Otwierane/zamykane: gastronomia

Dyskusje o barach, pubach, retauracjach, dyskotekach, kawiarniach, cukierniach i wszelkich podobnych
Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Posty: 15792
Rejestracja: 15-06-2003 23:41

Re: Otwierane/zamykane: gastronomia

Post autor: admin » 09-08-2020 21:54

Otwarcie Mr Wok już w przyszłym tygodniu.



Znamy również menu i cennik:

Obrazek

Obrazek

Swoją drogą parę tygodni temu były informacje jak to światowe firmy zmieniają swoje nazwy i logotypy które nagle uznały za rasistowskie, pewnie taki schematyczny (ale i sympatyczny) Chińczyk też by się na zachodzie nie ostał. Ale taka polityczna poprawność jeszcze do nas na szczęście nie dotarła.

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Posty: 15792
Rejestracja: 15-06-2003 23:41

Re: Otwierane/zamykane: gastronomia

Post autor: admin » 30-08-2020 18:10

I spróbowaliśmy dzisiaj Mr. WOKa. Frekwencja nadspodziewana, było ponad 20 osób. Mimo to jedzenie podawana szybko i sprawnie.
Wnętrze i muzyka zupełnie nie chińskie, raczej taka techniczno-młodzieżowa kawiarnia, bez ustawiania w jakiś określony klimat. A szkoda, bo lubię spójne zestawienia wnętrza, muzyki, światła, zapachów i smaków. Może przyjdzie i na to pora. W każdym razie wszystko nowe, czyste i schludne, a różnie w tarnobrzeskich lokalach serwujących chińszczyznę bywało. Pamiętam, że do okrąglaka (jak był niby chiński) kiedyś na próbę wszedłem, rozejrzałem się i wyszedłem.

Wydaje się, że to najlepsza chińska knajpa jaką kiedykolwiek mieliśmy w Tarnobrzegu, chociaż narzekających "specjalistów" też pewnie będzie sporo. Dania obfite i smaczne.

Porównując z najbliższą nam chyba chińską kuchnią z Sandomierza jest więcej miejsca, wygodniejsze stoliki i stoliki zewnętrzne na tarasie. Ceny pewnie podobne. Nie zauważyłem Azjatów, jeśli ktoś na to zwraca uwagę. Zestaw dań może mniejszy i mniej egzotyczny, ale klasyka jest, sajgonki, zupa, coś po tajsku, po wietnamsku, czy na gorącym półmisku. Obsługa szybsza i sprawniejsza (mimo ponad 20 osób na raz). Jeszcze jedna uwaga - nie przesiąka się tym specyficznym zapachem, czyli jest dobra wentylacja i oddzielenie od kuchni.

Stałym bywalcem nie będę, ale raz na jakiś czas można wpaść. Dobrze że pojawiła się jakaś odmiana, że jest coś nowego, oby zostało na stałe na lokalnym rynku gastronomii. Widać że wielu ludzi próbuje, czyli daje szansę. A jak tą szansę uda się wykorzystać to już zależy od obsługi. Powodzenia!

Awatar użytkownika
encore
Posty: 870
Rejestracja: 11-12-2018 11:39

Re: Otwierane/zamykane: gastronomia

Post autor: encore » 30-08-2020 19:38

Obfite to z pewnością.

Mi jednak smak nie podszedł, czego się obawiałem. Dużo lepszy jak dla mnie makaron po azjatycku podają w pele mele.

Liczyłem na przyzwoite sajgonki, jedynie one mieszczą się w granicy akceptacji, ale raczej dolnej granicy. Ogólnie jakość kiepskawa, najmniej krewetki mi podeszły bo dotąd jadałem sporo lepsze.

Liczę na to, że się polepszy bo pompa związana z otwarciem była spora i szkoda by mi było gdyby się to zmarnowało. Za kwartał spróbuję ponownie.
"Nic tak nie odciąga ludzi od prawdy, jak bezmyślne naśladowanie tego, co robią wszyscy. "

Awatar użytkownika
norweski_leśny
Posty: 220
Rejestracja: 16-07-2017 13:22

Re: Otwierane/zamykane: gastronomia

Post autor: norweski_leśny » 31-08-2020 09:36

Ja się zgodzę z przedmówcą. Niby to restauracja azjatycka, a jednak czegoś brakuje. Żeby nie było to napisze swoje uwagi. Czy coś się zmieni w tej kwestii to nie wiem. Może natomiast trafi do właściciela i chociaż coś spróbuje zmienić.
1. Jeżeli potrawa w samej nazwie ma określenie pikantny to liczę, iż otrzymane dane takie będzie. Natomiast nie różniło się ono praktycznie od drugiego. Więc tu mocno coś jest nie tak. Ma być pikantne a nie łagodne. Dobrze wiem co zamawiam i liczę na ostrość. (Chociaż sama obsługa informowała, iż danie to nie będzie ostre za co plus - pasuje zapytać, po co w takim razie jest w ofercie?).
2. Zamówienie dwóch potraw na raz (z kurczakiem) skończyło się stwierdzeniem o braku różnic pomiędzy nimi. Miały się różnić ale tak nie było. Mogłem swobodnie zajadać się nimi naprzemiennie i wychodziło na to, iż jem to samo. (Może jakimś wybitnym znawcom smaków nie jestem ale różnice powinny być wyczuwalne).
3. Co do wielkości porcji to mam mieszane uczucia, bo to chyba zależy od dania jakie się zamówi. Wiem, że tego nie powinienem robić ale w Vivo porcję są większe a jednocześnie nieco tańsze. (Niech będzie, iż tu się czepiam - jak jakość wrośnie to porcję mogą być takie jak są i nie będę miał z tym problemu).
4. Natomiast tego, iż w jednym daniu mięsa musiałem dosłownie "szukać" to nie odpuszczę! Proszę sobie spojrzeć na menu. Co tam jest napisane? Kurczak taki/siaki/owaki. No właśnie. Więc ten kurczak powinien się znajdować w tym daniu. Rozumiem, że warzyw może być sporo (bo taki typ kuchni i ok) ale są pewne granice. Oprócz tych warzyw to mięsa powinna być odpowiednia ilość. Może zrównoważanie proporcji między mięsem a ilością warzyw, spowoduje rozwiązanie uwagi z punktu 3 jak i tego. Mówiąc szczerze to byłem rozczarowany ilością mięsa. Doszedłem do wniosku, iż jedyne co opłaca się zamawiać to kurczaka, który jest smażony w kawałkach bo wtedy jest ok (np. kurczak chrupiący - jak dla mnie najlepsze danie z całej oferty).
Podsumowując to bardzo dobrze, że takie coś powstało. Na pewno za jakiś czas wybiorę się ponownie zobaczyć co i jak. I liczę, że pojawią się inne dania w ofercie (może usunąć jakieś dania, które są właściwie bez różnic w smaku i w ich miejsce wprowadzić coś nowego?) a te obecne zostaną dopracowane.

ODPOWIEDZ