Janusz Korwin-Mikke odwiedził Tarnobrzeg

Opublikowano dnia 02-12-2017

Picture 0 for Janusz Korwin-Mikke odwiedził Tarnobrzeg
Na spotkaniu z Januszem Korwin-Mikkem w Starym Browarze zabrakło miejsc siedzących. Na sali zgromadziło się ponad sto osób.
Publika tradycyjna - dominowała młodzież męska, na co dzień niezwiązana z polityką, odmiennie chociażby niż na niedawnym spotkaniu z pp Łukacijewską i Nitrasem.
Temat przewodni spotkania wychodził z nazwy partii - Wolność. Wolność, którą nam, przy braku reakcji z naszej strony, stopniowo odebrano i przekazano urzędnikom, nawet na bardzo podstawowych poziomach jak wybór pożywienia, troska o zdrowie, wychowanie dzieci, umowy między ludźmi, czy wydatkowanie zarobionych pieniędzy.

Porównując spotkania z dawniejszych czasów (a pierwszy raz "na Korwinie" byłem ponad 20 lat temu) wyraźnie widać zmianę w przekazywaniu treści. Kiedyś dominowały przede wszystkim tematy związane z gospodarką i polityką międzynarodową. Było więcej anegdot, przykładów, szczegółów, konkretnych rozwiązań i propozycji, których JKM zawsze miał duże zasoby, a jak nie miał, to przekonująco wymyślał na poczekaniu. Coś jak spotkania tematyczne dla dociekliwych, z których wiele nowego można się dowiedzieć. Przekaz od lat jest ten sam, ale jednak akcenty są inaczej rozłożone.

Parę la temu pewien ksiądz spytany o katechizację w szkołach, wspomniał że to nie czas i miejsce na katechizację, ale raczej okazja do ewangelizacji. Wydaje się, że chodzi o coś podobnego. Na gospodarkę i szczegóły przyjdzie czas dla zainteresowanych, a teraz jest czas zwracania uwagi na podstawy, na rzeczy najważniejsze. Zresztą na szczegóły też czas się znalazł - spotkanie przeciągnęło się o dodatkową godzinę, a wiele pytań z publiczności dotyczyło właśnie gospodarki i polityki międzynarodowej.

Ze względu na dość spójną światopoglądowo publikę, w niewielkim stopniu poruszano delikatne tematy światopoglądowe, przewijały się raczej jako rzucone mimochodem. Jeśli ktoś nastawiał się na hajlującego Hitlerowi mizogina, czy chciał usłyszeć o "suprementacji rasy białej" (autentyk z fejsa), to mógł wyjść zawiedziony. A gdyby dokładnie posłuchał, to mógłby nawet spostrzec, że niektóre przekonania Korwina są zupełnie inne niż im się zawsze zdawało.
Co wyniknie z tego spotkania? Pewnie tradycyjnie niewiele. Parę już było korwinowych partii (JKM by napisał "partyj"), przez które przewijały się kolejne pokolenia ideowej młodzieży. Może znów ktoś obieca niskie podatki, licząc na wsparcie liberalnych wyborców. Ale posłuchać zawsze warto.
 

Komentarze

Możesz komentować ten wpis także bezpośrednio na forum

  • Czy spotkanie było rejestrowane? Można to gdzieś zobaczyć?
  • TVL było tylko kawałek, ITV Wisłę widziałem dłużej (ale nie jestem pewien czy do końca), NW24 było do końca.

    Tu jest końcówka, od wczoraj ponad 47 tys. wyświetleń.

  • Admin

    http://www.tarnobrzeg.info/images/news_picupload/pic_sid4809-0-norm.jpg
    Porównując spotkania z dawniejszych czasów (a pierwszy raz "na Korwinie" byłem ponad 20 lat temu) wyraźnie widać zmianę w przekazywaniu treści.

    Co wyniknie z tego spotkania? Pewnie tradycyjnie niewiele. Parę już było korwinowych partii (JKM by napisał "partyj"), przez które przewijały się kolejne pokolenia ideowej młodzieży.


    Ja także byłam na spotkaniu z JKM ze 20 lat temu i tak samo jak 20 lat temu na te spotkania przychodzi masa młodych ludzi, których pociągają proste rozwiązania i dowcipne odniesienia i porównania typu "nie wolno bić własności państwowej".

    Jeśli chodzi o gospodarkę, to daje z pozoru bardzo logiczny obraz. Moją podejrzliwość jednak wzbudza to, że w tej chwili nie ma w Europie państw z taką gospodarką, a i na świecie ciężko by było je znaleźć. Czyżby więc nikt nie wpadł na ten najlepszy z systemów?

    Tak wychwalane Chiny mają znikomą wolność polityczną z cenzurą internetu włącznie, natomiast za wysokim wzrostem spowodowanym wolnością od danin publicznych stoją koszty społeczne, których nie bardzo chcielibyśmy ponosić. Oraz wypaczenia, np. bardzo duża nienaturalna dysproporcja między ilością kobiet i mężczyzn w niektórych regionach, bo brak obciążeń to także brak systemu emerytalnego (utrzymanie na starość zapewnia tradycyjnie syn, a nie córka - ta zajmuje się teściami). U nas po zniesieniu systemu emerytalnego nie wiem, kto by się ludźmi starymi zajął - bo sami by pewnie nie odłożyli, skoro wg. badań JKM społeczeństwie jest 80% głupich ludzi.

    Natomiast światopoglądowo spotkanie dało mi ostateczną odpowiedź, że Korwin to absolutnie nie moja bajka. Z tymi wszystkimi jego "kobiety rozwijają się w domu, a w pracy głupieją", czy teorią, że w chłopcach (młodych mężczyznach) agresję trzeba podtrzymywać, a nie stępiać.

    Ja chcę, żeby sobie moja córka mogła wybrać, gdzie bardziej się będzie rozwijać. Szczerze dziwię się nielicznym zwolenniczkom (sala była zdominowana przez panów), które przychodzą na takie spotkania, zamiast rozwijać się w domu z dziećmi czy wnukami. Zwycięstwo poglądów, które wspierają oznacza, że do tych domów wrócą, chcąc czy nie chcąc.

    Nie lubię też tych wszystkich generalizacji typu "kobiety lubią zakupy". Niejeden facet kiedy kupuje sobie coś do wędki/motoru/broni/samochodu czy innego hobby to też lubi zakupy.

    Naruszenie wolności przez zakaz bicia dzieci ubrane było w ładną anegdotę o własności państwowej, ale przecież dyskusja o zakazie bicia dzieci zmieniła nasze nastawienie do lania pasem tak, żeby ślady zostawały. Jeszcze kilkanaście lat temu słysząc ten temat wiele osób mówiło, że w dzieciństwie było w taki sposób bite i wyrosło na porządnych ludzi. Teraz dzięki zakazowi większość dopuściłaby co najwyżej klapsy.

    Z tą pracą 6-letnich dzieci to też jakieś bzdury, bo JKM w nawiązaniu do słów o małych dzieciach pracujących gdzieś w kopalni opowiada, że jemu nie przeszkadzałoby, żeby jego 6-letnia córka pracowała 2 godziny dziennie. Tyle, że JKM dobrze wie, że światowy problem pracy dzieci i Fair trade nie dotyczy dzieciaków, które pracują 2 godziny dziennie, ale dzieci, które muszą pracować w złych warunkach cały dzień, codziennie, bez dostępu do edukacji (i co za tym idzie - możliwości poprawy swojego życia).

    Co do szczepień to też jest dłuższy temat, ale co innego wolność decydowania o dziecku, a co innego posyłanie do publicznych placówek źródeł epidemii.

    Padło też słowo o białym człowieku (w kontekście dawnej potęgi) czy homoseksualistach (w kontekście prof. Płatek, która nota bene tytuły naukowe zdobywała zajmując się prawem karnym, a nie na gender studies). Dobrze, że nie drążył tych tematów.

    Ogólnie światopoglądowo bardzo daleko od liberalizmu i bardzo daleko ode mnie. Gdyby wiele myśli zostało powiedzianych wprost, a nie anegdotycznie, większość osób mimo wszystko by się z nimi nie zgodziła.

    Natomiast doceniam go za refleksje na temat polityki międzynarodowej (z pominięciem teorii ocierających się o spiskowe). Ciekawa propozycja systemu z bardzo silnym prezydentem, wybieranym na długą, lecz jedną kadencję.
  • iv

    Jeśli chodzi o gospodarkę, to daje z pozoru bardzo logiczny obraz. Moją podejrzliwość jednak wzbudza to, że w tej chwili nie ma w Europie państw z taką gospodarką, a i na świecie ciężko by było je znaleźć. Czyżby więc nikt nie wpadł na ten najlepszy z systemów?


    Wydaje mi się, że to zostało wyjaśnione. Demokracja, z większością oczekującą że rząd im coś da. Kto obieca więcej ten wygra, a narastająca biurokracja służy sprzyja tworzeniu miejsc które można obsadzić po linii politycznej.

    iv

    Z tymi wszystkimi jego "kobiety rozwijają się w domu, a w pracy głupieją"


    To zabawne, ale każdy wychwytuje i zapamiętuje tak jak chce icon_smile
    Nie było powiedziane, że kobiety w pracy głupieją. Początek był taki, że kobiety często są skazane na pracę bardzo monotonną, z podaniem przykładów - taśma w Biedronce, produkcja, powtarzalna praca biurowa (przerzucanie papierów). Później było, że w takiej pracy nie można się rozwijać, a kolokwialnie często można nawet głupieć.
    Nie wynika zatem z tego w żaden sposób, że jak każda kobieta chodzi do pracy to głupieje, co brzmi wyraźnie antykobieco.
    Widać za to, że kobiety które bardzo często taką pracę wykonują, są poszkodowane, bo trudniej im się rozwijać zawodowo. A to już ma wydźwięk prokobiecy.

    iv

    Ja chcę, żeby sobie moja córka mogła wybrać, gdzie bardziej się będzie rozwijać.

    Oczywiście że tak! Dostrzegajmy tendencje i nie bójmy się ich nazwać. Ale przecież było głównie o Wolności. Kto jak kto, ale w przypadku JKM nie ma mowy o żadnych zakazach, regulacjach, preferencyjnym wsparciu itd. Cała prelekcja była właśnie o wolności wyboru.

    iv

    Nie lubię też tych wszystkich generalizacji typu "kobiety lubią zakupy".

    Gorzej to brzmi bez kontekstu. W tym momencie JKM chwalił kobiety jako główny element wolnego rynku, bo to one przeważnie podejmują decyzje zakupowe, kierując się rozsądkiem - gdzie taniej i lepiej. To one w ten sposób ustalają i regulują ceny. Jeśli wartość towaru w jednym sklepie wzrośnie, albo jakość spadnie, to kobieta pójdzie gdzie indziej. Mężczyzna w tym przypadku mniej kieruje się rozsądkiem (można powiedzieć że jest głupszy), bo kupi gdzie mu bliżej, albo wygodniej. I oczywiście nie mówię że tak postępują wszyscy mężczyźni, ale tendencja jest wyraźna.

    iv

    Co do szczepień to też jest dłuższy temat, ale co innego wolność decydowania o dziecku, a co innego posyłanie do publicznych placówek źródeł epidemii.

    Akurat jestem zwolennikiem szczepień, chociaż niekoniecznie przymusowych. Nie ma jednak mowy o źródłach epidemii, kiedy zdecydowana większość dzieci jest zaszczepiona. Po to się szczepi, żeby epidemii nie było. Chyba że kwestionujemy skuteczność szczepień? Ja nie kwestionuję.

    Jeśli chodzi o białych ludzi, zwróćmy uwagę że nie było mowy o ich dominacji, lepszości itd. Wręcz przeciwnie. Rasa biała była przedstawiana jako słaba, bezsilna wobec współczesnych zagrożeń. Rasizm to stawianie jakiejś rasy ponad innymi. Jeśli zatem ktoś upiera się, że JKM jest rasistą, to jest rasistą prochińskim, proarabskim i promurzyńskim, bo to ich cywilizacje konsekwentnie chwalił, krytykując naszą.
  • Admin


    Wydaje mi się, że to zostało wyjaśnione. Demokracja, z większością oczekującą że rząd im coś da.


    Tak, ostatnio czytałam takie badania, że ludzie generalnie godzą się na daniny publiczne, ale oczekują państwa opiekuńczego, a nie liberalnego. Czyli oczekują, że państwo im zabierze, ale ogarnie - bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne (to Korwin popiera), ale też drogi, służbę zdrowia, przedszkola, szkoły, emerytury


    Admin

    To zabawne, ale każdy wychwytuje i zapamiętuje tak jak chce icon_smile
    Nie było powiedziane, że kobiety w pracy głupieją. Początek był taki, że kobiety często są skazane na pracę bardzo monotonną, z podaniem przykładów - taśma w Biedronce, produkcja, powtarzalna praca biurowa (przerzucanie papierów). Później było, że w takiej pracy nie można się rozwijać, a kolokwialnie często można nawet głupieć.
    Nie wynika zatem z tego w żaden sposób, że jak każda kobieta chodzi do pracy to głupieje, co brzmi wyraźnie antykobieco.
    Widać za to, że kobiety które bardzo często taką pracę wykonują, są poszkodowane, bo trudniej im się rozwijać zawodowo. A to już ma wydźwięk prokobiecy.


    Szczerze powiedziawszy napisałam tych parę uwag właśnie licząc na odpowiedź.
    Wypowiedź nie dotyczyła ludzi wykonujących monotonną pracę, ale kobiet, które w domu się rozwijają, a w pracy głupieją. Praca wielu mężczyzn również zupełnie nie wymaga angażowania ich inteligencji i kreatywności (wiele prac fizycznych, przy taśmie, w powtarzalnych pracach biurowych). Ale mowa była tylko o kobietach. W parze: on biurkowy od przerzucania papierów/powtarzalnych decyzji, ona - fryzjerka, społeczeństwo bardziej doceni jego, ale tylko ona musi być kreatywna i się nieustannie dokształcać. Nikt nie powiedział, że pan powinien wstać zza nudnego biurka i z fantazją sprostać wyzwaniu codziennego gotowania smacznych, zdrowych i tanich obiadów dla żony i dzieci.
    Więc Ty Adminie słyszałeś o OSOBACH wykonujących nudną, nużącą i męczącą pracę - ja słyszałam tylko o kobietach, które lepiej realizują się w domu. A to już zdanie wielu panów interpretuje w sposób krzywdzący dla swoich koleżanek w pracy.

    Natomiast postulat możliwości utrzymania z rodziny z jednej pensji jest pociągający. Bardzo pomógłby nie tyle mężom, których żony mogłyby zostać w domach na całe życie, ale przede wszystkim rodzinom z małymi dziećmi i nade wszystko samotnym rodzicom, którzy w Polsce w zdecydowanej większości mają płeć żeńską. A zatem jest to postulat jak najbardziej prorodzinny icon_wink
    BTW w Polsce o docenieniu PRZEZ MAKROEKONOMISTÓW nieodpłatnej pracy na rzecz rodziny słyszałam tylko od ekonimistek z feministycznym nastawieniem. W każdym razie w PKB (powszechnie uznawanym za wskaźnik rozwoju ekonomicznego) ta praca w ogóle się nie mieści.


    iv

    Ja chcę, żeby sobie moja córka mogła wybrać, gdzie bardziej się będzie rozwijać.

    Oczywiście że tak! Dostrzegajmy tendencje i nie bójmy się ich nazwać. Ale przecież było głównie o Wolności. Kto jak kto, ale w przypadku JKM nie ma mowy o żadnych zakazach, regulacjach, preferencyjnym wsparciu itd. Cała prelekcja była właśnie o wolności wyboru.

    Słowa kreują rzeczywistość. Jeżeli nie mówimy o możliwości wyboru, a o nudnej pracy kobiet i realnych wyzwaniach dla kobiet w domu, następnym krokiem są przeszkody w rozwoju zawodowym. Nieformalne, dla dziwaczek, co nie chcą realizować się w wyciąganiu dziecka ze śmietnika icon_wink . Pojęcia szklanego sufitu i lepkiej podłogi zostały dość mocno na świecie zbadane.

    iv

    Nie lubię też tych wszystkich generalizacji typu "kobiety lubią zakupy".

    Admin

    Gorzej to brzmi bez kontekstu.


    Właśnie. Ale generalizacje szkodzą tym, co się w nich nie mieszczą. Słowa mają moc i zapadają w pamięć - bez kontekstu.


    Admin

    Akurat jestem zwolennikiem szczepień, chociaż niekoniecznie przymusowych. Nie ma jednak mowy o źródłach epidemii, kiedy zdecydowana większość dzieci jest zaszczepiona. Po to się szczepi, żeby epidemii nie było.


    Dlatego sukces ruchu antyszczepionkowego oznacza powrót chorób oraz śmierć i kalectwo dzieci. Dopóki antyszczepionkowcom wierzy nie więcej niż 20%, ci nieszczepiący pasożytują na odporności populacyjnej. Choć moja liberalna natura coraz bardziej dopuszcza możliwość braku przymusu szczepień. Z zakazem wstępu do publicznych placówek opiekuńczych i edukacyjnych do 10 roku życia dziecka, jeśli nie jest szczepione bez wyraźnych zaleceń lekarskich. A w prywatnych placówkach - niech sobie uczęszczają, z wyraźnym poinformowaniem pozostałych rodziców, jaki jest procent nieszczepionych. Bo szczepi się nie tylko, żeby własne dziecko nie chorowało, ale dla odporności całej populacji. Jak jesteś aspołeczny, to sobie przechoruj dziecko na własne ryzyko.


    Admin

    Jeśli zatem ktoś upiera się, że JKM jest rasistą, to jest rasistą prochińskim, proarabskim i promurzyńskim, bo to ich cywilizacje konsekwentnie chwalił, krytykując naszą.

    Ja po tym spotkaniu nie mogę wywieść wniosku, że JKM jest rasistą. Może takie opinie bazują na innych wypowiedziach, których nie znam.
  • tutaj moje zdanie się nie będzie liczyło ale nie lubię karierowiczów ludzi skaczących ze stołka na stołek obrażających ludzi powodujących co dla niektórych orgazm polityczny.przypomnę wypowiedź z euro parlamentu ,,przyszedłem tu po to oby zaorać UE i zarabiać pieniądze i gów... mnie obchodzi co o tym myślą inni,,-jak dla mnie to nie mentor a nawet człowiek który nie ma poukładane w sieci otaczających mózg-sory są ludzie powiedzmy skryci nie chcący poklasku a robiący więcej szanuję wyborcow tego jegomościa i nie napiszę i wstawię cytatów wypowiedzi tego jegomościa bo jestem zwykłym zjadaczem chleba i myślę rozsądnie!pozdrawiam!
  • olsen

    przypomnę wypowiedź z euro parlamentu ,,przyszedłem tu po to oby zaorać UE i zarabiać pieniądze i gów... mnie obchodzi co o tym myślą inni,,

    Można jakieś źródło? Link do takiej wypowiedzi?
    O ile pierwszą część głosi stale, trzecia, nawet jeśli niewypowiedziana, to zawsze jest w domyśle, o tyle druga część "przyszedłem tu pot o żeby zarabiać pieniądze" brzmi zupełnie niewiarygodnie.