jeździłem tymi starymi MKS-ami 10 lat temu-dziś bym do tego nie wsiadł,bo to się nie nadaje do jazdy. Wszędzie się za to poruszam rowerem. Można zauważyć że coraz mniej ludzi wybiera sport a decyduje się na jazdę w takich warunkach"
Ostatnio zmieniony 04-08-2012 12:43 przez andriu81, łącznie zmieniany 1 raz.

bbts
Posty: 1404
Rejestracja: 01-02-2009 13:13

MKS TARNOBRZEG

Post autor: bbts » 04-08-2012 16:23

"sport jest dobry przy dobrej pogodzie i przy lekkiej pracy, a na niepogodę i zmęczenie pozostaje andriu81 jazda w takich wrunkach"
Ostatnio zmieniony 04-08-2012 16:23 przez bbts, łącznie zmieniany 1 raz.

BritneyKiller
Posty: 52
Rejestracja: 07-05-2005 12:38

MKS TARNOBRZEG

Post autor: BritneyKiller » 04-08-2012 17:24

"
matbg pisze:Nie Orbisan tylko Orbis Transport, który najpierw kupił PKS, a potem MKS. Warunkiem był zakup nowszych autobusów dla MKSu za chyba 3 miliony. Później zmienił plany i porzucił obie firmy (tak samo jak PKS Gdańsk). Sprzedał je dwóm przedsiębiorcom niewiadomo za ile. Obecna sytuacja MKSu to wynik niepotrzebnej prywatyzacji (bo komunikacja miejska powinna w całości należeć do miasta) i wycofania się Orbis Transport, który miał być "aniołem" dla tej firmy. Tak więc najpierw sprawę zawalili radni, a później ten "inwestor".
Miasto nie zyskało, bo teraz trzeba dopłacać do przewozów więcej niż przed prywatyzacją.
Bzdura! Komunikacja Miejska wcale nie powinna należeć do miasta. Miasto powinno być Organizatorem Przewozów i powinno dyktować wysokość cen biletów, standard usług i warianty tras. Natomiast Przewoźnik powinien być wybierany w drodze przetargu, ten z najkorzystniejszą ofertą (w zależności co będzie miało największą wagę w procedurze przetargowej - może to być wiek taboru, pojemność, posiadanie klimy, itp.). Wtedy zyskujemy możliwie wysoki komfort i zdrową konkurencję, bez monopolu. Miasto ma wpływy z biletów, z Przewoźnikiem zaś rozlicza się za wykonaną pracę przewozową.
Odpadają Miastu koszty utrzymywania Przedsiębiorstwa, koszty będące pochodną eksploatacji taboru. Nikt wtedy nie patrzy władzy na ręce, oczekując nowych autobusów, bo te zawsze będą. Umowę ramową zawieramy na okres, powiedzmy, 5 letni. Co 5 lat ponawiamy przetarg, Przedsiębiorca chcąc wygrać przetarg (zarabiać pieniądze) - inwestuje w tabor.
Wiele miast mija się z dobrym modelem zarządzania w Przedsiębiorstwach Przewozowych i tam własnie komunikacja miejska kuleje, choćby nawet w Tarnobrzegu. Dziubiński sprzedał PMKS prywatnej firmie, która to nie miała najmniejszych szans na Fundusze Unijne na wymianę taboru, ponieważ owe Fundusze docelowo były skierowane do Przedsiębiorstw państwowych. Dodatkowo firma kulała, podąrzała ku upadkowi. Transport Publiczny nie jest łatwym chlebem, trzeba mieć na to pomysł, trzeba mieć kapitał i trzeba mieć na uwadze to, że prawie zawsze _nie jest_ rentowny. Wpływy z biletów nie są w stanie pokryć kosztów.
Nie potrafił ktoś wykorzystać potencjału Funduszy, to teraz jeździmy czym jeździmy. Kraków wychodzi z rynku monopolisty MPK, organizując własnie przetargi na przewozy (zresztą nie tylko Kraków bo Warszawa, Bydgoszcz, Toruń czy Rzeszów też), gdzie wygrał w ostatnim czasie MOBILIS, na obsługę np. 152, 178, 304, 352. Tylko też właśnie w Krakowie ktoś wykazał się prawdziwą ręką na pulsie i Fundusze Unijne zostały przydzielone i wykorzystane w znacznym stopni. Tylko tam zapewne jest zdecydowanie większa presja społeczna i troszkę większa świadomość, której tutaj brakuje. Zbyt mało ludzi angażuje się niestety w politykę lokalną. W ciągu kilku lat wymieniono tabor autobusowy na 100% niskopodłogowy. Są nowe Urbino, Citaro, Jelcze. U nas tego zabrakło, zabrakło dobrego Włodarza, który mógłby postarać się o środki Unijne na wymianę taboru. Ktoś to przespał. Teraz jest za późno, i żeby było możliwie dobrze, Komunikacja w mieście winną być organizowana w drodze przetargu. Tyle.



Edytowany przez BritneyKiller o 04-08-2012 - 15:28. "
Ostatnio zmieniony 04-08-2012 17:24 przez BritneyKiller, łącznie zmieniany 1 raz.

andriu81
Posty: 1787
Rejestracja: 29-05-2010 03:51

MKS TARNOBRZEG

Post autor: andriu81 » 04-08-2012 18:34

"jak się ma kondycję to pogoda nie straszna a zmęczenie niekoniecznie przeszkadza aby jechać rowerem.No chyba że po ciężkim dniu pracy jest 30km do domu,albo trzeba wstać o 6 rano i dojechać tak daleko.Ale my tu mówimy o MKS-ach ,a więc taka sytuacja nie występuje.
Jest wiele osób które cały rok dojeżdżają rowerem"
Ostatnio zmieniony 04-08-2012 18:34 przez andriu81, łącznie zmieniany 1 raz.

bbts
Posty: 1404
Rejestracja: 01-02-2009 13:13

MKS TARNOBRZEG

Post autor: bbts » 05-08-2012 08:54

"jak się wyleży w pracy może jeździć, a nie po ciężkiej, w zimie nie widzę rowerzystów



Edytowany przez bbts o 05-08-2012 - 06:54. "
Ostatnio zmieniony 05-08-2012 08:54 przez bbts, łącznie zmieniany 1 raz.

andriu81
Posty: 1787
Rejestracja: 29-05-2010 03:51

MKS TARNOBRZEG

Post autor: andriu81 » 05-08-2012 13:29

"nie każdego stać na samochód.Ty nie widzisz,ale ja tak.Nie tylko w Tarnobrzegu,są inne miasta"
Ostatnio zmieniony 05-08-2012 13:29 przez andriu81, łącznie zmieniany 1 raz.

matbg
Posty: 63
Rejestracja: 20-07-2006 15:51

MKS TARNOBRZEG

Post autor: matbg » 05-08-2012 14:18

"
BritneyKiller pisze:Bzdura! Komunikacja Miejska wcale nie powinna należeć do miasta. Miasto powinno być Organizatorem Przewozów i powinno dyktować wysokość cen biletów, standard usług i warianty tras. Natomiast Przewoźnik powinien być wybierany w drodze przetargu, ten z najkorzystniejszą ofertą (w zależności co będzie miało największą wagę w procedurze przetargowej - może to być wiek taboru, pojemność, posiadanie klimy, itp.). Wtedy zyskujemy możliwie wysoki komfort i zdrową konkurencję, bez monopolu. Miasto ma wpływy z biletów, z Przewoźnikiem zaś rozlicza się za wykonaną pracę przewozową.
Odpadają Miastu koszty utrzymywania Przedsiębiorstwa, koszty będące pochodną eksploatacji taboru. Nikt wtedy nie patrzy władzy na ręce, oczekując nowych autobusów, bo te zawsze będą. Umowę ramową zawieramy na okres, powiedzmy, 5 letni. Co 5 lat ponawiamy przetarg, Przedsiębiorca chcąc wygrać przetarg (zarabiać pieniądze) - inwestuje w tabor.
W tak małym mieście jak Tarnobrzeg nigdy nie będzie konkurencji na linie miejskie. Do przetargu będzie przystępować jako jedyny PMKS. Inny przewoźnik musiałby wybudować tutaj bazę, kupić autobusy i zatrudnić ludzi. Kto by tyle zainwestował, żeby tylko wozić mieszkańców małej mieściny za marne pieniądze?
W dużych miastach można powalczyć o pasażerów, ale nie u nas. Jeśli firma żyje tylko z obsługi linii miejskich, to jaki jest sens jej prywatyzowania?"
Ostatnio zmieniony 05-08-2012 14:18 przez matbg, łącznie zmieniany 1 raz.

andriu81
Posty: 1787
Rejestracja: 29-05-2010 03:51

MKS TARNOBRZEG

Post autor: andriu81 » 05-08-2012 23:21

"Coś mi się zdaje że jakby wpuszczono prywatnych przewoźników ,to by rozwozili po mieście busami. A jednak nie mogą.Bo zawsze możnaby się podzielić,ale po co skoro MKS ma tracić pasażerów.Duża firma zrobiła monopol na komunikację miejską. Zupełnie inaczej jest w Sandomierzu"
Ostatnio zmieniony 05-08-2012 23:21 przez andriu81, łącznie zmieniany 1 raz.

bbts
Posty: 1404
Rejestracja: 01-02-2009 13:13

MKS TARNOBRZEG

Post autor: bbts » 06-08-2012 22:41

"wiesz w Sandomierzu to inna bajka, poszperaj w necie a dowiesz się dlaczego w Sandomierzu są busy, inna sprawa, że Nasz MKS wywodzi się od tego z Sandomierza."
Ostatnio zmieniony 06-08-2012 22:41 przez bbts, łącznie zmieniany 1 raz.

BritneyKiller
Posty: 52
Rejestracja: 07-05-2005 12:38

MKS TARNOBRZEG

Post autor: BritneyKiller » 07-08-2012 00:08

"
matbg pisze: W tak małym mieście jak Tarnobrzeg nigdy nie będzie konkurencji na linie miejskie. Do przetargu będzie przystępować jako jedyny PMKS. Inny przewoźnik musiałby wybudować tutaj bazę, kupić autobusy i zatrudnić ludzi. Kto by tyle zainwestował, żeby tylko wozić mieszkańców małej mieściny za marne pieniądze?
W dużych miastach można powalczyć o pasażerów, ale nie u nas. Jeśli firma żyje tylko z obsługi linii miejskich, to jaki jest sens jej prywatyzowania?
Nie chodzi o rodzaj konkurencji, gdzie odbije się to na ceny biletów, zwyczajnie jest to niemożliwe. Konkurencyjność polegałaby na zapewnieniu jak najlepszych warunków w przewozie pasażerów na terenie miasta, o które starałby się sam Przewoźnik w myśl procedur przetargowych.
Do przetargów organizowanych przez miasto wcale nie muszą przystępować duże firmy, z dużymi autobusami. Na większości linii miejskich i podmiejskich wystarczyłyby mikrobusy takie, jakie np. Marcel posiada (Sprintery). Taki tabor obsługuje linie miejskie i podmiejskie np. w Szczecinku http://temat.net/artykul/5928 . Jest to rodzaj pojazdu, który posiada praktycznie każda firma prywatna, zajmująca się transportem osób, zatem każda z nich mogłaby stanąć do przetargu - każda lokalna, która nie musiałaby inwestować w budowę bazy i zatrudnienie dodatkowych pracowników. Chociaż zwiększona praca przewozowa wymuszałaby zwiększenie zatrudnienia. W tym konkretnym przypadku niewiele większe koszta = większe zyski przy minimalizacji nakładów.

W przetargu całość przewozów dzielimy na trzy warianty.

WARIANT A
Linie miejskie + linia nad jezioro

WARIANT B
wszystkie linie podmiejskie, za wyjątkiem Tarnobrzeg - Sandomierz

WARIANT C
linia Tarnobrzeg - Sandomierz

Do wariantu A i C potrzebne byłyby większe autobusy, 9 metrowe, zatem mógłby wystartować PMKS bądź firma, który taki tabor posiada, zaś w wariant B przejmują firmy, które mają w posiadaniu autobusy o mniejszej pojemności (np. mikrobusy SPRINTER) - choćby nawet słynny MARCEL. Z obserwacji - na podmiejskich duże pojazdy wcale nie są potrzebne.
W przypadku PMKS można dostosować obiegi w taki sposób, że będą wykorzystywane TYLKO pojazdy najmłodsze, czyli te o najwyższym standardzie. Dla zapewnienia rezerwy taborowej można zostawić jeszcze kilka Jelczy, resztę szrota w cholerę zezłomować (a to powinno stać się już dawno).
Miasto w wymogach przetargowych ustala przymus koordynacji rozkładów. Linie mamy skomunikowane, bilet jest jeden, należący do Miasta Tarnobrzeg,

Konkurencja zapewniająca podwyższenie jakości świadczonych usług - jest, optymalizacja obiegów i rozkładów - jest. Eliminujemy powstanie dodatkowych baz. Miastu odpada ciężar wymiany i utrzymania taboru. Ja to tak widzę. I jest to jak najbardziej realne.



Edytowany przez BritneyKiller o 06-08-2012 - 22:16. "
Ostatnio zmieniony 07-08-2012 00:08 przez BritneyKiller, łącznie zmieniany 1 raz.

Łowcakłamstwa
Posty: 2
Rejestracja: 07-08-2012 02:54

MKS TARNOBRZEG

Post autor: Łowcakłamstwa » 07-08-2012 03:21

"
BritneyKiller pisze:
matbg pisze:Nie Orbisan tylko Orbis Transport, który najpierw kupił PKS, a potem MKS. Warunkiem był zakup nowszych autobusów dla MKSu za chyba 3 miliony. Później zmienił plany i porzucił obie firmy (tak samo jak PKS Gdańsk). Sprzedał je dwóm przedsiębiorcom niewiadomo za ile. Obecna sytuacja MKSu to wynik niepotrzebnej prywatyzacji (bo komunikacja miejska powinna w całości należeć do miasta) i wycofania się Orbis Transport, który miał być "aniołem" dla tej firmy. Tak więc najpierw sprawę zawalili radni, a później ten "inwestor".
Miasto nie zyskało, bo teraz trzeba dopłacać do przewozów więcej niż przed prywatyzacją.
Bzdura! Komunikacja Miejska wcale nie powinna należeć do miasta. Miasto powinno być Organizatorem Przewozów i powinno dyktować wysokość cen biletów, standard usług i warianty tras. Natomiast Przewoźnik powinien być wybierany w drodze przetargu, ten z najkorzystniejszą ofertą (w zależności co będzie miało największą wagę w procedurze przetargowej - może to być wiek taboru, pojemność, posiadanie klimy, itp.). Wtedy zyskujemy możliwie wysoki komfort i zdrową konkurencję, bez monopolu. Miasto ma wpływy z biletów, z Przewoźnikiem zaś rozlicza się za wykonaną pracę przewozową.
Odpadają Miastu koszty utrzymywania Przedsiębiorstwa, koszty będące pochodną eksploatacji taboru. Nikt wtedy nie patrzy władzy na ręce, oczekując nowych autobusów, bo te zawsze będą. Umowę ramową zawieramy na okres, powiedzmy, 5 letni. Co 5 lat ponawiamy przetarg, Przedsiębiorca chcąc wygrać przetarg (zarabiać pieniądze) - inwestuje w tabor.
Wiele miast mija się z dobrym modelem zarządzania w Przedsiębiorstwach Przewozowych i tam własnie komunikacja miejska kuleje, choćby nawet w Tarnobrzegu. Dziubiński sprzedał PMKS prywatnej firmie, która to nie miała najmniejszych szans na Fundusze Unijne na wymianę taboru, ponieważ owe Fundusze docelowo były skierowane do Przedsiębiorstw państwowych. Dodatkowo firma kulała, podąrzała ku upadkowi. Transport Publiczny nie jest łatwym chlebem, trzeba mieć na to pomysł, trzeba mieć kapitał i trzeba mieć na uwadze to, że prawie zawsze _nie jest_ rentowny. Wpływy z biletów nie są w stanie pokryć kosztów.
Nie potrafił ktoś wykorzystać potencjału Funduszy, to teraz jeździmy czym jeździmy. Kraków wychodzi z rynku monopolisty MPK, organizując własnie przetargi na przewozy (zresztą nie tylko Kraków bo Warszawa, Bydgoszcz, Toruń czy Rzeszów też), gdzie wygrał w ostatnim czasie MOBILIS, na obsługę np. 152, 178, 304, 352. Tylko też właśnie w Krakowie ktoś wykazał się prawdziwą ręką na pulsie i Fundusze Unijne zostały przydzielone i wykorzystane w znacznym stopni. Tylko tam zapewne jest zdecydowanie większa presja społeczna i troszkę większa świadomość, której tutaj brakuje. Zbyt mało ludzi angażuje się niestety w politykę lokalną. W ciągu kilku lat wymieniono tabor autobusowy na 100% niskopodłogowy. Są nowe Urbino, Citaro, Jelcze. U nas tego zabrakło, zabrakło dobrego Włodarza, który mógłby postarać się o środki Unijne na wymianę taboru. Ktoś to przespał. Teraz jest za późno, i żeby było możliwie dobrze, Komunikacja w mieście winną być organizowana w drodze przetargu. Tyle.
Wybacz, jedank w Twojej wypowiedzi odnaleźć można sformułowania oderwane od rzeczywistości. Krakowskie MPK nie dysponuje wyłącznie autousami niskopodłogowymi jak i również takowymi tramwajami. Wiele lini obsługiwanych jest przez szrot (np linia 173 tak na szybko się nasuwa). Tak również wprowadzenie prywatnego przewoźnika spotkało się z mieszanymi uczuciami wśród odbiorców (brak zastrzeżeń co do kolorystyki autobusów zgodnej z tradycyjną). Dodatkowo, przynajmniej jeśli chodzi o tramwaje, dużo jest wymiany "stare na stare" poniemieckie czy też poaustryjackie. Podobne jest to więc do działalności tarnobrzeskiej. Mobilis obsługuje linie: 152,178,301;304. 352 to linia specjalna, przedłużenie linii 152 w słoneczne weekendy wakacyjne. Poresztą porównywanie działalności transportu miejskiego w mieście niemal 800 tys a w mieście niespełna 50 tys jest zdecydowanie nie na miejscu. Presja społeczna? Nie, po prostu wymóg zapewnienia podstawowego komfortu życia. W wyniku suburbanizacji oraz pozostałości modernistycznego spojrzenia na strukturę miasta (tak obecnie z premedytacją fundowanej przez oszczędnych developerów) komunikacja jest nieoderwalnym elementem egzystencji ludności miejskiej. Ulice krakowa są zakorkowane przy nasyceniu ruchu samochodowego 200/1000 aut uzytkowanych (w krajach Zachodu wartością krytyczną przepustowości ukłądu komunikacyjnego jest 400/1000). Więc nie ma możliwości by w duzym (na polskie warunki) mieście nie funkcjonowała dobrze zorganizowana komunikacja publiczna. Poza tym jest to i tak przykład nie stanowiący ideału. Zatory komunikacyjne nie są zlikwidowane. Nie udaje się zachęcanie do uzytkowania miejskiego taboru. Autobusy sa przeładowane (co wynika z braków w taborze oraz złym jego przypisaniu do pory kursowania oraz obsługiwanej linii), rozkłady jazdy niedostosowane do potrzeb konsumenta. MPK w Krakowie jeżdżą tylko te osoby, które muszą. Nie inaczej jest w Tarnobrzegu. Sytuacja niczym się nie różni. Komunikacja w tych miastach jest zorganizowana na identycznym poziomie spoglądając przez pryzmat kategorii tych ośrodków i zasobu potrzeb komunikacyjnych.
Co do prywatnych przewoźników i ich wprowadzania, oczywistym jest, że taki przedsiębiorca nastawiony jest na maksymalizację zysku. Przekonali się o tym również w Krakowie. Z punktu widzenia pracownika, takie poczynania nie są korzystne. W stolicy małopolski kierowcy Mobilisa byli wynagradzani gorzej aniżeli kierowcy MPK S.A. Skoro ceny biletów nie mogą być podnoszone, cena paliwa jest niezależna od przedsiębiorstwa, to jakoś wszak należało realizować założenie maksymalizacji zysku. Oczywiście zaoferowane linie były na tyle atrakcyjne, by prywaciarz się na nie skusił (nieustannie przeładowane). Nadwyżka wszak nie musi iść do budżetu, a idzie do kieszeni przewoźnika. Zaś gdy linia jest nierentowna, to a jakże - prywaciarz wysuwa rękę po pieniądze miasta. Po chociażby złotówkę straty. Co gwarantuje prywatny przewoźnik? Wyciąganie się po atrakcyjne linie.



Edytowany przez Łowcakłamstwa o 07-08-2012 - 01:23. "
Ostatnio zmieniony 07-08-2012 03:21 przez Łowcakłamstwa, łącznie zmieniany 1 raz.

BritneyKiller
Posty: 52
Rejestracja: 07-05-2005 12:38

MKS TARNOBRZEG

Post autor: BritneyKiller » 07-08-2012 15:18

"
Łowcakłamstwa pisze:
Wybacz, jedank w Twojej wypowiedzi odnaleźć można sformułowania oderwane od rzeczywistości. Krakowskie MPK nie dysponuje wyłącznie autousami niskopodłogowymi jak i również takowymi tramwajami.
24. września 2007 wyruszył ostatni autobus wysokopodłogowy na ostatni regularny kurs. Od grudnia 2007, kiedy to przyszły nowe Solarisy Urbino Kraków jest jedynym miastem w Polsce, które posiada w 100% _autobusy niskopodłogowe_. Polecam zerknąć tu http://wawkom.waw.pl/forum/viewtopic.php?t=4862 i tu http://www.komunikacja.krakow.pl/forum ... 2072.html a nie zabierać niepotrzebnie głos w temacie nie mając racji. O tramwajach celowo nie wspominałem, bo jeszcze jeżdżą i jeździć będą długo tramwaje z wysokimi stopniami. Koszt wymiany taboru szynowego jest nieporównywalnie wyższy.
Łowcakłamstwa pisze: Wiele lini obsługiwanych jest przez szrot (np linia 173 tak na szybko się nasuwa).
Bzdura. Na linię 173 Azory -> Bieżanów Nowy wysyłany jest tabor niskopodłogowy z zajezdni Wola Duchacka. Na linie kierowane są głównie autobusy JELCZ M181 MB http://phototrans.pl/14,419419,0,Jelcz ... D468.html i MERCEDES CITARO D530 G http://phototrans.pl/14,504557,0,Merce ... C508.html . Czasami jeżdżą SLORAISY URBINO 18. Jeżeli nazwiesz JELCZ M181 MB szrotem to jak nazwiesz autobusy w Tarnobrzegu? Ów szrot produkowany był od 1996 roku już jako pojazdy niskopodłogowe, z silnikami MAN D0826 LUH13 i Mercedes-Benz OM-447 hLA
Łowcakłamstwa pisze: Tak również wprowadzenie prywatnego przewoźnika spotkało się z mieszanymi uczuciami wśród odbiorców (brak zastrzeżeń co do kolorystyki autobusów zgodnej z tradycyjną).
Zacytuję Ci klasyka forów komunikacyjnych, Arkadiusza Oleszczuka, pochodzącego z Parczewa - ARON się podpisuje. Cytat - "buahahahahaha" . Odkąd obsługę linii, o których sam wspominasz, przejął Mobilis całkowicie zniknęły stare autobusy. Jeżdżą wyłącznie nowe, _w pełni_ klimatyzowane autobusy Solaris Urbino 18 i Iris Bus. Faktycznie, żółte, przynajmniej charakterystyczne. Podczas pierwszego lata jeżeli ktoś narzekał to tylko na MPK, bo tylko w Mobilisie była klima, która jest włączana, gdy temperatura przekroczy 25 stopni C wewnątrz. Wybacz za "buahahahanie", ale kolor - jest to faktycznie najważniejszy aspekt komunikacyjny ;) szczególnie u nas w mieście, gdzie co autobus to inna parafia.

Łowcakłamstwa pisze: Dodatkowo, przynajmniej jeśli chodzi o tramwaje, dużo jest wymiany "stare na stare" poniemieckie czy też poaustryjackie. Podobne jest to więc do działalności tarnobrzeskiej.


Zgoda, ale czemu nie wspomniałeś, jaki jest faktyczny koszt wymiany taboru "gumowego"a taboru szynowego? Dlaczego nie wspomniałeś, że tramwaje te są po gruntownej modernizacji, w pełni niskopodołogowe, z najnowszymi siedzeniami, z najnowszymi, najbardziej ergonomicznymi pulpitami i/lub dostosowane do obsługi dwustronnej (dwukabinowe). Na dobrą sprawę wózki, zawieszenie, elektronika i odbieraki prądu są nowe, pozostaje stara rama.
Co powiesz o tym? http://wiadomosci.wp.pl/gid,14424758,k ... aid=1ef1c . Tylko MPK Kraków podjęło się modernizacji pojazdów serii 105 N na taką skalę. To nic innego jak rama ze starego tramwaju wyglądającego tak http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstal_105N
Łowcakłamstwa pisze: Poresztą porównywanie działalności transportu miejskiego w mieście niemal 800 tys a w mieście niespełna 50 tys jest zdecydowanie nie na miejscu.


BTW - od października do czerwca to prawie 1 milion mieszkańców. W Krakowie zameldowanych jest ponad 757 tys. mieszkańców i jest to drugie pod względem mieszkańców miasto w Polsce.
Oczywiście, że porównywanie jest na miejscu. Nie porównujemy, a przynajmniej nikt się nie stara, ilości kursów, ich natężenie i rodzaj pojazdów. Faktycznie jest to nie na miejscu. Porównujemy model zarządzania, czyli coś, co powinno być stałe i zwarte, coś, co funkcjonuje na Zachodzie, i coś, co zaczyna funkcjonować u nas i sprawdza się bardzo dobrze.
Niepotrzebnie zrobiła się otoczka wokół Krakowa. Wspomniałem o nim, faktycznie, ale tylko dlatego, że takie rozwiązanie komunikacyjne tam funkcjonuje najbliżej i sprawdza się bardzo dobrze.
Łowcakłamstwa pisze: Presja społeczna?


Tak, transport publiczny, z uwagi na specyfikę i charakter, spełnia _misję publiczną_ i zawsze narażony będzie na presję społeczną.
O zapewnienie _podstawowego komfortu życia_, o którym piszesz, powinieneś zadbać sam. Od komunikacji miejskiej, czy ogólnie od transportu publicznego, jedynie wymagać możesz komfortu podróżowania a to już mieści się w barierach presji społecznej.
Łowcakłamstwa pisze: Ulice krakowa są zakorkowane przy nasyceniu ruchu samochodowego 200/1000 aut uzytkowanych (w krajach Zachodu wartością krytyczną przepustowości ukłądu komunikacyjnego jest 400/1000). Więc nie ma możliwości by w duzym (na polskie warunki) mieście nie funkcjonowała dobrze zorganizowana komunikacja publiczna. Poza tym jest to i tak przykład nie stanowiący ideału. Zatory komunikacyjne nie są zlikwidowane. Nie udaje się zachęcanie do uzytkowania miejskiego taboru.


O tym możemy podyskutować tu http://www.skyscrapercity.com/forumdis ... fa9&f=240
Prywatny Przewoźnik nie ma wpływu na stan infrastruktury, siłą rzeczy ;) A to, że w Krakowie, o którym tak obszernie wspominasz, infrastruktura drogowa rozwiązana jest fatalnie, wszyscy wiedzą i raczej biorąc pod uwagę jego zabudowę - raczej się to nie zmieni.
Łowcakłamstwa pisze: Autobusy sa przeładowane (co wynika z braków w taborze oraz złym jego przypisaniu do pory kursowania oraz obsługiwanej linii), rozkłady jazdy niedostosowane do potrzeb konsumenta. MPK w Krakowie jeżdżą tylko te osoby, które muszą. Nie inaczej jest w Tarnobrzegu. Sytuacja niczym się nie różni. Komunikacja w tych miastach jest zorganizowana na identycznym poziomie spoglądając przez pryzmat kategorii tych ośrodków i zasobu potrzeb komunikacyjnych.


Zgoda, autobusy bywają przeładowane. Rozkłady są dostosowane do przepustowości głównych szlaków komunikacyjnych. Natomiast pisanie o korzystaniu z komunikacji miejskiej w tym mieście przez osoby, które są rzekomo zmuszone do tego, to jest jawna kpina i naciąganie faktów. O czym Ty w ogóle piszesz? Niemal wszyscy moi znajomi do pracy nie jeżdżą samochodem - raz, paliwo przy dojazdach do pracy 20 razy w miesiącu (układ tam - powrót) jest zdecydowanie droższe od biletu miesięcznego i to nawet x 4 (w zależności od odległości), dwa - bywa szybciej, głównie przez buspasy.
Poza tym nie zapominaj, że organizatorem przewozów wcale nie jest MPK czy Mobilis. To jest operator. Wszystkie rozkłady narzuca tam nikt inny jak ZIKIT.
Łowcakłamstwa pisze: Co do prywatnych przewoźników i ich wprowadzania, oczywistym jest, że taki przedsiębiorca nastawiony jest na maksymalizację zysku. Przekonali się o tym również w Krakowie. Z punktu widzenia pracownika, takie poczynania nie są korzystne. W stolicy małopolski kierowcy Mobilisa byli wynagradzani gorzej aniżeli kierowcy MPK S.A. Skoro ceny biletów nie mogą być podnoszone, cena paliwa jest niezależna od przedsiębiorstwa, to jakoś wszak należało realizować założenie maksymalizacji zysku. Oczywiście zaoferowane linie były na tyle atrakcyjne, by prywaciarz się na nie skusił (nieustannie przeładowane). Nadwyżka wszak nie musi iść do budżetu, a idzie do kieszeni przewoźnika. Zaś gdy linia jest nierentowna, to a jakże - prywaciarz wysuwa rękę po pieniądze miasta. Po chociażby złotówkę straty. Co gwarantuje prywatny przewoźnik? Wyciąganie się po atrakcyjne linie.
Niestety przemiany ustrojowe wymusiły na każdej branży maksymalizację zysków, więc to nie jest nic nowego. Przewoźnik w takim wypadku nie ma możliwości podnoszenia cen biletów, oczywiście, ale ma prawo domagać się zwiększenia dotacji za wykonaną pracę przewozową, jeżeli nie ma zapewnionego zysku, o którym była mowa w przetargu. I Miasto musi dać. Tak jest przy organizacji _każdego transportu publicznego_. Dla przykładu posłużę się spółką Przewozy Regionalne, która zajmuje się transportem kolejowym na zlecenia Marszałków Województw. Co roku dotacja jest zwiększana, bo koszty również rosną, zaś przychody niekoniecznie zawsze.
Przewoźnik państwowy czy prywatny ma równe szanse w przetargu. Pisanie, że wpycha się na najbardziej rentowne linie jest niedorzeczne. Obie spółki mają takie samo prawo do przetargu. Jeżeli da lepsze warunki, to dlaczego ma nie wygrać?
I tak jak napisałem wcześniej - przewoźnik prywatny daje zawsze lepsze warunki podróżowania (vide Arriva w województwie kujawsko - pomorskim).

Z mojej strony EOT, odpowiedziałem Ci najbardziej kluczowo jak tylko potrafiłem, posługując się rzeczowymi przykładami. Ja zostaję przy swoim.
Tylko, że ja poruszam problem organizacyjny komunikacji a Ty zahaczas niepotrzebnie o infrastrukturę. To jest inna inszość.



Edytowany przez BritneyKiller o 07-08-2012 - 13:28. "
Ostatnio zmieniony 07-08-2012 15:18 przez BritneyKiller, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ