Rossmann  Na dół

  • Zauważyłam, że od jakiegoś czasu, chyba mniej więcej od kiedy zmieniła się kierowniczka tego sklepu jest tak, że nie każdy towar, który powinien być w cenie promocyjnej wg gazetki firmowej http://www.rossnet.pl/promocje/ jest rzeczywiście w promocji. Przykładowo dziś poszłam obejrzeć podkład z Max Factora, który w cenie promocyjnej w gazetce kosztuje 51,99 a w sklepie jest cena bez promocji 64,99 zł; albo ostatnio miał być w promocji zestaw pędzli do makijażu a tu co się okazuje? Sprzedawane są po cenie promocyjnej ale pojedyncze pędzle. Takich przykładów można mnożyć. Drugie co można zauważyć to to, że jak testery jakichś kosmetyków się kończą to sklep nie kwapi się aby je uzupełniać a inaczej nie rady przetestować np. odcienia pudru czy pomadkę. Widocznie sklep w ten sposób zaczął oszczędzać. Może komuś to się wydaje głupie, że piszę o tym na forum, ale zakrawa to na oszukiwanie konsumentów.
  • Myślę, że to wina kierownictwa, firma Rossmann to nie byle jaka firma, ma swoje sklepy na świecie i nie pozwoliłaby sobie na takie coś. Powinnaś zgłosić to do centrali w Polsce, poprzez stronę powinno się udać maila wysłać.
  • W sumie też zauważyłem że od pewnego czasu w ogole nie sa sprowadzane kosmetyki ktorych uzywam a byly tylko do kupienia w Rosmanie. A co do promocji to natknąłem się na to samo co mowi anikk. Przykład - perfuma Pumy... bodajże miała być 40% prmocja, a cena sie nie zmienila...
  • Ja dla odmiany często miałam niespodziankę, gdy cena przy kasie okazywała się nie promocyjna ;/ panie były bardzo zdziwione tym, że przy produkcie jest cena promocyjna
  • Zgadzam się z soulinflames, że to raczej wina kierownictwa, bo sama firma ma renomę i raczej dba o klienta i pewnie przydałaby się jakaś kontrola z góry, by ukrócić ten proceder. Uważam, że to nie jest sprawiedliwe, że jakiś towar powinien być w promocji, w jednych sklepach rzeczywiście jest a w innych jak np. u nas nie ma, wychodzi na to, że sklep zarabia "na lewo", to jest sieć i ceny muszą być takie same w każdym oddziale tegoż sklepu. do-mina, zanim pójdziesz do kasy z jakimś towarem lepiej go sprawdzić w czytniku kodów kreskowych, bo czasem się można rozczarować jak sama wspomniałaś.
  • Miałam tak kilka razy i jeszcze mi się nie zdarzyło żeby panie mi nie zwróciły różnicy, żeby było śmieszniej to niekiedy kartka z promocyjną ceną dalej wisiała wiec podejrzewam, że to celowe wprowadzanie w błąd, przy większej ilości zakupów można tego nie zauważyć.
  • Macie rację, że niektóre ceny nie zgadzają się z cenami z ulotki promocyjnej.
    Należy zgłosić do Warszawy, że kierowniczka robi przekręty z cenami.
    Dlaczego mamy być przez nią oszukiwani?
  • E-mail do Obsługi Klienta Rossmann:

    Obsluga_klienta@rossmann.com.pl

    Tam możecie zgłaszać wszelkie przekręty, nie miłe niespodzianki jakie mają miejsce w naszej drogerii.
  • To co się dzieje w Rossmannie to już przechodzi wszelkie wyobrażenie. Niedawno pisałam, że ceny z ulotki promocyjnej nie zgadzają się z cenami nabitymi na kasie. Jednak dziś robiąc zakupy stwierdziłam (niestety za późno bo po paru godzinach będąc w domu gdy przypadkiem wyjęłam z kieszeni paragon), że ceny podane na półce nie zgadzają się z cenami nabitymi na kasie. Mało tego, że kasjerka nabiła mi ten sam towar dwa razy (a kupowałam 2 różne maseczki) to jeszcze cena na paragonie nagle wzrosła w sumie o 2 zł, gdyż z 2,99 zł za każdą z maseczek nagle w kasie zrobiło się 3,99 zł). Tak to się robi z klientami, że kierowniczka (bo któż inny decyduje o promocji) robi się fikcyjne promocje a dowiadujemy się co ile kosztuje dopiero przy zapłacie. Brak słów po prostu, dlatego radzę uważać i sprawdzać od razu paragony bo kto potem uzna reklamację gdy nas oszukają
  • To teraz chyba nie masz już wątpliwości aby nie robić tam zakupów. Ja zrobiłem raz i podziękowałem. Przy kasie szanowne panie próbowały mnie zagadać i wcisnąć jakaś pastę, ale się nie dałem i podziękowałem i dezodoranty i inne tego typu rzeczy kupuje w Kauflandzie również po dobrych cenach.
  • to nie kierowniczka decyduje co jest w promocji bo to przychodzi z centrali z Łodzi (nie z Warszawy jak ktoś wyżej napisał), ale kierowniczka jest odpowiedzialna by ta promocja sie zgadzała! Wiem bo mam koleżanke która tam pracuje. Ogólnie śmiech na sali bo Kierowniczką jest osoba o wyglądzie sprzataczki która nie ma żadnego pojęcia o kosmetykach, dodatkowo z wyrokiem za mobing z poprzedniego miejsca pracy!
    Parę razy robiłam tam zakupy i zawsze coś nie tak. Najlepiej właśnie pisać do centrali w sprawie zastrzeżeń, jak bedzie się to powtarzać to w końcu może sie cos poprawi, bo jako sklep i owszem fajny.
  • Heh tak to właśnie jest... Matka znajomego była kierowniczką w dwóch sklepach, z obu wyrzucona za kradzieże, a teraz jest kierowniczką w trzecim ;)
  • Wydaje mi się, że nie jest to jakieś celowe działanie, tylko zaniedbanie, albo z lenistwa, braku ogarnięcia, bądź z braku czasu (w przypadku gdy w danym miejscu jest za mało pracowników tak się dzieje, to zrozumiałe, szczególnie w sieciówkach). Przecież nikt z pracowników nie ładuje tej nadwyżki do kieszeni, bo wszystko jest fiskalizowane. Sądzę również, że wszystkie ceny na kasie, są ustalane ogdórnie dla wszystkich sklepów, tylko pewnie metki na półkach są nie aktualne. A za to już docelowe kierownictwo powinno dostać po dupie.

    ___________________________________________________________

    l4.net.pl - pozycjonowanie | miedzynami.net.pl
  • lament

    Wydaje mi się, że nie jest to jakieś celowe działanie, tylko zaniedbanie, albo z lenistwa, braku ogarnięcia, bądź z braku czasu (w przypadku gdy w danym miejscu jest za mało pracowników tak się dzieje, to zrozumiałe, szczególnie w sieciówkach). Przecież nikt z pracowników nie ładuje tej nadwyżki do kieszeni, bo wszystko jest fiskalizowane. Sądzę również, że wszystkie ceny na kasie, są ustalane ogdórnie dla wszystkich sklepów, tylko pewnie metki na półkach są nie aktualne. A za to już docelowe kierownictwo powinno dostać po dupie.


    Nadwyżki nie ładuje do kieszeni ale dostaje wyższą prowizję od wyższego przychodu. Promocje gazetkowe mają przyciągać klientów i to robią, a potem okazuje się, że nie są wprowadzone w życie. Myślę, że jest cała masa klientów która licząc na uczciwość sieci i obsługi nie sprawdza cen na paragonie.

This list is based on users active over the last 60 minutes.