Wystawa rzeźb Mariana Antończyka w Galerii Okno MBP

Od dziś do końca czerwca w Galerii Okno MBP można oglądać rzeźby Mariana Antończyka – tarnobrzeżanina szeroko znanego, ale niekoniecznie z twórczości rzeźbiarskiej. Od 1967 roku Pan Marian wykonał ponad 300 prac o różnej tematyce, głównie płaskorzeźb. Początkowo używał zwykłego scyzoryka, od lat 80-tych rzeźby dłutami.

Marian Antończyk
Urodził się w 1942 roku. Tarnobrzeżanin, górnik Kopalni Siarki „Machów”, współzałożyciel tarnobrzeskiej „Solidarności”, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Stare Miasto”. Rzeźbi w drewnie od 1967 roku.
Wykonał ponad 300 dzieł o bardzo zróżnicowanej tematyce. Od motywów religijnych i patriotycznych aż po logotypy znanych marek i klubów. Większość jego prac to płaskorzeźby, ale są wśród nich także szopki bożonarodzeniowe, dekoracyjne lampy czy rzeźby pomnika Bartosza Głowackiego i figurki Św. Barbary.

Kiedy w 1967 roku, zawarłem znajomość z „hanysem” Józefem Loską, którego hobby było dłubanie w drewnie i robienie drewnianych lampek, zachęcał mnie bym spróbował. Któregoś dnia, na III zmianie scyzorykiem wydłubałem obraz Świętej Rodziny, czyli Matki Boskiej Dzikowskiej z Klasztorów O.O. Dominikanów w Tarnobrzegu, do której miałem i mam ogromną estymę, gdyż to ona wysłuchała modlitw mojej mamy, gdy w 1947 roku zachorowałem na zapalenie opon mózgowych – wspomina Marian Antończyk.

Podstawowym materiałem dla tarnobrzeskiego rzeźbiarza jest stosunkowo miękkie drewno lipowe ale najtrudniejsze do wykonania są prace z czarnego dębu pochodzącego z terenu kopalni, a dziś Jeziora Tarnobrzeskiego. To i inne odniesienia regionalne są w twórczości Mariana Antończyka bardzo wyraźne, podkreślając szacunek autora dla rodzinnego miasta.
Prywatnie od 54 lat z żoną Danutą, wychowali trójkę dzieci i doczekali się pięciorga wnucząt.

You May Also Like