Rządy PiS  Na dół

Idź do strony [-10 -1] 1 - 2 - 3 ... 77 - 78 - 79 ... 225 - 226 - 227 [+1 +10 +100]:

  • a brak publikacji wyroku nie sprawił,że te działania można nazwać "jawną kpiną i działaniem nie do wybronienia jakimikolwiek argumentami" ?

    codo reszty wpisu zgoda.



    Edytowany przez grassownik o 10-05-2016 - 12:30.
  • Napisz "brak niekorzystnego dla pis wyroku". Łamanie prawa i konstytucji. I tyle.

    ___________________________________________________________

    Lepiej być ateistą niż katolikiem - hipokrytą. To skandaliczne, by mówić jedno... a robić drugie... Papież Franciszek.
  • to chyba zrozumiałe ptasiorrr
  • dzięki dink00 za rozsądny głos w tej dyskusji
  • Emerycie! Znowu grosze zamiast podwyżki!

    ___________________________________________________________

    Lepiej być ateistą niż katolikiem - hipokrytą. To skandaliczne, by mówić jedno... a robić drugie... Papież Franciszek.
  • http://natemat.pl/179389,pis-uniewaznil-konkurs-by-wygrali-go-elbanowscy-niemal-8-milionow-zlotych-z-unii-europejskiej-do-podzialu
    przebiją platformerskie rodzina na swoim icon_lol
  • wychowanie dzieci to bardzo ważna sprawa ...
  • zgadza się, wiesz coś o tym?
  • Motywacja PiS, żeby wprowadzić "zabetonowanie" posłów w partii", wydaje się być oczywista. Mają większość w sejmie, ale bardzo kruchą, różnica kilku posłów. Jeśli wprowadzaliby to prawo to powinno ono obowiązywać od następnych wyborów. Tutaj też się nie łudzę, że jednak zrobiliby to tak, że obowiązywało by to natychmiast. Takie podchodzenie do sprawy stało się niestety skandaliczną normą i to na pewno nie na przestrzeni ostatnich miesięcy, tylko dużo, dużo wcześniej.



    Co do trybunału to sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. Osobiście racji nie przyznaję żadnej ze stron konfliktu. Dlaczego?
    Najpierw proste pytanie: Jakie są strony konfliktu? Myślę, że wyróżnić i wyodrębnić należy 3 strony.
    1-Stary obóz rządzący(PO+PSL dorzucić można z pewnością do tej strony konfliktu KOD i Nowoczesną oraz (z nieco mniejszą pewnością) środowiska lewicowe(Zjednoczona Lewica, Razem))
    2-Nowy obóz rządzący(PiS)
    3-Trybunał konstytucyjny
    Reszta (czyli 3 większe partie polityczne: Kukiz, Korwin, Ruch Narodowy oraz wiele pomniejszych stronnictw czy ugrupowań) trzyma się na tyle na uboczu i jest na tyle nie dotknięta bezpośrednio konfliktem, że nie musi być brana jakoś szczególnie pod uwagę jako jedna ze stron konfliktu. Należy jednak zauważyć, że od reszty także pojawiają się jakieś propozycje rozwiązania sytuacji, czy tam inne, mniej znaczące wezwania do zakończenia konfliktu.

    Mamy 3 strony konfliktu. Teraz wypada przypomnieć sobie co się wydarzyło:
    http://www.polskieradio.p…jny-kalendarium-wydarzen
    1. Maj-Czerwiec 2015 Ustawa PO o wyborze 5, a nie 3 członków TK przed wyborami. Projekt składał prezydent Bronisław Komorowski. Po pewnym czasie ustawa wchodzi w życie. Po pewnym czasie Sejm (przed wyborami) powołuje nowych sędziów TK.
    2.Ale, ale w międzyczasie następuje zmiana Prezydenta. Andrzej Duda nie zatwierdza nowych członków TK.
    23 października - grupa posłów PiS zaskarżyła do TK ustawę.
    25 Października Jesienne wybory. Pis uzyskuje większość w Sejmie.
    PiS przygotowuje własną wersję ustawy o TK. Myślenie typu"Skoro poprzednicy mogli podjąć decyzję o wyborze członków w przód z danego roku, toteż możemy tyle, że w tył." PiS cofa więc swoje zaskarżenie do TK. Dokładnie to samo zaskarżenie wysuwa PO i PSL (dotyczące własnego projektu!). TK rozpatrzy to w terminie zarezerwowanym dla skargi PiSu, bo w gruncie rzeczy jest to dokładnie to samo, tylko kto inny zaskarża.
    PiS kończy i uchwala własną ustawę o TK, dając sobie prawo do wyboru 5 sędziów.
    3.Sypią się wyroki TK o niekonstytucyjności obu ustaw o TK(i tej od PO i tej od PiS). Zaczynają się protesty, chaos i kryzys konstytucyjny. PiS nie ustępuje. Jedni eksperci mówią jedno inni drugie. A te ich wypowiedzi zależą najczęściej nie od ich wiedzy, a każdy wie od czego. Wszystkie działania (wraz z brakiem publikacji wyroku) są zawieszone więc w tej rzeczywistości bezprawia i chaosu.

    Patrząc "czarno-biało" na stan rzeczy najprostsze byłyby 2 wyjścia:
    1 - korzystając z tego, że prawo już i tak nie obowiązuje, a Trybunał jest w rozsypce, trzeba przemodelować działanie TK i uporządkować jego skład. W gruncie rzeczy nieważne jest czy będzie to zrobione zgodnie z jakimkolwiek prawem o TK, bo i tak panuje chaos i bezprawie, nie ma się więc do czego odnosić, a trzeba wszystko napisać od początku, tak by było dobrze dla Polski i Polaków.
    2 - powrót do "stanu sprzed" kryzysu. Wyjście dużo dużo trudniejsze. Bo jaki jest "stan sprzed"? Zależy od interpretacji a tych może być wiele. Najprostsze 2:
    Uznać, że PO należy się 3 sędziów, a PiSowi 2, tak jak to wynikało z prawa na początku 2015r. Albo: uznać, że skoro Ustawa PO traktowała o wyborze 5 sędziów, a była ona niekonstytucyjna, to wybór 5 sędziów trzeba dokonać od nowa, w jakimś "trybie awaryjnym". Coś bardzo podobnego do 2 opcji zrobił PiS, tyle tylko, że wtedy nie było powiedziane, że ustawa PO jest niekonstytucyjna. Teraz trzeba byłoby znaleźć ten "tryb awaryjny". Znając życie w ogóle czegoś takiego nie ma.

    Jeśli PO mogło to PiS też mógł. Jeśli nie mogło no to teraz się pobawmy w miliony interpretacji prawnych i w szukanie ugody.

    Ja się jednak pytam: Po co bronić Trybunału Konstytucyjnego, który nie zajmuje się z automatu ustawami, które dotyczą fundamentalnych spraw państwa? Który interesuje się tym co jest konstytucyjne a co nie jest w zależności od tego kto jest u władzy? No bo nie mówcie mi, że choć 1 sędzia spośród 15 nie zainteresował się tym jaka ustawa przechodzi, o instytucji, w której pracuje i nie miał świadomości tego, że ustawa ta jest niekonstytucyjna w sposób oczywisty. A jeśli znalazł się taki sędzia wśród tych 15, to czemu nie napisał wniosku o sprawdzenie ustawy. Jeśli nie mógł, lub stwierdził, że nie powinien, to czemu nie kazał tego zrobić osobie, która może? Nie wiem, jakiemukolwiek posłowi, sędziemu niezwiązanemu z Trybunałem czy nawet pani w sklepie co za ladą akurat stoi. A konieczność składania jakiekolwiek wniosku w sprawie tego typu, żeby TK łaskawie się jej przyjrzał to też jakaś kpina. Jakby u władzy byli rzeczywiście faszystowscy nacjonaliści to oni już umieliby zadbać, żeby nikt żadnego wniosku nie złożył. Po co wtedy TK? Jedynie dla pozorów. Ale i teraz sprawia on tylko pozory (o ile w ogóle sprawia)działającej w miarę sprawnie instytucji.

    Podsumowując: Posłowie PO i PiS zachowali się źle. TK natomiast to instytucja, która nie funkcjonuje tak jak powinna, do tego upolityczniona, której bronić nie warto(a tym bardziej w śmiesznych protestach). Racji wg mnie nie ma nikt.
  • jest tylko jedna subtelna różnica.

    rząd obecny ostentacyjnie i demonstracyjnie nie wykonuje ani nie publikuje wyroków TK.
    podobnie subtelną różnicą jest niewykonanie wyroku TK a nie opublikowanie i nazywanie orzecznictwa TK spotkaniem smutnych panów.

    stąd wynika bardzo jasno,że zarówno premier jaki prezydent RP a raczej popychadła,które chwilowo owe funkcje pełnią łamią ład konstytucyjny a zatem powinni stanąć przed Trybunałem Stanu.

    że nie staną nie mam złudzeń,nawet krwiożerczy kaczyński kolegę tuska poprze na nic nieważnym podobno stanowisku.a miał go rozliczyć.
    cóż - solidarność styropianowych i tyle.

    z interpretacją jakby w sprawie TK były trzy strony konfliktu kompletnie też się nie zgadzam.są dwie-rząd i konstytucja.
    złamana konstytucja i wiarołomny rząd dokonujący tym samym zamachu stanu.
    wobec tego kompletnie nie uważam obecnego rządu za legalny.
    przyjdzie dzień,że za to zostaną wtrąceni do więzienia a naczelnika może nawet uda się skrócić o głowę.amen.

  • Bardzo szkodliwe rozwiązanie, obojętne kto chciałby je wprowadzić. Głos społeczeństwa miałby jeszcze mniejsze znaczenie niż do tej pory, potęgując władzę partyjniackich kacyków. Jeśli kandydat promowany przez władze partii nie uzyskałby poparcia społecznego, to wystarczy usunąć po kolei wszystkich którzy dostali lepszy wynik i fotel można obsadzić kim się chce.

    Nie możemy przy tym przyjmować perspektywy obecnych rządów PiS, bo te nie będą trwały wiecznie. Również dobrze co odchodzący ewentualni pisowcy mogą się pojawić kukizowcy czy pslowcy chcący zasilić PiS.
  • Jałowa dyskusja bo przedstawiciel PIS zdementował informacje o projekcie zmianie przepisu ordynacji polegajacej na utracie mandatu poselskiego gdy odejdzie się z partii z której startujac uzyskalo sie mandat poselski. Natomiast zmiany w ordynacji będa dotyczyc między innymi ciszy przedwyborczej' Mam nieodparte wrazenie,że gdyby ten przepis wszedł pod głosowanie to wszystkie partie by go poparły we własnym dobrze pojetym interesie bo jak słusznie zauwazył Admin koniec rzadzenia PIS niestety tez kiedys sie skonczy i kazda kolejna partia rzadzaca stosowała by numer który opisał Admin
  • grassownik

    z interpretacją jakby w sprawie TK były trzy strony konfliktu kompletnie też się nie zgadzam.są dwie-rząd i konstytucja.
    złamana konstytucja i wiarołomny rząd dokonujący tym samym zamachu stanu.
    wobec tego kompletnie nie uważam obecnego rządu za legalny.


    A poprzedni rząd nie dokonał zamachu stanu? Zaczynając batalię o TK i powołując 2 sędziów więcej niż powinien?
    Do tego:
    http://niezalezna.pl/7371…mokracji-siedzieli-cicho
    Czy wobec tego uważałeś poprzedni rząd za legalny?

    Rząd i konstytucja dwoma stronami konfliktu? Że niby poprzedni rząd konstytucje szanował, albo nawet był jej uosobieniem? Dobre sobie. Kiedy było wygodnie to miał ją gdzieś. Nie mydlmy oczu, nie bądźmy ignorantami.

    I wiesz co, też się nie zgadzam, że są 3 strony konfliktu. Stary rząd i nowy rząd to na pewno. Ale TK jako 3 stronę sporu umieściłem bardziej dlatego, że chciałbym, aby był tą 3 stroną. Na pewno Trybunał powinien nią być. Bo TK powinien stać na straży prawa w tej sytuacji, niezależnie od tego kto z kim się ściera i niezależnie nawet od tego co jest "dobre" dla państwa czy narodu. Powinien bronić prawa(i konstytucji) jakie by ono nie było i zmuszać do wykonywania go. Ale, że prawo (i konstytucja) jest jakie jest, a TK okazało się być ułomną instytucją nie potrafiącą sprawnie wywiązywać się ze swych działań, to TK jest tylko przedmiotem sporu pomiędzy dwoma obozami. A że członkowie TK są w większości bardzo mocno upolitycznieni i wplątani w przeróżne układy, to niektórzy chcą, by rola TK urosła ze zwykłego przedmiotu sporu do instytucji, która może o sobie samostanowić, bo wtedy instytucja ta opowie się po jednej ze stron sporu. No i właśnie się opowiada. Pytanie tylko czy jest to zasadne? Dla mnie odpowiedź jest oczywista.



    Edytowany przez dink00 o 10-05-2016 - 21:48.
  • Cytat

    A poprzedni rząd nie dokonał zamachu stanu? Zaczynając batalię o TK i powołując 2 sędziów więcej niż powinien?

    rzecz w tym,że nie wprowadził tego w życie.
    sędziowie nie zostali zaprzysiężeni a ślubowanie przyjęte.
    ustawa została przez TK zakwestionowana i straciła rację bytu.czyż nie ?

    pis idzie tą samą,niechlubną drogą co poprzednicy tylko dodaje do tego zabawną nadinterpretację jakoby ich ustawa o TK zmieniała z miejsca zasady gry i była konstytucyjna nim orzeknie o tym właśnie TK.w tym sensie prezes Rzepliński ma bardzo ograniczone pole manewru albo będzie kolaborował albo bronił konstytucji.wybrał to do czego został powołany.

    to,że sędziowie są polityczni jest dla mnie naturalne.wszak wybiera ich Sejm.
    to,że wykonują polecenia partyjne nierzadko też mi się nie podoba.pisałem wielokrotnie,że z orzecznictwem TK w wielu przypadkach nie sposób się zgodzić.
    tylko,że na tym polega umowa społeczna,na tym polega legalizm,że gramy w przyjętych zasadach gry.to konstytucja i ustawy i tak dalej,tak ?

    pis ma olbrzymią przewagę,pochłonie w końcu przystawkę kukizową i może poczekać do grudnia gdy zmieni prezesa TK.następny zatańczy jak mu zagrają,więc po co burzyć ład i porządek ? czy też jego namiastkę ?
    czy stanowisko komisji weneckiej i znakomitej większości konstytucjonalistów i wydziałów prawa ma jakiekolwiek wątpliwości ? czy ktokolwiek rozumny bez interesu politycznego w tej kwestii ma wątpliwości ?

    oczywiście,że wielu ludzi może nie czuć się tym scenariuszem zaskoczonym albo przerażonym.
    natomiast ja mam obawy wobec władzy,która ostentacyjnie łamie nawet konstytucję i co więcej udaje,że nic się nie stało.
    jeśli robią tak dziś z konstytucją to na co mam czekać ? na to aż nasłani przez ziobrę prokuratorzy będą uchybiali procedurze karnej szukając grzeszków zwykłych obywateli ? zdaje się,że wówczas będzie za późno icon_smile

    a argument,że tamci robili tak samo (co jest akurat kłamstwem bo przecież chronili ziobrę,prezesa i kamińskiego przed TS jak tylko mogli) jest argumentem prosto z piaskownicy.
    natomiast tak,sprawdź moje wpisy,wielokrotnie mi się to nie podobało czemu dawałem tu upust.

    bo zapewniam jest też Polska i Polacy nie umoczeni w ten popisowy konflikt tylko patrzący z przerażeniem,że dzielicie kraj na dwie sekty.bo to już jest w wielu przypadkach sekciarstwo co widać i na tym forum.to akurat nie do Ciebie dink00 icon_wink



    Edytowany przez grassownik o 10-05-2016 - 22:55.
  • grassownik

    rzecz w tym,że nie wprowadził tego w życie.
    sędziowie nie zostali zaprzysiężeni a ślubowanie przyjęte.
    ustawa została przez TK zakwestionowana i straciła rację bytu.czyż nie ?


    Poprzedni rząd nie wprowadził tego w życie, bo prezydent Andrzej Duda nie zaprzysiężył sędziów. Poprzednia koalicja zrobiła natomiast absolutnie wszystko co należało zrobić, by niekonstytucyjna ustawa o Trybunale została przyjęta. Pechowo ich kandydat, na ich własne życzenie, kilka miesięcy wcześniej przegrał wybory.



    Edytowany przez dink00 o 11-05-2016 - 01:42.

Idź do strony [-10 -1] 1 - 2 - 3 ... 77 - 78 - 79 ... 225 - 226 - 227 [+1 +10 +100]:

This list is based on users active over the last 60 minutes.