Centrum uwolnione spod opieki konserwatorskiej  Na dół

  • http://www.tarnobrzeg.info/images/news_picupload/pic_sid4995-0-norm.jpg

    W końcu się udało. Decyzją Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 27 czerwca skreślono z rejestru zabytków część układu urbanistycznego Tarnobrzega, w tym stref konserwatorskich wpisanych na listę w 1984 roku.

    Decyzja obejmuje obszar po południowej stronie ul. Sokola, w rejonie ulic Tarnowskiego, Konfederacji Dzikowskiej, Sikorskiego i Wiejskiek oraz budzący największe zainteresowanie teren w rejonie ulic Sikorskiego, Sandomierskiej, Sienkiewicza i Wyszyńskiego, na którym planowana jest budowa sporej galerii handlowej.

    W uzasadnieniu zwrócono uwagę na możliwą utratę wartości historycznej, artystycznej lub naukowej, czy brak potwierdzenie wartości zabytku w świetle nowych ustaleń naukowych.
    Co ciekawe, w sprawie pojawiły się uwagi właścicieli niektórych działek, zatroskanych o historyczną nawierzchnię ulicy Dominikańskiej, która ostatecznie pozostanie chroniona.

    W przypadku terenów przy skrzyżowaniu ul. Sikorskiego i Sienkiewicza wspomniano o budynku Sądu, który swoją formą zdegradował historyczną strukturę zabudowy wschodniej części Tarnobrzega. "Niekorzystną" sytuację pogłębiła również budowa nowego hotelu przy ul. Wyszyńskiego.

    Decyzję ze szczegółowym uzasadnieniem (całkiem interesującym od strony historyczno-urbanistycznej) można przeczytać pod tym linkiem.

    http://www.tarnobrzeg.inf…ly&func=display&sid=4995
  • Nie wiem, czy jest się z czego tak cieszyć.
  • Jest. Zabytkowy charakter łąki przy wieżowcach czy pola z McDonaldsem i Lotosem to absurd.
  • Obok zabytkowej łąki była też strefa niskiej zabudowy małomiasteczkowej w sąsiedztwie sądu kiedyś najwyższego (w kraju) oraz wieżowców na Wyszyńskiego.
  • Nie wiem, czy dobrze, że tak się stało. Z jednej strony może to ułatwić, a z drugiej - doprowadzić do chaosu w zabudowie miasta. Jeśli się dobrze przyjrzeć to miejscami jest jako tako, a w innych rejonak zwykła kaszanka.
  • Bardzo dobrze się stało. Konserwator nie będzie już sprawował pieczy nad pastwiskiem icon_smile
  • nemo

    Nie wiem, czy dobrze, że tak się stało. Z jednej strony może to ułatwić, a z drugiej - doprowadzić do chaosu w zabudowie miasta.

    Jeśli wybór jest między absurdalnymi zaleceniami skutecznie hamującymi rozwój samego centrum miasta - a brakiem jakichkolwiek zaleceń (no może nie tak do końca, jest przecież plan) - to ja już wolę samowolkę. Gorzej na pewno nie będzie.

    A tęskniący za historycznym centrum Tarnobrzega powinni zauważyć, że oprócz kilkunastu domów na Sienkiewicza i części otoczenia rynku oraz czarnego kibla, w centrum miasta królują dużo większe formy niż "niska zabudowa małomiasteczkowa". Kaprys, bloki, Sąd, wieżowce, hotel - oto centrum miasta.
  • iv

    nemo

    Nie wiem, czy dobrze, że tak się stało. Z jednej strony może to ułatwić, a z drugiej - doprowadzić do chaosu w zabudowie miasta.

    Jeśli wybór jest między absurdalnymi zaleceniami skutecznie hamującymi rozwój samego centrum miasta - a brakiem jakichkolwiek zaleceń (no może nie tak do końca, jest przecież plan) - to ja już wolę samowolkę. Gorzej na pewno nie będzie.

    A tęskniący za historycznym centrum Tarnobrzega powinni zauważyć, że oprócz kilkunastu domów na Sienkiewicza i części otoczenia rynku oraz czarnego kibla, w centrum miasta królują dużo większe formy niż "niska zabudowa małomiasteczkowa". Kaprys, bloki, Sąd, wieżowce, hotel - oto centrum miasta.

    Ciekawe, co napisalaś. Trudno mi się z Tobą zgodzić lub nie, bowiem nie patrzyłem na to z takiej perspektywy. Otóż wczoraj pomyślałem sobie o fajnym centrum naszego miasta, gdzie czasem można się fajnie przespacerować i pójść na kawę albo na lody, może czasem posłuchać jakiegoś grajka w fajnej kafejce, tak samo jak to się zdarza w innych miastach. Ale czegoś mi w tym zabrakło, i sam nie bardzo wiem czego, atmosfery, klimatu , może nawet fajnej architektury, być może fajnych ludzi. U nas tego nie ma i myślę, że długo nie będzie. A samych zabytków to u nas niewiele, żeby stworzyć jakiś fajny klimat.
  • nemo

    Ciekawe, co napisalaś. Trudno mi się z Tobą zgodzić lub nie, bowiem nie patrzyłem na to z takiej perspektywy. Otóż wczoraj pomyślałem sobie o fajnym centrum naszego miasta, gdzie czasem można się fajnie przespacerować i pójść na kawę albo na lody, może czasem posłuchać jakiegoś grajka w fajnej kafejce, tak samo jak to się zdarza w innych miastach. Ale czegoś mi w tym zabrakło, i sam nie bardzo wiem czego, atmosfery, klimatu , może nawet fajnej architektury, być może fajnych ludzi.

    Potencjalnych miejsc jest kilka.

    Plac czerwony - gdyby go trochę zabudować roślinami i małą architekturą... Czasy rewitalizacji rynków po polsku - czyli poprzez zrobienie wykostkowanego boiska - już mijają.

    Tereny nad Wisłą - Piotrowska to nigdy nie będzie, ale bulwary mogłyby być. Knajpka, kawałek plaży, wiele nie trzeba, żeby zrobić fajne miejsce spotkań i spacerów dla Tarnobrzeżan.

    Wioska. Jeśli to fajnie zabudują, to może być ok. Ten inwestor od galerii na razie ma tylko kawałek terenu na skraju, więc jednego molocha tam na pewno nie będzie. A właściciele sąsiednich działek raczej będą przeciwdziałali, żeby ich teren był tylko brzydkimi tyłami galerii.

    Zamek. Miejsce, klimat, przyroda, budynki. A jednak czegoś brak. Może wizji, może pieniędzy - ale potencjał jest.
  • iv

    nemo

    Ciekawe, co napisalaś. Trudno mi się z Tobą zgodzić lub nie, bowiem nie patrzyłem na to z takiej perspektywy. Otóż wczoraj pomyślałem sobie o fajnym centrum naszego miasta, gdzie czasem można się fajnie przespacerować i pójść na kawę albo na lody, może czasem posłuchać jakiegoś grajka w fajnej kafejce, tak samo jak to się zdarza w innych miastach. Ale czegoś mi w tym zabrakło, i sam nie bardzo wiem czego, atmosfery, klimatu , może nawet fajnej architektury, być może fajnych ludzi.

    Potencjalnych miejsc jest kilka.

    Plac czerwony - gdyby go trochę zabudować roślinami i małą architekturą... Czasy rewitalizacji rynków po polsku - czyli poprzez zrobienie wykostkowanego boiska - już mijają.

    Tereny nad Wisłą - Piotrowska to nigdy nie będzie, ale bulwary mogłyby być. Knajpka, kawałek plaży, wiele nie trzeba, żeby zrobić fajne miejsce spotkań i spacerów dla Tarnobrzeżan.

    Wioska. Jeśli to fajnie zabudują, to może być ok. Ten inwestor od galerii na razie ma tylko kawałek terenu na skraju, więc jednego molocha tam na pewno nie będzie. A właściciele sąsiednich działek raczej będą przeciwdziałali, żeby ich teren był tylko brzydkimi tyłami galerii.

    Zamek. Miejsce, klimat, przyroda, budynki. A jednak czegoś brak. Może wizji, może pieniędzy - ale potencjał jest.

    Sam potencjal nie wystarczy. Potrzeba czegoś więcej. Nie dotyczy to tylko zamku w Dzikowie, ale całego miasta. Do tych przykładów można dorzucić jeszcze parę innych - dworek w Mokrzyszowie, stację kolejową i parę ciekawych widoków na zakolu Wisły. Nadwiślański bulwar - to ciekawy pomysł. był tam kiedyś zalew, ale teraz wszystko zarosło. Można by wrócić do tego pomysłu, o ile pamiętam ktoś już to proponował, zrobić znów zalew, zasadzić nenufary, stylowe mosty i spacerowe alejki... To byłoby już coś i dobre dopełnienie parku dzikowskiego i samego jeziora. Co do placu czerwonego to cieszmy się, że nikt nie wpadl jeszcze na pomysł, żeby tam jakiegoś mauzoleum nie postawić... Chociaż przy odrobinie fantazji, można pomyśleć, że jedno już takie jest, ale nie na placu.
    No można by tak dalej marzyć, może nawet podkpiwać albo podrzucać takie czy inne rozwiązania. No i cóż będzie z tego?
    Tak mnie jeszcze zastanawia jedna sprawa. Ten kto staral się o wpis do rejestru, pewnie miał pewną koncepcję, może plan albo jakąś wizję. Jeśli tak bylo,, to szkoda że zabrakło innego, który by to chciał kontynuować, rozwijać i wdrożyć w życie.
  • Lex developer wejdzie w życie i sobie wybuduje co chce i gdzie chce

    ___________________________________________________________

    A teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu. Król Julian
  • Lepszy taki plac czerwony od tego co zrobili na rynku w Rzeszowie-cały zafoliowany jakimiś budkami z piwem.Masakra. Bulwar nad Wisłą kiedyś był piękny, teraz pozostawiony sam sobie,jakoś wygląda. Tak czy inaczej ,nie sądze aby cokolwiek się tu pojawiło,jakieś zmiany,raczej czeka nas stagnacja wiele lat. Galeria też nie będzie niczym wyjątkowym, raczej będzie pusta, bo kto przyjedzie kupować do miasta gdzie nie ma mostu i nie leży przy żadnej autostradzie ani drodze krajowej? Na mieście bawi się głównie młodzież a im wystarczy to co już jest. Starsi raczej wyjeżdżają z Tarnobrzega na weekendy bo tu nic nie ma

This list is based on users active over the last 60 minutes.