Plan rozwoju Tarnobrzega

Program Rewitalizacji Terenów Miejskich i Poprzemysłowych Miasta Tarnobrzeg – tak zatytułowany został dokument, stanowiący załącznik do uchwały Rady Miasta z dnia 31 marca 2005.

Kilka dni temu PRTMiPMT został przekazany wszystkim zainteresowanym – po prostu pojawił się na oficjalnej stronie internetowej miasta pod TYM LINKIEM

Opracowany przez Tarnobrzeską Agencję Rozwoju Regionalnego (www.tarr.pl) liczący blisko 80 stron dokument polecam przede wszystkim jako znakomite źródło informacji o współczesnym Tarnobrzegu…

Możemy poznać nie tylko ogólne uwarunkowania historyczno-geologiczno-architektoniczno-hydrologiczne, ale też szczegóły dotyczące mieszkańców, infrastruktury, zabytków, obiektów edukacyjnych, zatrudnienia, sektora prywatnego (okazuje się że mamy najmniejsze zagęszczenie przedsiębiorstw w województwie) itd.

Dane opracowane są bardzo szczegółowo, możemy np. poznać długość sieci wodociąciągowej na poszczególnych osiedlach lub długość wszystkich dróg miejskich z dokładnością do 1 metra.

Oczywiście informacje i analizy stanowią tylko wstęp do planu, z drugiej strony to one są pewne i użyteczne. Z planami też warto się zapoznać, ale droga od planu do jego terminowej realizacji jest daleka.

W tym ciekawym dokumencie, który wszystkim zainteresowanym naszym miastem gorąco polecam, jedna rzecz wzbudziła jednak moje wątpliwości. Chodzi o sprawę techniczną, porównajmy:


Schematyczny plan miasta wykorzystany kilka razy w Projekcie


Plan miasta dostępny na stronach internetowych www.pilot.pl z pełnym zastrzeżeniem praw autorskich

Nie będę tematu dalej drążył (od tego są media), ale nawet jak mamy zgodę właściciela opracowania mapy na jej wykorzystanie i publikację, to chyba informacja o jego prawach powinny zostać?
Z drugiej strony nie mieści mi się w głowie, żeby materiały do oficjalnej, decydującej o przyszłości miasta publikacji, po prostu można było delikatnie mówiąc „pobrać z internetu” i wyciąć z niej informacje o właścicielu dokumentu. Chyba nikt by się na to świadomie nie zdecydował? Wątpię, zakładam więc optymistycznie, że wszystko jest legalnie załatwione…

Czepiam się? Możliwe, ale plan Tarnobrzega nad którym spędziłem kilkadziesiąt nocy też widziałem już w kilku miejscach, zastosowany bez mojej zgody, a nawet informacji o autorstwie (tam gdzie jest link z informacją, to mi nie przeszkadza).