Nieszablonowość kosztuje czyli o miejskich szaletach  Na dół

Idź do strony [-1] 1 - 2 - 3 - 4 - 5:

  • Panowie z tego co się orientuje to już za czasów NM planowano szalety miejskie, no ale wówczas postawiono na cos innego a zapotrzebowanie na "siku" w plenerze było i jest :) Także to mieszkańcy zgłosili i zgłaszali taki problem już od dawna aż w końcu wzięli się za to ogarnięci ludzie i zbudują to co trzeba i będzie spokój. A krytycy i wyśmiewacze zawsze się znajdą, że to im nie pasuje i w ogóle.... Zamiast krytykować jeden buc z drugim pochwal coś raz!!! Przecież to w twoim mieście będzie !
  • Ja uważam, że kibelki w mieście są potrzebne, owszem. Jedyne co mnie denerwuje, to miejsce, w którym jest ten kibel budowany. Codziennie jestem w tamtej okolicy ok 9 rano i wodze co się teraz dzieje - co chwilę samochody w tą i z powrotem bo nie ma gdzie zaparkować. Jednego parkingu "dziki" na przeciwko sądu już nie ma, teraz na Piłsudskiego nie będzie, to gdzie my mamy parkować... Załatwienie sprawy u nas w centrum, jak ktoś nie mieszka blisko i nie ma możliwością przyjść pieszo to jest jakaś masakra.
  • franko

    Panowie z tego co się orientuje to już za czasów NM planowano szalety miejskie, no ale wówczas postawiono na cos innego a zapotrzebowanie na "siku" w plenerze było i jest :) Także to mieszkańcy zgłosili i zgłaszali taki problem już od dawna aż w końcu wzięli się za to ogarnięci ludzie i zbudują to co trzeba i będzie spokój. A krytycy i wyśmiewacze zawsze się znajdą, że to im nie pasuje i w ogóle.... Zamiast krytykować jeden buc z drugim pochwal coś raz!!! Przecież to w twoim mieście będzie !


    To się pani odezwie icon_smile
    Nie rozumiesz. Nikt nie krytykował idei powstania miejskich szaletów, ale wysoki koszt i ewentualnie lokalizację. Można było budować taniej, bo wygląda na to, że wysoka cena nie wynika z zastosowanych systemów w środku (a takie cuda są teraz możliwe, że ho ho), ale z kosztów elewacji, która nijak się ma do funkcjonalności.

    Za NM był plan budowy szaletów na przeciwko zakładu Ogorzałka. Nie wybudowano ich, bynajmniej nie dlatego, że postawiono na coś innego. Była koncepcja budowy w systemie modułowym, po kosztach kilkukrotnie niższych niż dzisiejszy projekt. Okazało się jednak, że jest to strefa konserwatorska i konserwator ma jakieś dodatkowe wymagania. Sprostanie im podwyższyłoby znacząco cenę, ale nadal nie mówimy o takiej kasie, jak dzisiejsza. Koniec konców już mieli zaczynać inwestycję, kiedy okazało się, że drzewo, które trzeba by było wyciąć to jakiś rzadki gatunek i na Podkarpaciu rośnie ich jedno czy dwa, jakoś very mało. Nie do ruszenia. Nowej lokalizacji nie zdążyli znaleźć, choć pojawiały się różne koncepcje. I tym sposobem zamiast kibla postawiono tabliczkę z nazwą drzewa, można sobie poczytać.
  • Przy okazji konferencji wewnątrz ścianki wspinaczkowej prezydent Kiełb stwierdził że łupek naturalny to nie jest jego pomysł, tylko... konserwatora.
    Czyli już można oficjalnie mówić że wysoka cena wynika z zastosowania pokrycia łupkiem (wcześniej była mowa że nie ma przecież szczególnie kosztownych elementów "złotych klamek"), znalazł się nawet winny.

Idź do strony [-1] 1 - 2 - 3 - 4 - 5:

This list is based on users active over the last 60 minutes.