Bezrobocie w Tarnobrzegu spadło do 10%

Opublikowano dnia 11-08-2017

Picture 0 for Bezrobocie w Tarnobrzegu spadło do 10%
Po raz pierwszy od... kąd pamiętam bezrobocie w Tarnobrzegu spadło do 10%. Śledząc wyniki z zeszłych lat możemy się spodziewać, że już w lipcu stopa bezrobocia dla Tarnobrzega powinna w końcu osiągnąć wartość jednocyfrową.
Stopa jest co prawda wyraźnie wyższa niż średnia krajowa (7,1% dla czerwca), ale zrównała się za to ze stopą dla Województwa Podkarpackiego, którą zwykle nieco przekraczaliśmy.

Porównując dane dla miesiąca czerwca z ostatnich siedmiu lat, widzimy wartości:
2010 - 13,4%
2011 - 13,9%
2012 - 14,6%
2013 - 14,8%
2014 - 15%
2015 - 13,4%
2016 - 12%
2017 - 10%

W ciągu ostatnich trzech lat stopa bezrobocia spadła zatem w Tarnobrzegu o 5%, a patrząc na liczby bezwzględne mamy o 900 bezrobotnych mniej.

Przejdźmy do struktury tarnobrzeskiego bezrobocia.
Spośród 1757 mieszkańców Tarnobrzega zarejestrowanych w tarnobrzeskim UP 940 to kobiety. Prawo do zasiłku posiada 319 osób, a 65 osób stało się bezrobotnymi w wyniku zwolnień grupowych.

Największą grupę bezrobotnych stanowią absolwenci szkół zawodowych - 459 osób. 440 osób posiada wykształcenie policealne i średnie zawodowe, 191 ogólnokształcące, a 396 wykształcenie wyższe. Dla 271 osób nie mamy szczegółowych danych, znajdują się zatem w grupie "pozostałe".

Wśród bezrobotnych dominują młodzi mieszkańcy miasta.
149 osób mieści się w przedziale wiekowym 18-24 lata, 494 w przedziale 25-34, 444 w przedziale 35-44 lata, 359 w zakresie 45-54 lata, 205 w wieku od 55 do 59 lat, 106 osób ma ponad 60 lat.

Informacje i wykres za Urzędem Pracy.
Szczegółowe opracowanie dla czerwca znajduje się pod tym linkiem
 

Komentarze

Możesz komentować ten wpis także bezpośrednio na forum

  • Admin

    Stopa jest co prawda wyraźnie wyższa niż średnia krajowa (7,1% dla czerwca), ale zrównała się za to ze stopą dla Województwa Podkarpackiego, którą zwykle nieco przekraczaliśmy.


    A to ciekawe, jeśli statystyki wskazują zwykle większe bezrobocie w Tbg niż średnia województwa. Intuicja podpowiada, że powinno być u nas w mieście mniej bezrobotnych niż średnio w całym województwie, zwłaszcza, że przez lata faktyczny brak pracy maskowały przyznane wcześniejsze emerytury dla siarkowców (w końcu emeryt to nie bezrobotny, nawet jeśli faktycznie ma 55 lat i szuka pracy). Jakoś to wyjaśniają? Może gdzie indziej jest ukryte bezrobocie w rolnictwie? Może średnią bezrobotnych zaniżają ośrodki z rozwiniętym wciąż przemysłem? Czy rzeczywiście w tym Tarnobrzegu było gorzej niż średnio na Podkarpaciu?
  • Nawet w tym roku różnica sięgała 0,6% na naszą niekorzyść, tzn. o tyle większą stopę bezrobocia mieliśmy niż dla całego województwa.

    Wypadamy nadal dużo gorzej niż Krosno, Stalowa Wola, Mielec czy Rzeszów, ale tak jest od lat. Co ciekawe od dłuższego czasu w powiecie tarnobrzeskim mamy niższe bezrobocie niż w Tarnobrzegu, obecnie jest to 8,6%.
    A tak to wygląda na koniec czerwca, przy czym kolejno jest powiat, ilość bezrobotnych w tysiącach i stopa bezrobocia.

    1. niżański 4,0 17,5
    2. brzozowski 4,7 16,5
    3. leski 1,8 16,0
    4. bieszczadzki 1,3 15,5
    5. przemyski 4,1 14,9
    6. strzyżowski 3,8 14,9
    7. leżajski 3,7 13,6
    8. jarosławski 7,0 13,3
    9. przeworski 4,4 13,3
    10. m. Przemyśl 3,7 13,2
    11. ropczycko-sędziszowski 3,4 12,4
    12. łańcucki 3,6 11,7
    13. jasielski 5,8 11,2
    14. m. Tarnobrzeg 1,8 10,0
    15. rzeszowski 6,7 9,8
    16. lubaczowski 2,3 9,7
    17. kolbuszowski 2,3 9,7
    18. krośnieński 3,1 8,6
    19. tarnobrzeski 1,9 8,6
    20. dębicki 4,5 7,6
    21. sanocki 3,1 7,5
    22. mielecki 3,9 6,3
    23. m. Rzeszów 7,3 6,1
    24. stalowowolski 2,6 5,9
    25. m. Krosno 1,2 3,9
    WOJ. PODKARPACKIE 92,0 10,0
  • No i mamy!
    Stopa bezrobocia w Tarnobrzegu spadła poniżej 10%. W lipcu 2017 wynosiła oficjalnie 9,8%, ciut mniej niż średnia podkarpacka.
    http://tarnobrzeg.praca.g…obocia-w-lipcu-2017-roku
  • No to teraz czekamy już tylko na wzrost płac lub przybycie Ukraińców.



    Edytowany przez iv o 02-09-2017 - 01:37.
  • Miarą poprawy sytuacji jest zapewne ogłoszenie na tym portalu o pracy od 8.00 do 18.00 za 65 zł dziennie... Da to rewelacyjne 1365 zł miesięcznie. Jedyne, co się ciśnie na usta to WOW!
    W Mielcu w jednym z zakładów "na strefie" już powiedzieli walczącej o podwyżki załodze: albo wracacie do pracy albo bierzemy Ukraińców na wasze miejsce.

    Tarnobrzeg ma program regularnego sprowadzania Ukraińskiej młodzieży. Ta młodzież już wkrótce będzie konkurowała o miejsca pracy z Tarnobrzeżanami. To znaczy, że jeszcze więcej nas stąd wyjedzie a dla władzy chyba wszystko jedno kim rządzi: Polakami, Muzułmanami czy Ukraińcami.
    Na Zachodzie mają zalew Muzułmanów - my mamy zalew Ukraińców. Tam demokratycznie przejmują władzę - Londyn nie jest jedynym przypadkiem - i u nas wkrótce też dorwą się do władzy jako "naturalizowani Polacy" z okazji rozdawania im obywatelstwa na prawo i lewo. Od lat pojawiają sie artykuły o handlu "kartą Polaka: za Bugiem i nikt z tym nic nie robi. I później mamy męty spod ciemnej gwiazdy jako "Polaków". W Szwecji mają Szwedów Etiopskich czy Erytrejskich my mamy Polaków Ukraińskich czy Kazaskich.



    Edytowany przez dino o 02-09-2017 - 08:26.
  • Już, albo wkrótce za 65 zł dniówki nie będzie komu pracować, bo jest w czym wybierać. Pensje będą musiały rosnąć.
    W nisko wynagradzanych pracach jest teraz całkiem spory wybór. Właściwie stale kogoś potrzebuje Lidl, Biedronka, Sezam, McDonalds, Pilkington, Thoni Alutec, Fenix Metals, Merkury Market czy knajpy.

    Ukraińska młodzież w Polsce jest nieporównywalna z muzułmańskimi imigrantami na Zachodzie.

    Po pierwsze są legalnie, czyli mamy wszystkie dokumenty, identyfikację, wiemy kto to jest. Na Zachodzie mamy nielegalnych imigrantów, którzy podają fałszywe dane, rejestrują się wiele razy pod fałszywymi danymi, wiekiem itd.
    Po drugie przyjeżdżają tu uczyć się (płacą za to) lub ciężko pracować, a nie żyć z socjalu jak nielegalni emigranci z Zachodu. Pracując coraz częściej legalnie, płacąc u nas podatki i składki ubezpieczeniowe, kupując mieszkania itd.
    Po trzecie naprawdę są potrzebni. Jeśli nie przyjadą, to Tarnobrzeg za 30 lat się zupełnie wyludni. I tak będzie problem, bo dlaczego mieliby przyjeżdżać akurat do Tarnobrzega, jak mogą gdzie indziej?
    Po czwarte są stosunkowo bliscy nam kulturowo i za jakiś czas można liczyć na daleko posuniętą integrację. Nasze relacje to nie tylko Wołyń i Chmielnicki, ale setki lat współistnienia w ramach jednego państwa.
    Po piąte nie przyjeżdżają do gett i zamkniętych ośrodków, ale bardzo ładnie się rozpraszają.
    Po szóste czasem naprawdę są to pożądani fachowcy, a nie ludzie bez zawodu do najprostszych prac.
    Po siódme nie niosą zagrożenia terrorystycznego. Ale już jakieś przestępcze środowiska na pewno będą przechodzić na naszą stronę.
  • dino, zapomniałeś ilu Polaków wyjechało na zachód by zarobić pieniądze?
    Jedni wracają, inni zostają.
    Na wschodzie zostało wielu Polaków po zmianie granic i chcesz zabronić im, im dzieciom czy wnukom powrotu do Polski?
    Nawet jeżeli Ukraińcy są prawosławni to nic mi to nie przeszkadza.
    Natomiast islamski terroryzm bardzo mi przeszkadza.

    Poza tym całkowita zgoda z tym co napisał Admin. Nic dodać nic ująć.
  • @Admin
    1. Po pierwsze są legalnie, czyli mamy wszystkie dokumenty, identyfikację, wiemy kto to jest.
    Przecież napisałem, że "kartą Polaka: handluje się na Wschodzie od lat 2000.
    https://opinie.wp.pl/kwitnie-handel-karta-polaka-6037836992512641a
    Czyli wiemy tyle, ile we Włoszech o osobach z czterema Afrykańskimi paszportami.

    2. Po drugie przyjeżdżają tu uczyć się (płacą za to) lub ciężko pracować, a nie żyć z socjalu jak nielegalni emigranci z Zachodu.
    Płacą za naukę pobierając stypendia:
    http://www.perspektywy.pl/portal/index.php?option=com_content&view=article&id=1781:polskie-stypendia-dla-studentow-z-ukrainy&Itemid=119
    W rozmowie z Onetem prof. Bogusław Paź ocenia jednak: - Ukraińskim studentom często chodzi o zalegalizowanie pobytu i pieniądze, które na studiowanie dostają od państwa polskiego.
    Prof. Paź dodaje: - Ukraińcy nigdzie w Europie nie mają tak dobrych warunków jak w Polsce. Nie mam nic przeciwko obecności ukraińskich czy np. rosyjskich studentów, ale chodzi mi o błędną politykę polskich władz w stosunku do naszych uczelni i polskich studentów. Władze te z jednej strony w rażący sposób zaniedbują elementarne potrzeby Polaków odnośnie warunków studiowania i pracy naukowej na uczelniach, z drugiej natomiast hojną ręką wydają pieniądze (stypendia) na studentów z Ukrainy bez określania jakościowych wymogów ani merytorycznego uzasadnienia ich pobytu w Polsce.

    - Niedługo język ukraiński stanie się wykładowym - skarżą się polscy studenci. Część z nich mówi wprost, że Ukraińców jest na lubelskich uczelniach za dużo. Mają za złe, że nie chcą uczyć się języka polskiego, zajmują akademiki, a wykładowcy patrzą na nich przez palce.
    Generalnie Ukraińcy w Polsce za studia muszą płacić. Zwolniony z opłat jest ten, kto posiada Kartę Polaka. Dostaje on także stypendium od rządu RP. Obecnie wynosi ono miesięcznie 900 zł. - Przed rozmową uczyłem się dwa dni, potrafiłem powiedzieć: "dziękuję", "przepraszam", jak się nazywam. Mimo to przyjęli mnie. Na pierwszych zajęciach nic nie rozumiałem, nie potrafiłem niczego zapisać. - Wywiesiliśmy polskie flagi. Dyrekcja akademika kazała je zdjąć, że niby brudne. Tak naprawdę nie chcieli nimi razić w oczy Ukraińców, którym nie pasują nasze symbole. Tymczasem flagi ukraińskie wiszą dalej - twierdzi Monika. Dziewczyna nie zgadza się z tłumaczeniem władz UMCS, że polska flaga została zdjęta, bo była brudna i ktoś przytrzasnął ją okiennicą.

    Czyli mamy taką sytuację: kupujemy sobie za hrywny "kartę Polaka" jedziemy do Polski, zapisujemy się na uczelnię i dostajemy 900 zł
    Więc JAK ZA TO PŁACĄ???

    3. Po trzecie naprawdę są potrzebni. Jeśli nie przyjadą, to Tarnobrzeg za 30 lat się zupełnie wyludni. I tak będzie problem, bo dlaczego mieliby przyjeżdżać akurat do Tarnobrzega, jak mogą gdzie indziej?
    I za 30 lat będziemy mieli ukraińskiego prezydenta z ukraińska Radą Miasta, która podejmie uchwałę, że Polacy płacą 2000 zł podatku a Ukraińcy są z niego zwolenieni.
    SZALEŃSTWO!

    4. Po czwarte są stosunkowo bliscy nam kulturowo i za jakiś czas można liczyć na daleko posuniętą integrację.
    Pobożne życzenia podobnie jak lewaków na Zachodzie, że im sie muzułmanie zintegrują.
    Niemalże KAŻDA ukraińska organizacja oparta jest na roszczeniach wobec Polaków! I nie dotyczy to tylko ukriańskich organizacji studenckich żądających WIĘKSZYCH stypendiów.

    5. Po piąte nie przyjeżdżają do gett i zamkniętych ośrodków, ale bardzo ładnie się rozpraszają.
    Rozpraszają się w skupiska. Jak we Wrocławiu. I Przemyślu, który chyba już przejęli. Nawet w Biedronce tam obsługują. I już sięgają po urzędy w administracji publicznej.
  • Chichot historii...albo nie wiem czego. Ostatnio słyszałem z bardzo wiarygodnego źródła, że prezes Jania zamierza....wybudować za 2 mln zł hotel dla Ukraińców - naturalnie pracowniczy. Może by tak dać jednak te pieniądze polskiemu pracownikowi? Zresztą o Pilkingtonie nawet mi się pisać nie chce po tym, co słyszę od "starych" pracowników. Włosi chcieli dać podwyżki, ale związki....zabroniły :) cyrk. Teraz będzie tania siła z Ukrainy. Władze władzami, ale co Polak czyni Polakowi?
  • Ukraińcy powiedzieli że muszą zarobić na rękę 2500 plus mieszkanie, wypłata oscyluje dla pracownika linii produkcyjnej 1700, ciekawe co na to pracownicy PAP.
  • W Niemczech przykładowo Polak na budowie jako fachowiec zarobi od 10 do 15 euro za godzinę pracy. Przeliczcie sobie to na PLN-y średnio za 55 godzin tygodniowo. Z tego trzeba zrobić zakupy (średnio 100 euro na tydzień) i zapłacić kwaterę (ok. 250 euro na miesiąc). Skoro ruski przyjeżdża na "zachód" oczekuje tego samego, tak?
  • @mariano
    Pilkington korzysta ze zwolnień podatkowych. Zwolnienia są ze względu na lokalizację zakładu w strefie. Strefa jest po to, by POLACY mieli pracę. Skoro sytuacja wygląda tak, że na strefie zatrudniają Ukraińców to niech PŁACĄ PODATKI! Inaczej po co nam zakład, który nie tworzy miejsc dla POLAKÓW ani nie płaci podatków?
    W czasie rekruatcji oferują 2300 zł. Tyle samo w Machowie zarabiało się w 1972 roku. Tyle, że to było 2300 "na rękę", rachunki za mieszkanie wynosiły 400 zł, a pełny wkład na M-2 30 000 zł.
    @marcinekjadi
    2 500 zł na rękę dla Ukraińca na stanowisku robotniczym? To daje około 42 000 zł brutto rocznie. Średnia dla Tarnobrzega jest mniejsza...



    Edytowany przez dino o 02-09-2017 - 20:12.
  • dino

    W Szwecji mają Szwedów Etiopskich czy Erytrejskich my mamy Polaków Ukraińskich czy Kazaskich.


    Ironię o kazachskich Polakach sobie daruj. W Kazachstanie jest sporo Polaków, których rodzice czy dziadkowie nie z własnej woli wybrali się na daleką wycieczkę. Wielu z nich żyje co najmniej skromnie, ale pielęgnują w kolejnym już pokoleniu swoją polskość - za co należy im się szacunek. Wiele osób uważa, że mamy moralny obowiązek ich wspierać, czy poprzez pomoc wysyłaną tam, czy też właśnie poprzez ułatwienia w powrocie do dawnej ojczyzny.
    Na Ukrainie też nie wszędzie łatwo jest przyznawać się do polskich korzeni.

    Admin

    Ukraińska młodzież w Polsce jest nieporównywalna z muzułmańskimi imigrantami na Zachodzie.


    Admin, zgadzam się z całą Twoją analizą, od "po pierwsze" do "po siódme".

    Poza tym, skoro nasza młodzież wyjechała, to ktoś musi tu pracować za te kilka lat, bo z kogoś państwo będzie musiało zedrzeć choćby minimalne emerytury dla nas i utrzymać sieć szpitali, w których będziemy się leczyć. A jak jeden pracujący będzie musiał utrzymać kilku niepracujących , to... nie utrzyma.
    Dla niewtajemniczonych dwie prawdy: 1) państwo nie ma swoich pieniędzy, utrzymuje się z różnych podatków 2) emerytury nie są wypłacane z mitycznych naszych kont w systemie, bo co roku państwo musi dorzucać grube miliardy do worka, z którego wypłaca emerytury - a dorzuca się z pieniędzy patrzy pkt 1). Dlatego te podatki ktoś musi płacić.

    A że pracują za niższe stawki? Cóż, niedługo Polacy po prostu nie będą chcieli za takie pieniądze pracować i już. Mówi się, że gospodarka amerykańska nawet dziś trzyma się m.in. dzięki imigrantom, którzy pracują za niskie stawki. Dla przykładu: dzięki tanim pracownikom zdecydowanie więcej osób stać na wynajęcie opiekunki do dziecka, więc państwo mogło uniknąć wprowadzenia urlopów macierzyńskich (co wymaga większego opodatkowania pracy) czy rozbudowanej sieci publicznych żłobków i przedszkoli (co wymaga większych podatków).

    Warto więc mieć imigrantów, ale takich, co przyjechali pracować, a nie pobierać.
  • Apropo emigrantów pracujących w Polsce. "dobra zmiana" szykuje ustawę ograniczająca napływ pracownikow z Ukrainy. http://strajk.eu/smierdzaca-chata-wuja-mariusza/