Kolorowy Jarmark Dominikański

Był najsłodszy miód, także ten pitny, góralskie oscypki, chleb robiony na zakwasie, prawdziwa swojska kiełbasa i wiele innych pyszności. Oczywiście nie zabrakło także ręcznie robionej biżuterii, pięknych obrazów, kwiatów, haftów czy ręcznie robionych glinianych garnków. A wszystko przeplatane dobrą muzyką.

– Tegoroczny Jarmark był wyjątkowy. Do Tarnobrzega zjechali rzemieślnicy, którzy odwiedzają nasze miasto już po raz czternasty, ale były też nowe osoby, które od razu polubiły Tarnobrzeg i tarnobrzeżan i zapowiedziały, że za rok też do nas przyjadą. Jarmark już na stałe wpisał się w historię naszego miasta ? mówił Prezydent Tarnobrzega, Norbert Mastalerz.

W miniony weekend już po raz czternasty do Tarnobrzega zjechali kupcy rzemieślnicy z całej Polski, aby pochwalić się swoimi rękodziełami. Ponad stu wystawców przywiozło swoje najcenniejsze wyroby. Stoły na Placu Bartosza Głowackiego uginały się od pyszności. Oko odwiedzających stragany cieszyły także piękne kwiaty, niezwykła biżuteria, piękne obrazy, hafty. Na odważnych czekał szybki kurs wyrabiania garnków lub podkówek na szczęście. 

Jarmark Dominikański, to jednak nie tylko stoiska kupieckie. To także dobra zabawa przy muzyce. W tym roku na scenie zaprezentowały się kapele Heńka Bartosa i Jeżowianie, zespół Hawok, Miejska Orkiestra Dęta, Lasowiacy, Dwikozianie i  Kapela Folkowa Styrta.

Muzycznymi gwiazdami imprezy były zespoły: InoRos, finalista drugiej edycji programu ?Must Be The Music?, zespół Plateau z którym gościnnie wystąpił Piotr Cugowski i Martyna Jakubowicz. Serca publiczności jednak zdobyły Jarzębiny z Kocudzy, które aż trzykrotnie wykonywały swój największy przebój, czyli ?Koko Euro Spoko?.

W niedzielne przedpołudnie Jarmark odwiedził także Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, który razem z Prezydentem Norbert Mastalerzem wprawdzie nie próbował lepić garnków, ale za to wybił okolicznościową monetę 1 Krzysztofa.

Info: UM. Fot. Agata Rybka i Dariusz Bajor 

You May Also Like