Czy musimy ratować niepełnosprawnych w Tbg?  Na dół

Idź do strony [-10 -1] 1 - 2 - 3 ... 23 - 24 - 25:

  • bigi

    Doceniam Twoje zaangażowanie, inteligencję i spostrzegawczość, bo piszesz ciekawe posty, ale nie zgadzam się z tym, co teraz proponujesz, bo jest po prostu obrzydliwe. Tym bardziej, że zrobiłeś to w „Dniu niepełnosprawnych”. W praktyce nazywa się to segregacją, a przed wojną określano to jako – „getto ławkowe”. Taka postawa prowadzi prosto do – mówiąc najbardziej delikatnie i ogólnie – eliminacji z życia społecznego osób niepełnosprawnych. Piszesz, że nic nie masz do tych ludzi, ale jednak… Taka postawa jest – jak sądzę – najbardziej rozpowszechniona, świadczyć może o zwyklej obojętności i lekceważenia tej grupy osób. To przecież nie jest winą niepełnosprawnych, że ktoś chce o nich pisać, że im dobrze życzy i choćby w ten sposób jakoś ułatwić im życie, choćby przez to, że sobie czasem o nich ciepło pomyśli. Jeśli kogoś takie wątki nie interesują, to niech ich po prostu nie czyta i na nich nie pisze dodatkowych postów. Jak temat się wyczerpie to ludzie i tak nie będą go więcej czytać.
    Szkoda, że mój wątek w tej sprawie został ordynarnie wycięty. Można go było zachować z dopiskiem o przeniesieniu do tego wątku. Tak przecież Admin już robi i nie ma wtedy żadnych problemów. A tak, to mamy najlepszy przykład cenzury.
    Poza tym, rozpoczynając nowy wątek chciałem ukierunkować dyskusję w inną bardziej pozytywną stronę, trochę inaczej niż jest to teraz w tym wątku. Może mój błąd polegał na tym, że o tym nie wspomniałem.

    O czym Ty piszesz ? Jaka segregacja? Jakie wykluczenie ? Nie chciałem kasować tego tematu, a jedynie połączyć go w jeden wspólny temat o niepełnosprawnych.Zrób choć malutką część z tego, co ja robię dla niepełnosprawnych a dopiero później mnie oceniaj. Chcesz się wykazać? Chcesz pomóc ? Zapraszam na priv. Powiem Ci co możesz zrobić.

    ___________________________________________________________

    https://www.youtube.com/watch?v=suo_18D-RkM
  • Pewnie jest tak, że każdy z was ma trochę racji, ale nie ma po co się w tej sprawie tak kłócić. Lepiej zastanówcie się i spróbujmy odpowiedzieć na tak przeformułowane pytanie:

    Co niepełnosprawni w Tarnobrzegu chcieliby, aby im życzyć w DNIU NIEPEŁNOSPRAWNYCH?
  • raczej życzyć dużo zdrowia i wyjścia z wielu chorób by było lepiej chociaż nie jest łatwo.
  • I co te życzenia w ten jeden dzień zmienią? Może jedynie to, że paru osobom zrobi się milej. A gdzie reszte dni? Wtedy już o nich zapominamy? Trzeba robić wszystko, aby taki dzień, trwał cały rok. I nie życzeniami a czynami.

    ___________________________________________________________

    https://www.youtube.com/watch?v=suo_18D-RkM
  • Popatrzcie tylko - wystarczy tylko zmodyfikować pytanie i od razu robi się cieplej!!! A czego można im życzyć w Tarnobrzegu? Między innymi tego, żeby ich prezydent miasta tak bardzo nie ignorował, żeby likwidowano coraz więcej barier, żeby mieli pracę i częściej się uśmiechali icon_wink
  • Witam, życzę neipełnosprawnym, by ludzie zdrowi uśmiechali się do nich życzliwie. Mieszkającym w bloku życzę, by w tym roku choć jedna osoba z klatki zapukała do drzwi z życzeniami i zapytaniem, czy czegoś nie potrzebują na te święta. Może zrobić zakupy, zmienić firankę, wynieść śmieci? Prezydent nie zrobi wszystkiego, ruszcie tyłeczki od komputera i dajcie im coś od siebie na zbliżające się święta icon_smile Czasami wystarczy serdeczny uścisk dłoni, by w sercu drugiego człowieka zagościła odrobina radości.
  • A ja sobie tak myślę w tej sprawie, że niepełnosprawni chcieliby, ażeby ich traktować normalnie i żeby ani prezydent ani jego magistrat więcej nie pogardzali nimi. Jakie jest nastawienie prezydenta? - to wiadomo od dawna. Albowiem jako jedyny w kampanii wyborczej nic im nie zaoferował, jakby ich w Tarnobrzegu wcale nie było. A dalej? - na jedyne spotkanie, owszem, omówił się pod fontanną a do wielkiej społecznej rady, owszem, wybrał samych specjalistów, którzy za każdym razem jak mówią o niepełnosprawnych to się kompromitują. Przykład? Proszę po jakimś spotkaniu ogłoszono wszem i wobec, że największy problem, jaki mają to taki, że ludzie się z nich śmieją... Przecież to jakieś kuriozum. Drugi przykład - po kolejnym spotkaniu ogłoszono wszem i wobec, że największy problem, to brak miejsca parkingowego gdzieś przy windzie pod opieką społeczną. Ciekawe, co ta komisja wymyśli za trzecim razem. W końcu zbliżają się wybory. W tej sprawie jestem trochę wkurzona, bo codziennie obserwuję sąsiadów, któzy ciągle się męczę i już im się więcej gadać na ten temat nie chce.

Idź do strony [-10 -1] 1 - 2 - 3 ... 23 - 24 - 25:

This list is based on users active over the last 60 minutes.