Prezydent w sprawie budżetu 2011

Na posiedzeniu Rady Miasta prezydent Norbert Mastalerz wyjaśniał wątpliwości wokół budżetu Tarnobrzega rok 2011. Według opinii prezydenta, jest to najtrudniejszy budżet w dwudziestoletniej historii tarnobrzeskiego samorządu. Odpowiedzialnością za rosnące zadłużenie miasta prezydent obarcza przede wszystkim poprzednią ekipę i zaplanowane przez nią, a realizowane obecnie inwestycje.

Chodzi przede wszystkim o wydatki związane z wiaduktem, renowacją Zamku Dzikowskiego, Tarnobrzeskim Parkiem Przemysłowo-Technologicznym i stadionem. W większości zarzuty dotyczą jednak nieprzemyślanej realizacji, a nie samej zasadności inwestycji. Inaczej jest w przypadku wiaduktu i basenu odkrytego nad Jeziorem Machowskim, które według prezydenta nie są w obecnej sytuacji zadaniami priorytetowymi.

Poniżej pełna treść przemówienia prezydenta:

Panie Przewodniczący
Wysoka Rado

Bardzo trudny. Najtrudniejszy w dwudziestoletniej historii tarnobrzeskiego samorządu. Tak najkrócej mogę scharakteryzować budżet miasta na rok 2011.
Do tak kategorycznego stwierdzenia uprawniają mnie bezlitosne fakty.
Uprawniają mnie do tego bezsporne liczby.
Podam najważniejsze.
Czternaście milionów siedemset dziewięćdziesiąt osiem tysięcy złotych ? tyle, aż tyle wyniosą raty kredytów i innych zobowiązań miasta, które musimy zapłacić w roku 2011.
To nie wszystko. Bo aż pięć milionów dziewięćdziesiąt pięć tysięcy złotych zapłacimy z tytułu obsługi naszego zadłużenia.
Razem daje to prawie dwadzieścia milionów złotych, które musimy przeznaczyć na raty kredytów i odsetki.
Rekord. Niestety, smutny rekord w najnowszej historii Tarnobrzega.

Panie Przewodniczący
Wysoka Rado

Najwyższy poziom, z dotychczasowych budżetów, osiągnie także zadłużenie miasta, które na koniec roku wyniesie aż dziewięćdziesiąt dziewięć milionów sto pięćdziesiąt dwa tysiące złotych ? co stanowić będzie 47.58 procent dochodów miasta.
Przypomnę, że dopuszczalna granica zadłużenia wynosi 60 procent!
Wbrew pozorom, brakuje nam do niej niewiele.
Panie Przewodniczący
Wysoka Rado
Pani Skarbnik przedstawiła szczegóły dokumentu. Ja skupię się teraz na kilku podstawowych wskaźników budżetu Tarnobrzega na rok 2011.
Tegoroczne dochody budżetu miasta wyniosą dwieście osiem milionów trzysta osiemdziesiąt osiem tysięcy, pięćset sześćdziesiąt jeden złotych.

Czyli będą o przeszło trzy miliony wyższe od założeń w projekcie budżetu z listopada 2010 roku, który przygotował mój poprzednik.
Wzrost dochodów będzie możliwy dzięki większej sprzedaży majątku gminy.
Wyższe, od pierwotnego projektu, o prawie sześć milionów złotych, będą także wydatki, które wyniosą dwieście czterdzieści milionów złotych, trzydzieści sześć tysięcy, dwieście dziewięćdziesiąt osiem złotych.
Wzrost wydatków jest związany głównie ze zmianą harmonogramu prac budowlanych przy inwestycjach miejskich oraz wzrost stawki podatku VAT z 22 do 23 procent.
Dotacje z programów pomocowych Unii Europejskie zamkną się w 2011 roku kwotą czterdziestu milionów, sześciuset siedemdziesięciu trzech tysięcy, sto pięćdziesięciu jeden złotych.

Panie Przewodniczący
Wysoka Rado
Najważniejsze pozycje w tegorocznym budżecie przedstawiają się następująco:

– oświata 72,9 mln
– drogi 52,5 mln ; w tym inwestycje drogowe 46,5 mln
– administracja 32,2 mln
– pomoc społeczna 24,2 mln
– bezpieczeństwo i ochrona p.poż. 11,5 mln
– gospodarka komunalna 10,5 mln
– kultura fizyczna i sport 8,5 mln
– kultura 8 mln

Deficyt zamknie się kwotą trzydziestu jeden milionów, sześciuset czterdziestu siedmiu tysięcy, siedmiuset trzydziestu siedmiu złotych. I będzie o przeszło o dwa miliony wyższy od zakładanego w projekcie.
Sfinansujemy go kredytem bankowym w wysokości 28,4 mln zł oraz wolnymi środkami pochodzącymi z nadwyżki środków pieniężnych na rachunku bieżącym budżetu w kwocie 3,1 mln zł.

Panie Przewodniczący
Wysoka Rado

Dokonałem pewnych korekt w projekcie budżetu przygotowanym ? w listopadzie – przez mojego poprzednika. Siłą rzeczy, były to jednak zmiany kosmetyczne.
Dlatego ? szanując reguły demokracji i uznając kardynalną zasadę ciągłości władzy – nie mogę nazwać tego budżetu ? moim budżetem autorskim. Ani tym bardziej budżetem moich marzeń.
Nie mogę też autorskimi nazwać kilku inwestycji miejskich ? rozpoczętych przez mojego poprzednika.
Nie mogę, ich nazwać autorskimi. Powiem to więcej ? nie mogę ich nawet nazwać inwestycjami racjonalnymi. Bo uważam, że w obecnych realiach finansowych nas na nie stać. Wpisując je do budżetu, moi poprzednicy złamali odwieczną, ludową zasadę mówiącą, że jak mnie nie stać na złotą obrączkę, to kupuję srebrną.

Szczególnie mam na myśli: Budowę wiaduktu, która tylko w tym roku pochłonie kwotę dwudziestu sześciu milionów, siedmiuset pięćdziesięciu tysięcy złotych. A w sumie przeszło pięćdziesiąt milionów złotych!
Nie trzeba być dogłębnym znawcą realiów budżetowych miasta, aby wiedzieć, że w ubiegłych latach na wszystkie inwestycje wydawaliśmy niewiele więcej niż w tym roku wydamy na sam wiadukt!
Wiadukt, śmiem twierdzić, bez którego moglibyśmy się obejść.
Wiadukt, który nie rozwiąże naszych najpilniejszych problemów komunikacyjnych.

Musimy jednak kontynuować tę niezwykle drogą budowę, bo wiążą nas umowy z wykonawcami. Mówiąc najprościej: Mamy związane ręce, bo zerwanie obowiązujących umów wiązałoby się z zapłaceniem ogromnych kar umownych.
I nie tylko. Stracilibyśmy wiarygodność – jako inwestor. I jako beneficjent programów unijnych.

Panie Przewodniczący
Wysoka Rado

Kolejną wielką, odziedziczoną po poprzednikach inwestycją, z którą przyjdzie nam się zmierzyć, jest budowa Tarnobrzeskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego.
Nie kwestionuję, oczywiście, celowości powstania parku w Tarnobrzegu. Bo taki inkubator przedsiębiorczości na pewno jest nam potrzebny. I na pewno przyczyni się do tworzenie nowych miejsc pracy i rozwoju gospodarczego miasta.
Uważam jednak, że porywając się na inwestycję wartą 33 mln zł, z czego w tym roku 17,7 mln zł, jej pomysłodawcy nie przewidzieli jej skutków dla budżetu miasta.

Mam uzasadnione wrażenie, że odbyło się to na zasadzie: Składamy wniosek, bo jest okazja, a potem coś się wykombinuje, żeby zdobyć pieniądze na wkład własny
Podobnie wygląda sprawa z renowacją Zamku Tarnowskich w Dzikowie. Idea jak najbardziej słuszna. Problem w tym, że na dokończenie prac, które pochłonęły już 12 mln zł, potrzebujemy kolejnych czterech. Gdzie jest znaleźć, skoro zakończyła się możliwość pozyskania funduszy unijnych na ten cel z Regionalnego Programu Operacyjnego? No właśnie. Tego moi poprzednicy nie przewidzieli.

Panie Przewodniczący
Wysoka Rado
Będziemy kończyć rozbudowę stadionu miejskiego. Bo nie mamy innego wyjścia. Jednak i w tym przypadku mam poważne wątpliwości, czyli budowa tak dużej trybuny jest w Tarnobrzegu potrzebna.
I co za tym, idzie ? czy wydanie w sumie 11 mln zł, z czego w tym roku, 2,5 mln zł, to rozsądny wydatek. Wydatek, na który na stać w obecnych realiach.

Kończąc temat flagowych, acz nieprzemyślanych inwestycji w mieście, które siłą rzeczy będziemy prowadzić, wspomnę o budowie basenów nad Jeziorem Machowskim. Mam nieodparte wrażenie, że wydanie miliona złotych na obiekt, z którego można korzystać najwyżej dwa miesiące w roku, to nieracjonalne rozwiązanie.
Jestem pewien, że tę kwotę można by je przeznaczyć na budowę infrastruktury turystycznej ? rzeczywiście potrzebnej nad jeziorem.

Panie Przewodniczący
Wysoka Rado

Z inwestycji absolutnie potrzebnych w mieście, współfinansowanych z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego – wymienię remonty (kontrakty) na drogach wojewódzkich, powiatowych i gminnych, termomodernizację obiektów dydaktycznych Szkoły Podstawowej Nr 10, budowy euro boiska na osiedlu Serbinów, adaptację budynku internatu przy Zespole Szkół im. Stanisława Staszica (?Górniku?).

Pomni doświadczeń ubiegłorocznych powodzi będziemy realizować projekt ?Poprawa bezpieczeństwa w regionie poprzez zakup sprzętu ratowniczo-gaśniczego? dla jednostek OSP z terenu miasta i powiatu? ? na który przeznaczymy 3,1 mln zł. Dodatkowo w wykazie wydatków umieściliśmy: zakup wysokowydajnej pompy (170 tys. zł), która pomoże strażakom w usuwaniu lokalnych podtopień, m.in. na osiedlu Sobów.

Panie Przewodniczący
Wysoka Rado

Jak wspomniałem na wstępie, to bardzo trudny budżet. Przy jego przedstawianiu celowo poświęciłem dużo miejsca nieprzemyślanym inwestycjom, bo w znacznym stopniu determinują one nasze wydatki i możliwości inwestycyjne w roku 2011. Ale także w latach przyszłych.
Taka jest rzeczywistość. Nie obrażam się na nią. Tylko zrobię wszystko, aby ją poprawić. Co oznacza, że będę szukał dodatkowych dochodów budżetu, m.in. dokonując przeglądu i sprzedaży nieruchomości należących do miasta.
Dziękując za uwagę, proszę o poparcie przedstawionego przez mnie projektu budżetu.