Tablica poświęcona Hieronimowi Dekutowskiemu w klasztorze ojców Dominikanów

Wiesz coś ciekawego o Tarnobrzegu? Podziel się z innymi.
p_atryk
Posty: 119
Rejestracja: 27-03-2016 21:15

Tablica poświęcona Hieronimowi Dekutowskiemu w klasztorze ojców Dominikanów

Post autor: p_atryk » 24-05-2020 13:20

12 marca 1989 roku odsłonięto w klasztorze ojców Dominikanów tablicę poświęconą pamięci Hieronima Dekutowskiego i jego podkomendnych zamordowanych 40 lat wcześniej przez Urząd Bezpieczeństwa.

Znalazłem artykuł w Rzeczpospolitej opisujący to wydarzenie m.in. tak:

,,Po 40 latach spotkali się w Tarnobrzegu ludzie niepomni zbrodni ugrupowania <Zapory>, którzy - mimo licznych protestów - w kościele nanieśli na tablicę nazwisko okryte ponurą sławą''

Wiadomo: były to czasy gdy o żołnierzach wyklętych mówiło się albo źle albo wcale, stąd wydźwięk artykułu nie dziwi.

Kiedyś słyszałem czy też może gdzieś przeczytałem (nie pamiętam), że w czasie odsłonięcia tablicy gdy przemawiał Władysław Siła-Nowicki (zwierzchnik ,,Zapory'' po linii politycznej) rozległy się gwizdy. Miały być one powodowane tym, że Siła-Nowicki przez wiele lat był uważany za tego, który wydał ,,Zaporę'' ubecji (złożyło się na to głównie to, że jako jedynemu ze skazanych w procesie przed WSR w roku 1948 na karę śmierci, wyrok zamieniono na dożywocie, a także pogłoskami wypuszczanymi celowo przez ubecje mającymi zagmatwać sprawę)

Czy to jest prawda? Czy raczej po prostu gwizdali przeciwnicy upamiętnienia Dekutowskiego i jego żołnierzy tablicą pamiątkową?
(w ogóle czy to, że byli wśród miejscowych jacyś przeciwnicy czy to raczej byli tylko pracownicy organów, a to że protestowali zwykli ludzie w to wątpię bo przecież w przypadku ,,Zapory'' nie mamy do czynienia z kontrowersjami takimi jak w przypadku ,,Burego'', ,,Ognia'' czy ,,Wołyniaka'')

Ma ktoś może informacje na ten temat?

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Posty: 16001
Rejestracja: 15-06-2003 23:41

Re: Tablica poświęcona Hieronimowi Dekutowskiemu w klasztorze ojców Dominikanów

Post autor: admin » 24-05-2020 16:02

Przeciwnicy raczej nie. Ludzie, którzy mogli być przekonani, że Siła-Nowicki go wydał - może tak.
Gdzieś czytałem, że zwolnili go przede wszystkim za związki rodzinne, bodajże z Feliksem Dzierżyńskim.
W marcu 1989 Rzeczpospolita (przez lata gazeta prorządowa, chociaż różne były rządy) mogła jeszcze różnie pisać, również propagandowo. Wydaje mi się że byłem na tej uroczystości, pamiętam flagi KPNu w kościele. Protestów i krzyków jednak nie kojarzę.

p_atryk
Posty: 119
Rejestracja: 27-03-2016 21:15

Re: Tablica poświęcona Hieronimowi Dekutowskiemu w klasztorze ojców Dominikanów

Post autor: p_atryk » 24-05-2020 18:06

Nie dodałem tego:

To, że Władysław Siła-Nowicki nie wydał Hieronima Dekutowskiego i jego współtowarzyszy jest już dzisiaj jasne.

Zdrajcą był - będący na usługach bezpieki - zastępca Dekutowskiego - Stanisław Wnuk pseudonim ,,Opal'' (co ustalili całkiem niedawno pracownicy lubelskiego Oddziału IPN. (http://www.podziemiezbrojne.pl/?p=915)

Przez długi czas za zdrajcę uważano inspektora lubelskiego WiN Franciszka Abraszewskiego ,,Borutę'' ale to była raczej gra bezpieki (chociaż dziś niektórzy są skłonni przyjąć, że i on odegrał jakąś rolę). No i były podejrzenia wobec Siły-Nowickiego - ale te raczej wynikały z tego że uniknął kary śmierci. Tam rzeczywiście odegrały role związki rodzinne Nowickiego z Dzierżyńskimi. Najprawdopodobniej życie mu uratowała siostra Feliksa Dzierżyńskiego Aldona przekazując partii listy jakie do niej słał jej brat Feliks z syberyjskiego zesłania

orange
Posty: 845
Rejestracja: 04-01-2019 11:38

Re: Tablica poświęcona Hieronimowi Dekutowskiemu w klasztorze ojców Dominikanów

Post autor: orange » 25-05-2020 14:10

Wikipedia pisze tak...

12 września 1947, wydał ostatni rozkaz, w którym przekazał dowództwo nad pozostałymi oddziałami kpt. Zdzisławowi Brońskiemu ps. „Uskok”.
W prywatnym liście do „Uskoka” napisał:

„Ja dziś wyjeżdżam na angielską stronę – jestem umówiony z chłopakami co do kontaktów, jak będę po tamtej stronie. Stary – najważniejsze nie daj się nikomu wykiwać i bujać, jak tam wyjadę, załatwię nasze sprawy pierwszorzędnie – kontakt będziemy mieć i tak. Czołem, Hieronim”.

Ludzie „Zapory”, docierając kolejno, w połowie września 1947, na punkt przerzutowy w Nysie na Opolszczyźnie, trafiali bezpośrednio w ręce katowickiego UB.
Jednym z agentów, który doprowadził do aresztowania „Zapory” i jego ludzi, był jego zastępca, Stanisław Wnuk ps. „Opal (informator WUBP w Lublinie).

Ludzi aresztowano, wywożono i mordowano.
Coraz więcej było ludzi „spalonych”, niemających możliwości powrotu do domów...
Zorganizowany wyjazd i przerzut za granicę był najprawdopodobniej prowokacją UB.
Wszyscy jego uczestnicy zostali aresztowani pomiędzy 15 a 17 września 1947 r. w okolicach Nysy.
Mjr Dekutowski po przewiezieniu go do więzienia MBP na warszawskim Mokotowie poddany został brutalnemu śledztwu, które trwało od września 1947 r. do czerwca 1948 r.

Składowi sędziowskiemu przewodniczył mjr Józef Badecki, będący wcześniej m.in. członkiem zespołu sędziowskiego WSR, który skazał na śmierć rotmistrza Witolda Pileckiego.
Mjr Dekutowski został skatowany (połamano mu kończyny i wybito wszystkie zęby), a następnie osadzony w karcerze, gdzie przebywał do egzekucji.
7 marca 1949 r. w więzieniu MBP na warszawskim Mokotowie władze komunistyczne wykonały na nim karę śmierci.
Majora Hieronima Dekutowskiego przebrano w niemiecki mundur i wyprowadzono na śmierć.
Został zamordowany w podziemiach mokotowskiego więzienia ok. godziny 19.00 strzałem w głowę przez sierż. Piotra Śmietańskiego, który zastrzelił także rotmistrza Pileckiego i majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”.
Następnie w pięciominutowych odstępach czasu śmierć ponieśli kolejno pozostali skazani w tej sprawie.

Informator ps. „Iskra” został prawdopodobnie zwerbowany do współpracy przez funkcjonariusza UB kpt. Wincentego Wojciusza[2] w grudniu 1945 roku lub na początku stycznia 1946 roku, kiedy był więziony na Zamku w Lublinie. W aktach śledczych dotyczących Stanisława Wnuka, który pełnił w latach 1944 – 1945 funkcję zastępcy mjra „Zapory” zachowała się bowiem, sporządzona w języku rosyjskim przez kpt. Wincentego Wojciusza notatka, w której czytamy:

„(…) W rozmowie z kpt. Wojciuszem „Opal” zameldował, co następuje:

1.W mieście Warszawie zamieszkuje łączniczka AK, która co miesiąc dostarcza literaturę lubelskiemu okręgowi AK. Wymieniona łączniczka ma łączność z londyńską delegaturą rządu emigracyjnego w Warszawie. „Opal” osobiście zna tą łączniczkę i może ją wydać organom Bezpieczeństwa.
2.On też osobiście zna łączniczkę AK zamieszkała w mieście Łodzi i mającą kontakty z kraśnickim i pułaskim inspektoratem AK oraz puławskim obwodem. Komendantem kraśnickiego Obwodu jest kpt. „Rymsza”[3], z którym „Opal” jest dobrze znajomy i może z nim nawiązać łączność.
3.„Opal” osobiście zna komendanta rejonu AK „Bolka” działającego w rejonie Urzędowa i może go wydać Bezpieczeństwu.
4.Zna z twarzy łącznika lubelskiego inspektoratu i obwodu AK za pośrednictwem, którego można zatrzymać komendanta obwodu „Borutę”. „Opal” posiada do niego kontakt.
5. „Opal” może nawiązać kontakt z komendantem oddziałów NSZ „Cichy”[4] i „Orłem"[5] działającymi w rejonie Gdyni-Gdańska i Sopot.
6.Obiecuje także wydać „Zaporę” t.j. Dekutowskiego Henryka urodz. w mieście Tarnobrzegu woj. Rzeszowskiego rodzina którego zamieszkuje w Tarnobrzegu woj. Rzeszowskiego rodzina którego zamieszkuje w Tarnobrzegu ul. Kolewa nr 67. Według słów „Opala” „Zapora” winien znajdować się na wolności u swojej siostry w miesiącu styczniu r.b.
7.„Opal” może nawiązać kontakt z wieloma komendantami dywersyjnych placówek w puławskim powiecie.
Dnia 3.I.1946 r. (…)

ODPOWIEDZ