Tłumaczycie swoim córkom by sie nie odchudzały?

Ale nie tylko o dzieciach
marysia48
Posty: 855
Rejestracja: 29-08-2015 21:49

Tłumaczycie swoim córkom by sie nie odchudzały?

Post autor: marysia48 » 17-04-2016 23:31

"Ten program jest realizowany w szkołach, warto zobaczyć:-)
http://www.trzymajforme.pl/index/?id=70 ... bfca35afb3"
Ostatnio zmieniony 17-04-2016 23:31 przez marysia48, łącznie zmieniany 1 raz.

stachu
Posty: 1895
Rejestracja: 03-02-2015 23:29

Tłumaczycie swoim córkom by sie nie odchudzały?

Post autor: stachu » 18-04-2016 00:48

"dzięki Marysiu za stronkę, dobranoc."
Ostatnio zmieniony 18-04-2016 00:48 przez stachu, łącznie zmieniany 1 raz.

andriu81
Posty: 1484
Rejestracja: 29-05-2010 03:51

Tłumaczycie swoim córkom by sie nie odchudzały?

Post autor: andriu81 » 18-04-2016 15:07

"Dzisiejsze dzieci są przyzwyczajone do siedzenia po nocach,stąd problemy ze wstawaniem rano. Rano wstają na ostatnią chwilę,stąd brak śniadania.Śniadanie rzadko bywa przygotowane,a organizm rano nie jest gotowy na zjedzenie innego posiłku niż ciastko.Tak to działa.A po słodyczach nie ma się pełni wydajności ani fizycznej ,ani umysłowej,to jest taka praca na pół mocy.Oczywiście da się pracować na głodzie,organizm ma skumulowaną w wątrobie substancję z której produkuje glukozę na wypadek długiej głodówki.Ale żadne dziecko nie podejmie się takiego poświęcenia,tylko zdobędzie za wszelką cenę chociażby słodzoną wodę gazowaną,czy soczek,cokolwiek co zawiera cukier.Oczywiście taki słodycz nie działa szkodliwie,jest spalany podczas wysiłku. Natomiast nie da wystarczającej mocy.
Szkodliwość słodyczy polega na tym że trudno kontrolować reakcję organizmu na nie.Każda silna dawka cukru wywołuje nagły skok poziomu insuliny.Jeśli dzieje się to w trakcje np pracy fizycznej,to ten cukier zdąży się spalić,nim pojawi się insulina.Trudno wytłumaczyć dziecku,że jedz batonika tylko przed wf-em ,a podem nie jedz,bo i tak zapomni.Tu potrzebny nawyk

Rozwiązaniem problemu z żywieniem byłoby wprowadzenie pracy szkoły na drugie i trzecie zmiany,zdaje się że w niektórych krajach tak jest. Dzieci przychodziłyby wypoczęste ,najedzone,spokojne,zrelaksowane.

A z tym odchudzaniem wśród nastolatek,problem polega na tym ,że ulegają długotrwałej presji ze strony tak rówieśników jak mediów,widząc tylko jedną stronę medalu,czyli dążąc do jakiejś tam wykreowanej sylwetki.Nie zagłębiają sie w temat,nie dostrzegają ani skutków ,ani tego że sylwetki nie buduje się poprzez niejedzenie.Presja nadal jest ,a jak iść do celu to wszelkim kosztem.Najprościej jest niejeść ,więc nie jedzą."
Ostatnio zmieniony 18-04-2016 15:07 przez andriu81, łącznie zmieniany 1 raz.

stachu
Posty: 1895
Rejestracja: 03-02-2015 23:29

Tłumaczycie swoim córkom by sie nie odchudzały?

Post autor: stachu » 18-04-2016 16:22

"
A z tym odchudzaniem wśród nastolatek,problem polega na tym ,że ulegają długotrwałej presji ze strony tak rówieśników jak mediów,widząc tylko jedną stronę medalu,czyli dążąc do jakiejś tam wykreowanej sylwetki.Nie zagłębiają sie w temat,nie dostrzegają ani skutków ,ani tego że sylwetki nie buduje się poprzez niejedzenie.Presja nadal jest ,a jak iść do celu to wszelkim kosztem.Najprościej jest niejeść ,więc nie jedzą.
no dlatego dużo zależy przede wszystkim od rodziców i trochę od nauczycieli"

ODPOWIEDZ