Bulwersujące wydarzenia ostatnich dni w Żłobku Miejskim  Na dół

Idź do strony [-1] 1 - 2 - 3 - 4 [+1]:


  • Dziwne jak dziwne ale z pewnością podejrzane. Do tej pory żłobek miał dobrą renomę. Sama chciałam tam zapisać dziecko, ale tego jest za dużo.
  • A tak serio to.co.zrobi prezydent jak sprawa zakończy się ugoda dla.zamkniecia gęby tu i tam Gdzie wróci ta kobita do pracy? Kolejny artykuł się pokazał masakra.się to czyta i w głowie się nie.mieści że k...a może to prawda Gdyby mi dziecko powiedziało coś takiego jak.tamte dzieci nawet teraz w przedszkolu oj wiedzialbym co zrobić....swoją drogą czego nie zacytowali mojego wpisu w tygodniku :(
  • Kto inspiruje to g...o? Wyroki tarnobrzeg info, tygodnika nadwiślańskiego i kogo jeszcze? Sprawa w Sądzie jest w toku. Porąbane to wszystko.Panie Kalinka, Panie Masz tależ ? Sędziowie?
  • Panie Kalinka ! Z racji Pańskiego stanowiska ii funkcji, jaką Pan sprawuje to jest gnój
  • Kim Pan był inspirowany?
  • eh... tak to jest... jak ktoś g*wno wie!
    Tylko kto to sprawdził? Kto rozmawiał z prezydentem? Z Tą Panią? Z Paniami ze żłobka? Z rodzicami (wszystkimi rodzicami)?
    Ktoś (do kogo jeszcze wrócimy) oczernił człowieka w mediach a ludzie łyknęli haczyk i mało nie zlinczują!
    Dyrektorkę chcecie na powrót? A wiecie czyj to człowiek? A wiecie dlaczego szanowna i "niewinna" Pani dyrektor zwolniła "Tą" Panią?

    Właśnie!
    G*wno wiecie!

    Podobno "jacyś" rodzice zgłosili ten problem?
    A wiecie którzy? Od kogo byli? Czemu się nie przedstawią? Jeśli to prawda nie mają się czego bać?

    Właśnie!
    Błotem rzucać łatwo!
    Aż się w człowieku krew gotuje, jak czyta takie wypowiedzi!
    W nosie mam politykę i nie jestem po żadnej ze stron!
    Ciekawi mnie tylko, kto z tych co oczerniali tutaj "Tą" Panią, albo prezydenta przeprosi jak okaże się że to wszystko to nie prawda!?

    Bo taki smród się będzie latami za człowiekiem ciągnął, nieważne czy winny czy niewinny!

    Zapytajcie gdzie byli rodzice?
    Bo z tego co wiem (a mam sprawdzone, bezstronne źródło z pierwszej ręki) że nie wszyscy rodzice skarżą się na "Tą" Panią.
    Ba! właściwie to tylko garstka (naprawdę mała garstka) rodziców nagle (że niby teraz dopiero) zauważyli że dzieci płaczą...
    Aha to od razu któraś Pani musi bić dzieci?
    Więc poszły do pani dyrektor?
    I Pani dyrektor zwolniła dyscyplinarnie bo rodzice (garstka) się żaliła?
    A gdzie był sąd?
    Czemu wtedy nie zgłoszono tego na Policje?
    Trzeba było do gazety iść?
    Pewnie zaraz przyjedzie jeszcze telewizja?

    Normalny człowiek który chociaż trochę używa mózgu zauważy że coś tu jest nie tak!
    Ale wyjdzie szydło z worka prędzej czy później!

    Najgorsze w tym wszystkim jest to że ludzie na podstawie czyjejś nie pełnej i nie sprawdzonej opinii potrafią człowieka z błotem zmieszać a potem mimo że okaże się niewinny odwrócą się od człowieka plecami.

    Opamiętajcie się ludzie!
  • emis!brawo!
  • Wreszcie sensowny komentaż
  • (a mam sprawdzone, bezstronne źródło z pierwszej ręki) .....

    Trzeba było do gazety iść?
    Pewnie zaraz przyjedzie jeszcze telewizja?

    Normalny człowiek który chociaż trochę używa mózgu


    No k....a brawo dawaj to bezstronne źródło z pierwszej ręki może ono sie przedstawi, czytałeś te artykuły w gazeracb? Pierwsza ręka to na bank nie bezstronne, spodziewasz sie emis ze rodzice podadzą ci tu nr telefonu? Widziałeś link do rady miasta jeśli nie to k...a od tego zacznij tam rodzice sie podpisali w sądzie skoro jest sprawa nyslisz ze występują incognito? Rusz mózgiem skoro innym to polecasz A na koniec mam pytanie czy masz dzieci bo.jeśli nie to nie zabieraj glosu w obcej sprawie..........choć k.....a wątpię w to ze taka obca to sprawa dla ciebie "moze pierwsza ręko"
  • Nie sposób nie odpowiedzieć...

    Tak, mam informację z pierwszej ręki. Ten "ktoś" nie życzy sobie udzielania jakiejkolwiek informacji na jego temat, więc w tej sprawię zamilczę jak grób!

    Wyobraź sobie szanowny Obywatelugc że w tej sprawie biorą udział nie tylko Pani dyrektor, poszkodowana Pani, Prezydent i garstka rodziców?!
    A sprawa toczy się już jakiś czas, chociaż wszystko zaczęło się już dawno temu! A to znaczy że jest więcej "źródeł" stronnych i bezstronnych.
    Tak, wyobraź sobie że niektórzy nie chcą się wplątać w jakieś gierki a potem całe miasto będzie wytykać palcami; "o, to ten/ta! ze żłobka co biją dzieci!"

    Bo nie ważne jak się sprawa skończy, za "Tymi" ludźmi będzie się ciągnął smród!
    Właśnie przez takich ludzi jak Ty (nikogo nie obrażam) co to wieżą we wszystko co gazety wysmarują a potem powtarzają!

    Broń boże nie mam nic przeciwko mediom! Bo w ich kwestii leży to żeby dostarczyć przeciętnym obywatelom informacji, a często dzięki mediom można zrobić wiele dobrego.
    Sęk w tym żeby ludzie przyjmowali wszystkie te informacje z dystansem. Żeby nie wierzyli we wszystko od razu i nie wydawali wyroków zbyt pochopnie!
    Do tego właśnie ludzie powinni używać mózgu!

    Czy ja chcę nr tel do rodziców? a po co mi?
    Ale zastanawiam się -może ktoś sprawdzi i się wypowie:
    Co wspólnego mają ze sobą Ci rodzice co to rozgłaszają całą aferę i np Pani dyrektor?
    Mało?
    Radny Kalinka i Mastalerz? (broń boże nikogo nie obrażam)
    Jaki oni mają w tym udział?

    Przecież to ewidentnie zagrywki na szkodę obecnego prezydenta!
    Bo jak mógł zwolnić taką dobrą Panią dyrektor?!
    Jak może przywrócić "Tą" Panią co bije dzieci?!

    Nie stoję po żadnej ze stron (politycznych), a to co przytaczam i piszę to po prostu fakty i proste, logiczne wnioski!
    Nie cierpię polityki, a jak widzę, że wkrada się jeszcze w takie sprawy to rzygać mi się chcę!

    A czy ktoś wie że prezydent nie zrobił tego z własnego "widzimisię"?
    Tak jak wcześniej wspomniałem: sprawa ciągnie się już od pewnego czasu!
    Prezydent już wcześniej otrzymywał sygnały że "coś" się dzieje.
    Teraz przebrała się miarka i prezydent zrobił swoje (zresztą nie pierwszy raz)

    Poza tym, właściwie rzecz ujmując sprawa zwolnienia Pani dyrektor i sprawa "Tej" Pani to dwie odrębne sprawy!
    A i przywrócić "Tej" Pani prezydent choćby chciał nie może!
    To leży tylko w kwestii sądu do którego "Ta" Pani się odwołała.

    Podobno ma niebieską kartę i nadużywa alkoholu?!
    Taaak...
    A może to jej mąż nadużywał?! a niebieską kartę zakłada się dla "rodziny" w której podejrzewa się przemoc fizyczną lub psychiczną (inaczej mówiąc -występuje patologia).
    Ale dla sfrustrowanych każdy chwyt jest dobry (lub jak kto woli: tonący brzytwy się chwyta)
    Kto wie że "Ta" Pani otrzymywała pochwały i nagrody pracownicze za np. frekwencję?
    Ale kto by się tam wdrażał w takie pierd*ły!

    Łatwiej kogoś z szambem zmieszać bo inni tak mówią (robią) niż obiektywnie sprawdzić jak jest!

    Czy mam dzieci?
    Oczywiście! (nawet nie jedno jeżeli to ma aż takie znaczenie)
    A gdybym nie miał co co?
    Kto zabrania mi wypowiadania się w tej sprawie?!
    Jeżeli ktoś idzie do mediów z taką sprawą staje się ona publiczna i każdy ma prawo zabrać głos!
    Bez względu na to czy ktoś ma dzieci czy nie, czy jest czarny czy biały, za PO czy za PiS, czy w końcu jest mieszkańcem tego miasta czy nie może się wypowiedzieć, a powiedzieć może co chce! (Polska wolny kraj!)
    Wolno innym mieszać ludzi z gó*nem? To dajcie się i innym wypowiedzieć!
    I nie musicie tak agresywnie (Obywatelugc)!
    Bo można odnieś wrażenie że zmieszanie "Tej" Pani z błotem leży w Waszym interesie...

    I na koniec jeszcze informacja, że wszystko co tu wypisałem lub napisałem wcześniej ma na celu jedno:

    Przestańcie obrażać ludzi o których nic nie wiecie!
    Przestańcie mieszać ludzi z błotem bo ktoś tak powiedział!
    Sprawdźcie, upewnijcie się a potem wydawajcie własne sądy!




    Edytowany przez emis o 22-07-2017 - 07:50.
  • No Stary albo pracujesz w tej gazecie która pisala ten artykuł albo w urzędzie bo oni tyle muszą pisać pewnie ale chylę czoła Az nawet głupio się poczulem tyle zdań i ani jednego k...a Można.... można
    Ale kurde coś muszę napisać Ja do sprawy podeszłem jako ojciec nawet wyobrazilrem sobie jak moje dziecko ktoś nieodpowiednio traktuje, chyba nie wydałem sądu ani chyba nie obrazilem tej babki Nie znam jej czy jest winna czy nie sąd oceni Ale skoro jakieś dzieci pokazywały że się jej boją to nie mów mi ze nie było nic na rzeczy Może słowo biła w artykule jest za mocne ale to juz chyba jakis redaktorek dobral więc jemu trzeba łeb suszyć. Nie będę pisać nic więcej choc jeszcze kilka zdań ciśnie mi sie na usta jedno jest pewne i tu przyznam Ci racje, że prawda zawsze wyjdzie na jaw , a ostatnio jadąc do roboty słyszałem tekst w piosence "kamień raz rzucony wraca"
    Ps chętnie spotkalbym sie z Tobą na piwie oj czuję ze dyskusja byłaby mocna na wszelakie tematy
  • Emis czytam ten Twoj elaborat jeden i drugi i dochodzę do wniosku, ze strasznie duzo znasz szczegółów z życia tej Pani. Mniemam więc, ze albo to Ty nią jesteś albo kimś z jej otoczenia. Ja tez mam info z pierwszej ręki, od jednej z mam, która podpisała się pod skargą i wiesz co w tylna część ciala wsadzam to co napisałaś w obronie tej " nadopiekuńczej Pani" stek bzdur. Nigdy nie uwierzę w to ze jest bez winy po tym co usłyszałam na temat tej sytuacji od samego poczatku. Slowo przeciwko slowu, wierzę w karmę ktora wraca ze zdwojoną siłą a Tarnobrzeg małe miasto. A Ty o przemadra Emis, wiesz, ze tak Pani dzwoniła do mam skladajacych skargę na nią i straszyla je?....hmmm pewnie nie wiedzialas co bo Twoja informatorka przecież nie będzie się oczerniac. Wiesz co mam pomysł, chętnie umowie Cię na spotkanie z tą mamą co ty na to? Wtedy Twoje argumenty legna w gruzach. I nie pisz nam że mamy się opamietac, sama to zrób bo aż bije z Twoich postów stronniczość!
  • No to wypowiem się jeszcze raz:

    Na początek zaznaczę że to nie ja jestem "Tą" Panią (chociaż jak się przyglądam swoim wypowiedziom to rozumiem Wasz tok myślenia)
    Wierzcie lub nie ale nie mam w tym interesu.

    Tak jak nie raz wspominałem nie o winę mi chodzi.

    W 100% zgadzam się z Obywatelgc, gdybym dowiedział się że moje dziecko jakaś kobieta tak mogła potraktować pewnie też bym się uniósł.
    Sam nie wiem co bym zrobił gdybym "taką" babę która biła (faktycznie biła) moje dzieci spotkał na mieście.
    W tej sprawie wiem i to z bliższego źródła niż Zszokowana że to całkiem inna bajka.

    I nie wnikając w winność "Tej" Pani chodzi tylko o powstrzymanie się od wydawania niczym nie popartych sądów!

    Znając szczegóły które znam, po wypowiedziach np szanownej Zszokowanej mam chęć wytoczyć kolejne aspekty sprawy.
    Boję się jednak że zdradzę za dużo, a nie chciałbym nikomu zaszkodzić.

    To że Pani Zszokowana ma informację z pierwszej ręki od samej składającej skargę się nie dziwię i wcale w to nie wątpię.
    Ale ani krztyny mnie nie dziwią słowa tej Matki.

    Według moich informacji to nie do końca prawda (żeby nie napisać ściema), w którą jestem skłonny nie wierzyć, znając całość sprawy.
    Zaznaczam że jest to już moja własna interpretacja i w swoich wypowiedziach (z całym szacunkiem dla Wszystkich stron) kieruję się własnym zdaniem (zdobytymi informacjami) w tej kwestii.

    No tak, a miałem być bezstronny...
    Cóż, jak już w to wdepnąłem, to pasuje iść dalej.

    Wracając do sprawy w kwestii wypowiedzi jednej z Matek która podpisała się pod skargą.
    Zakładając że cała sprawa to pic na wodę (czemu daję wiarę) co innego mogła powiedzieć?
    Dla mnie to typ człowieka który działając, nie cofnie się przed niczym...
    Jak walczyć to do końca, jak kłamać to na całego! - zaznaczam że to moje zdanie i nikomu go nie narzucam!

    Dzieci płakały? A mało to razy płaczą idąc do żłobka?
    Czasem wystarczy miła starsza Pani na ulicy która się uśmiechnie i dziecko zacznie płakać.
    Mało to razy dzieci nie chciały wracać do żłobka następnego dnia?
    Czasem Pani upomni dziecko żeby nie biło innego i już obraza majestatu!
    Ba! przy tej kwestii na prawdę można zatrzymać się na dłużej, dlaczego?
    A dlaczego tylko kilkoro dzieci miało z "Tą" Panią problem?
    Gdyby jakieś dziecko lubowało się w np niszczeniu zabawy innym, biciu innych dzieci czy ogólnie ujmując przeszkadzaniu innym, to "Ta" Pani mogła często zwracać takiemu dziecku uwagę. Dziecko nie rozumie, że robi źle, tylko od razu obraża się na "Ta" Panią (proszę nie odebrać tego jako obrażanie Tych dzieci -niech mnie ręka boska broni).
    Biorąc pod uwagę że to tylko kilkoro dzieci a nie wszystkie teza staje się bardzo prawdopodobna.
    Gdyby "Ta" Pani była psychiczna (jak nie którzy wciąż utrzymują), lub pod wpływem alkoholu, to znęcała by się jednakowo nad wszystkimi dziećmi.
    Mylę się?
    Z resztą, zawsze jedna Pani jest fajna, inna nie a jeszcze inna to już w ogóle!
    Poza tym, rodzice zawsze będą dla dziecka na pierwszym miejscu.
    Dziecko z własnej woli nie jest chętne rozstawać się z rodzicem.
    A nikt mi nie wmówi, że dziecko rozumie, że rodzic musi zaprowadzić je do jakieś obcej kobiety pod opiekę bo idzie do pracy!
    No bez jaj!
    Mówimy o żłobku!
    To może jeszcze te dzieci zaczęły skarżyć się rodzicom na "Tą" Panią ze szczegółami?
    Zaraz się okaże że skargę napisały!
    Możesz szanowna Zszokowana mieć w du*ie moje słowa ale jeśli masz dzieci to wiesz jakie potrafią być!
    Jak tylko ich mały rozumek zaczyna coś ogarniać potrafią np. płaczem wymuszać na rodzicach pewne rzeczy.
    Te dzieci nie rozumieją w czym rzecz, nie wiedzą że ktoś nie ma prawa ich uderzyć!

    Oczywiście, to, że dzieci tego nie rozumieją nie wyklucza, że "Ta" Pani mogła używać wobec nich przemocy (w co osobiście nie wierze).

    Ale nie opierajmy zarzutów tylko i wyłącznie na tym że dziecko płakało na widok (czy cała reszta skargi) "Tej" Pani.

    Na pewno nie jeden rodzic spotkał się z sytuacją, że pytając dziecko o coś, można samymi pytaniami tak nakręcić dziecko że samo we wszystko uwierzy, a potem to już z górki!

    Można dalej wytaczać wszystkie za i przeciw w kwestii dzieci ale uważam, że nie można opierać zarzutów tylko i wyłącznie na tym.
    A zatem kwestia dzieci (w moim przekonaniu) nie przejdzie.

    Dalej, skoro "uporaliśmy się" w kwestii dzieci, możemy zastanowić się czym kierowali się rodzice składając skargę?

    Możliwe, że to co za chwilę napiszę, może się wydać zbyt naciągane, a jednak...

    Gdyby założyć, że to nie kwestia dzieci, psychicznych problemów "Tej" Pani, problemów z alkoholem czy tuszowania sprawy przez resztę personelu, tylko kwestia czysto prywatna/osobista np. Pani Dyrektor?

    Tak, może to śmiałe założenie ale jakże ciekawe?

    Powiedzmy, że szanowna Pani Dyrektor od początku nie przepada za "Tą" Panią.
    Powiedzmy, że szanowna Pani Dyrektor chciała by komuś "pomóc" w znalezieniu ciepłej posadki?
    Przecież Tarnobrzeg to nie duże miasto, a dzisiaj o pracę bardzo ciężko.
    A skoro Pani Dyrektor nie przepada za "Tą" Panią i w dodatku miała z nią kiedyś na pieńku dlaczego by nie zrzucić ciążącego balastu i posadzić swojego człowieka.
    W końcu sama Pani Dyrektor podobnie objęła swoje krzesełko, więc w głowie Pani Dyrektor zrodził się chytry plan;
    Znajomych się ma, dzieci im przyjęła do swojego żłobka (a wszyscy wiedzą, że o miejsce w żłobku ciężko) to i przysługę spłacić mogą.
    W razie niepowodzenia zawsze można zrzucić na dzieci i ich bujną wyobraźnię lub zastawić się troską o ich dobro! To zawsze działa na ludzi!
    Zawsze można spróbować skłócić personel a może i wymierną obietnicą przeciągnąć kogoś na swoją stronę (a jednak wiem, że z nie którymi się nie udało).

    W taki sposób ruszyła machina, której kolejne etapy znane są wszystkim z mediów.
    Rodzice do Pani dyrektor.
    Pani dyrektor zwalnia "Tą" Panią itd. itd.

    No tak, ale przecież to tylko historia w którą nikt nie musi wierzyć.
    Może więc dorzućmy parę faktów i spróbujmy to złożyć w całość.

    Na zwolnienie dyscyplinarne "Tej" Pani złożyło się w nie długim czasie "zdymisjonowanie" Pani Dyrektor przez prezydenta.
    Pytanie na jakiej podstawie?
    Jeżeli faktycznie "Tamta" Pani biła dzieci to Pani Dyrektor winna dostać medal! A przynajmniej publiczną pochwałę?

    Tyle że Pani Dyrektor pracowała na swoją opinię znacznie dłużej niż jej się wydawało (ktoś już tu na forum poruszył tą kwestię).

    Do pana prezydenta spływały informację o "nienależytym wypełnianiu obowiązków" przez Panią Dyrektor.
    Jakie obowiązki? A np. wprowadzanie zamętu poprzez ciągłe zmienianie personelu dla poszczególnych grup dzieci.
    Co chwilę inna Pani ma inną grupę, inne dzieci pod opieką.
    I jak tu mają dzieci nie płakać?
    Ale do dzieci nie wracajmy.

    Oczywiście nie na tym koniec ale o tym powinien wypowiedzieć się sam prezydent.

    Zaczęły się więc sądy.
    I mimo że wiem coś na temat tego co tam się działo nie poruszę tu żadnej kwestii.
    Powiedzmy że dla dobra ogółu.
    Powiem tylko tyle, że nie Pani Dyrektor z każdej rozprawy wychodziła z bledszą miną.

    Cóż, i najlepszy plan potrafi wziąć w łeb.
    Jednak kości zostały rzucone, sąd nie pewny? to media rozdmuchają.
    A wiadomo, kto pierwszy się wypowie ten narzuca swoją rację!
    No ale przecież Pani Dyrektor nie wypada, więc posłuży się rodzicami.
    I tak rodzice oprócz mediów zahaczyli jeszcze radnych…

    Znowu ciekawostka; czemu akurat "Tych" radnych?

    I tu wchodzimy już na podwórko polityczne.
    Kto z kim, przeciw komu, dla kogo, etc. etc.
    Myślę, że tego wątku nie muszę szerzej tłumaczyć.

    Oczywiście to tylko zdobyte przeze mnie informacje, w które (wraz ze szczegółami o których milczałem) wierzę i mam do tego prawo.
    Prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw i myślę, że będzie wyglądać tak jak to tu opisałem.

    Podsumowując, a właściwie to odwołując się do celu w jakim zamieszczam tutaj te wypociny;

    Nie sądźmy pochopnie, nie znając sprawy w całości, od początku do końca.

    Amen

    No, i to jest epopeja!
    Poniosło mnie.

    Więcej się w tym temacie nie wypowiem aż do oficjalnego zakończenia całej sprawy o ile doczekamy i o ile w ogóle jeszcze się wypowiem.
    Mam tylko nadzieję, że moje „źródło” nie będzie mi miało za złe zbyt wielu szczegółów oraz że nikomu tymi wypowiedziami nie zaszkodzę.

    PS. Obywatelgc, jestem pewny, że na nie jednym piwie by się skończyło! Cieszę się, że załapałeś o co mi chodzi.
    Pozdrawiam
  • Emis cieszę się, że Twoja stronniczosc jest tak czytelna. Zarzucasz rodzicom klamstwo, brawo ! Ty zachowujesz się w identyczny sposób jak ja, wierzysz bezgranicznie w slowa jednej ze stron, oczywiście masz takie prawo, ale zapewniam Cię ze gdybys przyłożył się choc odrobinę do sprawdzenia faktów i zdania z obu stron to pewnie zmienilbys zdanie. Rodzice i Pani dyrektor nigdy się nie znali pomimo iz Tarnobrzeg to male miasto ale przecież Twoj informator wie lepiej prawda? Opisales się to prawda, ja widzę tu same hipotezy nic konstruktywnego. Zapewniam ze rodzicom chodziło tylko o dobro ich dzieci. Czemu garstka ich tylko byla? Hmmm...nie wiem ale znam osoby, ktore skarzyly sie na ta Pania również w poprzedniej placówce. I nawet gdyby miala zrobić krzywdę jednemu dziecku, to nie powinna, nawet gdyby nie mialo byc mowy o biciu tylko nieodpowiednim zachowaniu wobec podopiecznego to nie powinna! Tak czy siak mieli do tego prawo w trosce o swoje dzieci!!! No i jak wytlumaczyc fakt, ze dzieci się uspokoily, normalnie przesypiaja noce itd.? Kwestia slusznego, badz nieslusznego zwolnienia Pani dyrektor to odrebna sprawa, ale jesli byla taka zla to czemu Prezydent nie zwolnił jej wcześniej? Tylko teraz, przed ostatnia rozprawa, kiedy mialy byc przesluchiwane obie Panie? Mnie to układa sie w zupelnie inna całość. I wybacz ale śmierdzi na kilometr zagraniem na rzecz tej Pani Ale zawsze tak bylo, jest i będzie , ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
  • Emis - naprawdę dla Ciebie najlogiczniejszym wyjaśnieniem tej sytuacji jest jakiś dziwny spisek rodziców i dyrektorki? Jak to sobie wyobrażasz - przychodzi rodzic do żłobka np. odebrać dziecko i p.Dyrektor namawia go, żeby nawymyślał kłamstw na Panią K., żeby ją wyrzucić? Bo jej nie lubi? Postaw się nie miejscu takiego teoretycznego rodzica. Zgodził byś się? Nawet jakby to była twoja znajoma? Ta hipoteza zakłada, że wiele osób - rodzice jak i dyrektorka to jakieś pozbawione jakiejkolwiek moralności potwory. Sfabrykować oskarżenia (i to poważne! nie jakieś podjadanie parówek, czy coś takiego, tylko poważne zarzuty), bo nie lubię pracownicy i chcę zrobić miejsce dla jakiejś znajomej? Na mnie p.dyrektor wywarła pozytywne wrażenie - bardzo profesjonalna i trzymająca się zasad.
    A z tego co widziałam, to do żłobka chodzi córka p.Prezydenta, więc chyba to "załatwianie miejsc" znajomym w zamian za przysługi szwankuje :)
    Nie rozumiem dlaczego odrzucasz od razu, że ta Pani może być winna (nie mówię, że biła, ale możliwe, że chodziło o jakąś inną formę zachowania)? Przecież również prezydent (jak mówił radny Kalinka) zgodził się na zwolnienie dyscyplinarne pani K. To jest dla mnie dużo bardziej prawdopodobna, logiczna i prostsza odpowiedź - zgodnie z zasadą brzytwy Ockhama.
    Mówisz, że "uporaliśmy się" w kwestii dzieci - czyli rozumiem, jakbyś doświadczył tego co rodzice to byś olał sprawę? Jakby dziecko ci płakało na widok jakiejś Pani w żłobku, nie chciało się do niej zbliżać i w domu mówiło, że go bije, potem dowiedziałbyś się, że parę innych dzieci ma taki sam problem z tą samą Panią (i tylko nią), nie interweniowałbyś? Bo dziecko mogło sobie coś wymyślić?

    Nie czytałam poprzedniego artykułu w Tygodniku, ale po skrócie znalezionym w internecie widzę, że piszą tylko o rodzicach i o sesji rady miasta (chyba że dalej było coś ciekawszego). Skąd pomysł, że to p.Dyrektor "poszła do mediów" i wykorzystała do tego rodziców? Wystarczyło oglądnąć sesję rady miasta, żeby napisać ten artykuł (a mam nadzieję, że dziennikarze oglądają te sesje).

    Czytałam za to dzisiaj najnowszy (chyba) Tygodnik Nadwiślański i widzę, że podobne hipotezy roztacza Pani K.
    I wydaje mi się to grubymi nićmi szyte - bardzo dużo w tej teorii jest gdybania - załóżmy, że oskarżenia to ściema, załóżmy, że dzieci są przewrażliwione, załóżmy, że ci rodzice to znajomi p.dyrektor, załóżmy, że rzucają fałszywe oskarżenia w zamian za miejsce w żłobku...

    P.S. "Powiem tylko tyle, że nie Pani Dyrektor z każdej rozprawy wychodziła z bledszą miną." - literówka? :)

Idź do strony [-1] 1 - 2 - 3 - 4 [+1]:

This list is based on users active over the last 60 minutes.