2022 – jaki to był rok dla Tarnobrzega?

Czas na krótkie podsumowanie zeszłego roku. Napisałem krótkie, bo wiele się wydarzyło i forma musi być skrótowa, ale to jak na moje obszerne standardy. Forma zdecydowanie niedzisiejsza, bo komu jeszcze chce się pisać takie zestawienia? A czytać? Tyle literek?

Wojna

Nie sprawdziły się tymczasem proroctwa o benzynie za 10zł/l, złotówka na koniec roku wyraźnie się umocniła, nie mamy braków towarowych. To wciąż wojna z dala od nas, która dotyka głównie nasze kieszenie. Oby w bieżącym roku sytuacja się znacząco nie pogorszyła, to damy radę. Realne zagrożenie to atak wzdłuż z Białorusi wzdłuż granicy. Bylibyśmy naprawdę blisko.

Minął temat koronawirusa, do którego się przyzwyczajamy. Pandemia, ograniczenia, reakcje i skutki to było coś nowego dla naszego pokolenia. Nie inaczej jest z wojną, która przyszła niedługo później. Bo jaka część z nas pamięta wojnę tak blisko i na taką skalę? Chyba tylko pokolenie 80+. Poza tym czy do wojny można się w ogóle przyzwyczaić?

Wspominałem kiedyś, że mój dziadek nie ruszając się z Tarnobrzega mieszkał w czterech, a prawie w pięciu różnych państwach. Trochę się odzwyczailiśmy od takiej dynamiki politycznej, a historia zdecydowanie udowadnia, że jeszcze się nie skończyła i dzieje się na naszych oczach.

Wojna dotyka nas bez porównania mniej niż walczące strony, ale jednak jej efekty widzimy w wielu aspektach codziennego życia. Nie daliśmy się nakręcić. Nie rzuciliśmy się masowo po paliwo, do bankomatów i kantorów. Niewielka skala zjawiska, tylko dla największych panikarzy.

W sklepach pojawiały się przerwy w dostępności cukru, mąki, czy jajek, ale trwały kilka dni. Ceny niektórych produktów rosły znacząco, ale wciąż mniej niż wróżby.
Mamy prąd, paliwo, gaz, nawet węgiel, nie marzniemy. A zapowiedzi były różne.

Nie zalała nas wciąż fala uchodźców, z którą byśmy sobie nie poradzili, chociaż wszystko jest inaczej niż dawniej. Nasze oblicze wojny to wciąż przede wszystkim otwarte serca, czyli pomoc od pierwszych dni na granicy, pomoc u nas na miejscu, darowizny pieniężne i dary wysyłane na Ukrainę. Gościna w naszych domach, hotelach i budynkach publicznych. Chyba daliśmy radę.

Ze względu na wojnę oszczędzamy. W wielu instytucjach wprowadzono odgórne poziomy oszczędności i zalecenia, osiedla wiejskie pogrążyły się nocą w ciemnościach, bez żadnego ostrzeżenia. Później okazało się, że zalecane oszczędności nie obejmowały miejskiego oświetlenia. Zgasł nawet megalityczny ekran przy głównym deptaku, chociaż przez jakiś czas świecił nicością.

Wojna wpłynęła również na ceny w budownictwie, czy decyzje biznesowe. Stąd problemy z miejskimi przetargami do Polskiego Ładu, czy wstrzymanie budowy galerii w centrum, na parę dni przed planowanym wbiciem łopaty. Może gdyby nie opóźnienia wynikające z protestów, to budowa by się zaczęła i już dalej szła rozpędem?

Inwestycje

Rok minął pod znakiem dużych inwestycji na różnych etapach, czy to zakończenie budowy obwodnicy, czy oddania ścianki do użytku, czy pozyskania dużych środków z Polskiego Ładu.

Mamy obwodnicę! Zapowiedzi sięgały rzeczywiście około 40 lat, mniej więcej w podobnym czasie planowano przebieg drogi obwodowej. Budowa była opóźniona o parę miesięcy, a względem pierwotnego terminu o jakieś trzy lata, ale za to wyszło dużo drożej niż planowaliśmy. Jeździ się dobrze, nie sprawdziły się obawy co do szerokości drogi. Ruch nie jest ogromny, zatem piesi sobie radzą, nawet bez przejść. Problemem okazały się sarny, pierwsze pięć zginęło w ciągu tygodnia.

Właściwie to my okazaliśmy się dla nich problemem. Był również problem z oznaczeniami, z aktualizacją map, wciąż jest problem z ciemnością, ale możemy założyć, że to problemy przejściowe. Możemy?

Budownictwo wielorodzinne wciąż kwitnie. Zakończono budowę dwóch apartamentowców Vistula, dobrze idzie budowa dwóch bloków Na Skarpie. Po dwóch blokach Novej Targowej pojawiły się plotki o trzecim na miejscu zakładu energetycznego. W planach jest blok Nowe Przywiśle na ul. 1 Maja, duży blok na ul. św. Barbary, nieduże bloki przy dominikanach, ewentualnie kolejna inwestycja Wikany przy skrzyżowaniu 11 Listopada i Kopernika. Można dodać segmenty na os. Mokrzyszów – kiedy się tyle działo?

Podobnie jak budownictwo jednorodzinne wszystko szło głównie rozpędem. Wojna pojawiła się mniej więcej na górce, a kredyt coraz trudniej uzyskać. Ceny nie spadają jakoś wyraźnie, bo wysoka inflacja wciąż sprzyja inwestowaniu w nieruchomości. Pewnie jednak rynek wkrótce nieco wyhamuje.
Wciąż nie wiemy co z dawną szkołą i działką przy ul. Dekutowskiego. Temat sprzedaży działki miał się dwukrotnie pojawić na sesji i dwa razy był z niej zdjęty. W budynku po szybkim przystosowaniu zakwaterowano uchodźców z Ukrainy, ale jesienią budynek został zwolniony. Będą kolejne bloki w centrum? Może w tym roku coś się wyjaśni.

Droga ekspresowa S74
Znamy ostateczny przebieg drogi ekspresowej S74 (przecięcie z ul. Warszawską w okolicy TPPT) i wiemy już gdzie będzie nasz wyczekiwany most na Wiśle. W wersji optymistycznej poczekamy jeszcze z 7 lat.

Ścianka jest
Doczekaliśmy się uruchomienia ścianki wspinaczkowej. Podobnie jak obwodnica było wyraźnie później niż w planie, ale za to dużo drożej. W końcu jednak jest, przyjęło się, oby kwitło bezpiecznie i z pożytkiem. Teren po dawnej niecce ma być wyrównany, budynki od ul. 1 Maja zburzone, docelowo może kiedyś powstanie tam druga niecka basenu. W pobliżu ścianki trwają prace przy III etapie budowy stadionu miejskiego.

Polski Ład
Po kilku przetargach znaleźliśmy wykonawcę na 3 z 5 planowanych zadań z pierwszej edycji. Ceny znacznie przekraczały założenia, z drugiej strony było wiadomo, że tym razem nie oddamy przyznanych nam środków. Na szczęście pod koniec roku rząd poluzował zasady i dzięki ograniczeniu ilości zadań możemy wkład własny ograniczyć do około 5%, chociaż groziło nam blisko 50%. Staramy się o zmiany, wkrótce pewnie potwierdzenie i działania.

Ostatecznie z pierwszej edycji Polskiego Ładu remontujemy ulice: Curie-Skłodowskiej, Kwiatkowskiego, Kazimierza Wielkiego, Zwierzyniecką, Dąbrowskiej, Kochanowskiego, Moniuszki, Tarnowskiego, Marczaka i Konfederacji Dzikowskiej. Ulice Chemiczna, Chmielowska, Siarkopolowa, Mechaniczna i Bema będą musiały poczekać na lepsze czasy. Mieliśmy już przyznane środki na ulice na strefie z RFRD, ale je oddaliśmy. Później się okazało, że składaliśmy je jeszcze raz. Czyli trzy próby, dwa papierowe sukcesy i zero realizacji. Było wiele tekstów z etapów pośrednich, a ten, mam nadzieję, to już etap końcowy.

Środki z drugiej edycji Polskiego Ładu planujemy wydać na kolejne 24 drogi oraz boisko w ramach I etapu budowy Centrum Sportów Olimpijskich i Paraolimpijskich. Do czwartej edycji, poświęconej zabytkom, zgłosiliśmy remont kuchni dworskiej za około 4-5 mln zł. W razie przyznania środków, tam docelowo miałaby się znaleźć ekspozycja prezentująca historię Tarnobrzega. Tymczasem mamy chociaż sklepik z pamiątkami w kordegardzie i aktywną Wozownię.

Mamy poluzowanie zasad przy polderach i terenach zalewowych. I tak można było ominąć ograniczenia, ale teraz formalności będzie mniej.

Projekt zmian na os. Przywiśle wywołał ostre protesty mieszkańców, w związku z planowaną wycinką starych drzew. Mieszkańcy protestowali przeciw takim zmianom, szkoda że pewne sprawy wyszły dopiero po wykonaniu projektu. Tymczasem są obietnice, że wycinka zostanie ograniczona do minimum. Czekamy zatem na planowane tężnie, rozarium, ale też rozsądną komunikację i parkingi, przy zachowaniu zielonego charakteru osiedla.

Temat osiedla Sebrinów z interesującą wizją z „Nocy i dni” ucichł. Poczekamy.

Jezioro Tarnobrzeskie
Nad Jeziorem powstają trzy duże parkingi z infrastrukturą, docelowo mają zniknąć miejsca parkingowe wzdłuż drogi, a droga wzdłuż plaży ma być dwukierunkowa. Powstała imponująca koncepcja zagospodarowania z gejzerami, podwodnym miastem, strefą handlową, wypoczynkową, hotelową itd. Daleko do tego. Powstają kolejne małe domki na wynajem, a w pewnym momencie pojawiła się plotka o zainteresowaniu dużej sieci amerykańskich hoteli.

Wyremontowano walącą się ścieżkę rowerową nad Jezioro, a w planach jest jej oświetlenie.
Zagospodarowanie wód siarczkowych wciąż się opóźnia, chociaż miasto wykonuje stale niewielkie kroki w tym kierunku. Opracowano raport o dostępności, składzie, stałości cech i możliwości wykorzystania wód siarczkowych. Wiemy też mniej więcej gdzie odwierty miałyby się pojawić (okolice wyspy).
Pod koniec roku potwierdzono oficjalnie zainteresowanie ARP działkami obok Mariny, z zamierzeniem budowy w tej lokalizacji centrum hotelowo-konferencyjnego. Oby!

Spalarnia odpadów
Jeden z najbardziej gorących tematów roku. FCC planuje budowę zakładu termicznego przetwarzania odpadów raptem 450 m od linii brzegowej Jeziora. Radni wiedzieli o sprawie od około 3 lat, ale trzymali ją w tajemnicy. To nie ma być mała spalarnia na nasze potrzeby, ale duża, warta około miliarda złotych instalacja, do spalania ściąganych z bliska i daleka odpadów na dużą skalę. Kontrowersyjna jest głównie lokalizacja, czyli wpływ, nawet wizerunkowy, na nasz „Cud natury” i możliwość prozdrowotnego wykorzystania wód siarczkowych. Stowarzyszenie sprzeciwiające się budowie spalarni jest niezwykle aktywne. Od zbierania podpisów przeszło do włączenia się przez partnera w postępowanie jako strona. Poza tym stowarzyszenie wystosowało szereg pism do różnych instytucji, zorganizowało liczne konferencje prasowe, a przewodnicząca stowarzyszenia wystąpiła na sesji Rady Miasta, próbując zachęcić radnych do głosowania przeciwko zamianie działek z ARP. Próbując bezskutecznie.

Na strefie otwarto farmę fotowoltaiczną o mocy 2MW, planowana jest budowa przez Siarkopol hali o powierzchni blisko 7000 m2.

Wyremontowano ulice Wiślną i Skrajną.

Hotel Nadwiślański, który wyglądał wewnątrz ostatnio jak po ataku bombowym, zaliczył dodatkowo pod koniec roku pożar.

Głównym tematem w centrum była waląca się kamienica pośrodku północnej ściany. Komisja była, zobaczyła, nakazała. I czekamy dalej. Pewnie już niedługo. Nie otrzymaliśmy środków na rewitalizację rynku, ale pomysł ciągle czeka na swój czas, bo potrzeba jest. Na południowej ścianie mamy kilka ładnych nowych elewacji, pozwolenie na budowę, działkę na sprzedaż – coś się dzieje w dwie strony. Coś się zamyka, coś się otwiera.

W centrum mamy nową wersję Dzikowiaka. Opinie internautów są podzielone, mi się antracyt ze śmietanką podoba. Akurat pod kryty hiszpańskim łupkiem wychodek czy hotel Evva. Na ten rok mamy przymiarki do terenu wokół szaletów, czas najwyższy.

Chyba najbardziej dyskutowane tematy inwestycyjne to galerie handlowe. W centrum już było ogrodzenie, już był wykonawca, już rozwiązano spory z TSM i wojna wstrzymała dalsze kroki. Podobno na dobre. Mamy za to trochę jaśniejszą sytuację za wiaduktem, gdzie domknięto niektóre sprawy formalne, potwierdzono że park handlowy ma być w sieci N-Park, coraz bliżej rozpoczęcia robót jest też Leroy Merlin przy torach. Planowane otwarcie to trzeci kwartał 2024.

Pięknie wyglądają wizualizacje nowego budynku PUZ przy ul. Sienkiewicza. Może będzie okazja zrobić przyzwoity dojazd, zamiast toru do testowania zawieszenia przez warsztaty obok Kauflanda.

Nowością wśród tarnobrzeskich sklepów są dwa punkty Dino na wyjazdówkach, przy czym ten na Mokrzyszowie wciąż tkwi w energetycznym zawieszeniu.

Dworzec kolejowy wciąż zabity dechami, nie mówiąc o ewentualnym centrum komunikacyjnym. Informacje z roku 2022 to 15 miejsce na liście 250 dworców do remontu. Są szanse na zmiany w latach 2024-2026, najpóźniej do roku 2030.

Przy ulicy Mickiewicza stanął symboliczny pomnik Krwiodawców.

Zieleń i teren

Wciąż nie zazieleniamy rynku, może w następnych programach. W okolicach fontanny na Surowieckiego wycięto urzędowe wierzby płaczące. Nowe nasadzenia w tej lokalizacji były obiecane, ale dotychczas były to puste obietnice. A przecież wiadomo, że najlepiej sadzić drzewa jesienią. Teren wokół fontany przeszedł lekki lifting, zeżarte żywopłoty poszły do wymiany, a na terenie LO pojawił się duży ładny mural.

Trochę poza głównym szlakiem. Po ociepleniu lepiej wygląda budynek TTBS na północnej ścianie placu Surowieckiego. Tereny zielone na Przywiślu niby zaraz po odnowieniu, ale czy tak to miało działać i wyglądać? Zielone labirynty, instalacje, amfiteatr… Coś się zadziało w tym amfiteatrze?

I wielkie schody się posypały.

Muszę przyznać, że krzaczki wzdłuż głównych dróg, tam gdzie się przyjęły, wyglądają coraz lepiej. Lubię to.

Finanse i gospodarka

Prezydent informował, że obniżył zadłużenie Tarnobrzega z około 115 mln zł na 112 mln zł. Tymczasem aktualny projekt Wieloletniej Prognozy Finansowej przewiduje na koniec roku 2023 zadłużenie w wysokości 136,4 mln zł. Krok w przód i pięć kroków w tył, taki niestety mamy obecnie klimat. Może dzięki zmianom w Polskim Ładzie nie zadłużymy się aż tak bardzo? Tak obiecywał prezydent na ostatniej sesji. Ale spokojnie, już za 10 lat nasze zadłużenie według WPF ma spaść do mniej niż 70 mln zł. To nic nowego, podobne przewidywania mamy co roku od wielu lat.

Po rekordowej podwyżce dla prezydenta przyszły rekordowe podwyżki dla najbliższych współpracowników i solidne dla urzędników wyższego szczebla. A kto miał mało, to i dostał niewiele. Dwukrotnie nad swoimi dietami pochylali się radni, dwukrotnie bez powodzenia. Pozostają zatem dosłownie na diecie, bo mało kto nie dostał podwyżki przez jakieś 20 lat.

Wyraźnie rosną koszty życia. Oprócz centralnych podwyżek cen gazu, prądu, węgla, żywności, rosnących rat kredytów itp. dotarł do nas szereg podwyżek lokalnych. Od września więcej płacimy za wodę i odprowadzanie ścieków.

Decyzją radnych odeszliśmy od zasady ustanawiania podatku od nieruchomości na poziomie najwyższej stawki sprzed dwóch lat. W tym roku poszła podwyżka o 11,6% i tak lepiej niż planowane początkowo 17,2%. Niezależnie od podwyżki podatków firma zewnętrzna dokonała przeglądu wielu nieruchomości, aktualizując wymiar podatku, wiadomo w którą zwykle stronę.

Od lipca FCC podniosło koszt odbioru śmieci o 8%, przez co musieliśmy dopłacić do systemu dodatkowe 900 tys. zł. Kolejną podwyżkę uzgodniono z FCC w grudniu, która przełożyła się na wzrost opłat za odbiór odpadów segregowanych do 30 zł od osoby. Co ciekawe formalnie nadal mamy prawie 45 tysięcy mieszkańców, a za śmieci płaci niespełna 35 tys. osób. Gdzie zniknęło ponad 10.000 tarnobrzeżan? Były zapowiedzi poszukiwań, ale jakoś nie udało się za wielu znaleźć.

Budżet obywatelski
Wciąż nie mamy szczęścia do budżetu obywatelskiego. Przy BO na rok 2022 znów mamy konflikt z RIO, znów przegraliśmy przed WSA i tradycyjnie czekamy na przegraną przed NSA i tradycyjnie zrobimy swoje. BO na rok 2023 powinien przejść spokojniej.

Polski Ład
Z pierwszej i drugiej edycji Polskiego Ładu przyznano nam łącznie ponad 70 mln zł, na koniec roku dostaliśmy z centrali dodatkowe kilkanaście milionów. Szkoda, że z Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych nie dostaliśmy nic, chociaż nasi sąsiedzi ze wschodu dostali 450 mln zł.
Płatne parkowanie nadal działa w pierwotnym zakresie, nic nie było słychać o ewentualnym rozsrzerzaniu strefy. System zarabia, ale chyba przede wszystkim nad Jeziorem.

Tania Stalowa Wola zaprezentowała oficjalny materiał, chwalący koszty życia u nich, w porównaniu m.in. z naszym drogim Tarnobrzegiem. Trudno dyskutować.

Udało się wyłonić wykonawcę na instalacje fotowoltaiczne dla ponad 670 gospodarstw domowych. Warunki wydają się bardzo korzystne, dodatkowo, jak się teraz okazuje, być może instalacje da się przy okazji komercyjnie rozbudować. Realizacja w roku 2023.

Zabawnie wyszło z wynajmem punktów pod usługi gastronomiczne nad Jeziorem. Podpisane na 10 lat umowy z 80% bonifikatą na pierwszy rok zostały zgodnie wypowiedziane. Mimo, że ceny w licytacji czterokrotnie przekroczyły cenę wywoławczą, to przy takim rabacie i rezygnacji i tak się opłaciło. Miasto przegrało z lokalnym biznesem w Monopoly, bo bo jak inaczej? Przynajmniej pierwszą rozgrywkę. Punkty wynajęto na nowo.

Organizacyjnie

Znów mamy Młodzieżową Radę Miasta. Poprzednio nie było chętnych, tym razem w niektórych szkołach odbyły się głosowania, w innych głosowań lub nawet chętnych nie było, ale rada jest. Czekamy na efekty.

Spore zamieszanie wybuchło w Tarnobrzeskiej Radzie Kobiet. Wydawało się, że nowy ograniczony skład skupi się na działalności, która rzeczywiście była bardziej widoczna i lepiej dopasowana do założeń niż w pierwszej kadencji. Udało się np. zorganizować pierwszy Tarnobrzeski Kongres Kobiet. A później wkroczyły tematy kontrowersyjne jak sprzedaż budynku przy ul. Dekutowskiego i protest przeciw budowie spalarni odpadów. Doszło do niezręcznej sytuacji, w której wśród 10 pań były dwa nieuznające się wzajemnie trzyosobowe zarządy.

Decyzją prezydenta liczebność rady została powiększona do max 15 osób (rok temu Rada była zmniejszona do 10), ogłoszony został również nabór uzupełniający w połowie kadencji. Nabór się zakończył, ale prezydent wciąż nie ogłosił wyników. Dziwna sprawa. 1/3 składu TRK to członkinie in pectore.

Po kilkunastu latach przymiarek i kilku latach spotkań, powołane zostało Stowarzyszenie Czwórmiasto. Może za kolejne kilkadziesiąt lat ocenimy, że coś z niego wyniknęło.

Nie wiem ostatecznie kto wygrał w rywalizacji najbardziej obgadywanych miejskich spółek. Przez pierwsze pół roku dyskutowano o sytuacji w RDM po audycie, który według zapewnień urzędu nie był audytem. Nieaudyt wykonany na zlecenie miasta wykazał szereg nieprawidłowości, a jego autorka pożegnała się z pracą. I z jednej strony rzeczywiście pewnie było się czego przyczepić, ale z drugiej strony rozgrywanie tego na sesji przez pół roku też robiło się nużące. Jest przestępstwo, to się je zgłasza do odpowiednich służb, a nie wałkuje na sesji. Kolejny temat do obgadywania RDM pojawił się w grudniu, po gwałtownych opadach śniegu, połączonego ze sporym mrozem, RDM robił co mógł, ale okazało się, że mógł zbyt mało.

TTBS ściągnął na siebie zainteresowanie w drugiej części roku, kiedy po informacji o planowanych podwyżkach i spotkaniu w TDK, które dzięki aktywności najemców przebiegło trochę inaczej niż sobie miasto i spółka wyobrażały, przyszła nam nowina, że komornik zablokował konto spółki za niespłacone długi w przegranej sprawie. Która spółka będzie najczęściej obgadywana w roku 2023?

Można za to pochwalić Wodociągi, nawet jeśli to nie do końca była ich zasługa: w roku 2022 praktycznie nie było komarów.

Urząd Miasta przeszedł na nowa stronę w nowej (sub)domenie, mamy też nową stronę Biuletynu Informacji Publicznej. Do samej strony można się przyzwyczaić, nowa cecha to np. kalendarz wydarzeń. Próbowałem jednak niedawno znaleźć pewien wniosek, który pobierałem ze strony UM co roku i niestety mi się nie udało. Musiałem szukać w archiwum, czyli sięgnąć do starej wersji strony.

A skoro było o miejskich spółkach, to nową stronę ma również Tygodnik Nadwiślański, zbierający obecnie miliony odsłon podobnego zakresu treści.

Życie codzienne

W szpitalu wciąż nie działa oddział wewnętrzny, wydawałoby się, że jeden z podstawowych. Wróciła za to chirurgia dziecięca. Mammografu nadal nie mamy, ale powinien być w przyszłym roku dzięki środkom z Urzędu Marszałkowskiego i wsparciu miasta.

Tarnobrzeg nadal się wyludnia, mamy dużo zgonów i mniej narodzin.

Udało się uruchomić Centrum Seniora, w atrakcyjnej lokalizacji. Dodając do tego Dni Seniora, czy Informator Seniora, widzimy w którą stronę zmierza nasze miasto. Takie są fakty. Mamy Centrum Młodzieży, Informator Młodzieży i Dni Młodzieży?

W Zwierzyńcu i lesie Jasień mamy Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy, ale jego istnienie jest zagrożone. Po protestach nadleśnictwa i zmieniającego stanowisko RDOŚu czekamy na rozstrzygnięcie przed NSA. Oby pozytywne dla lasu.

Niebo było piękne tego roku i znaków na niebie nie brakowało. Udało mi się trzykrotnie zaobserwować odwróconą tęczę, które jednak bladły przy pięknym efekcie halo wokół słońca, który zaobserwowałem dwa razy.

Na rynku rozrywkowo-klubowym, jak i na rynku fizycznie, pojawił się Jednorożec. Przyjęło się. W dość pechowym miejscu przy skrzyżowaniu Sikorskiego i Sienkiewicza ruszył Bułkasz & Family. Oprócz tego drobne zmiany w kebabach i porządkowanie rynku susharni.

Zniknęły miejskie rowery, ale pojawiły się hulajnogi elektryczne. Coś się kończy, coś się zaczyna i znów kończy.

Rozwijają się kolejne inicjatywy współdzielenia, takie jak foodsharing, bookcrossing, czadowa giełda, zniczowymiana, kiatowymiana, pchli targ, remonciak, czy imprezy kuchni społecznej. Praktycznie nie korzystam, ale brawka.

Browar Tarnobrzeg już na etapie nabrzmiałych pączków. Piwnice rosną, sprzętu przybywa, norka pięknieje, a plany coraz bardziej ambitne. Niezależnie od zmiany w centrali, druga spółka zbierała akcjonariuszy do rozwinięcia biznesu piw z dodatkiem CBD. Tarnobrzeskie Piwo wciąż jest doceniane w trakcie konkursów branżowych, ale też wśród szeregowej braci konsumenckiej. Browar przede wszystkim udowadnia, że się da. Że można połączyć unikalną tradycję z nowymi wizjami i metodami, a Tarnobrzeg nie jest tu szczególnym ograniczeniem.

Kolejny przykład, że Tarnobrzeg szczególnie nie ogranicza to zwyciężczyni konkursu Top Model – Klaudia Nieścior.

W ZS1 we współpracy z WAT i WB Electronics, z dodatkowym patronatem Defence24, powołano klasę tematyczną, która skupi się na dronach. To ma przyszłość. Oby absolwenci nie musieli wykorzystywać tego co się nauczą na polu walki. A jeśli, to oby drony były jak najdalej od nas.

Polityka

Najwięcej działo się w Platformie. Jest nowy przewodniczący, ale nowy umiarkowanie, bo trudno o bardziej rozpoznawalnego lokalnego polityka niż Norbert Mastalerz. Duet uzupełnia były wiceprezydent Tarnobrzega Łukasz Dybus, również wędrujący swego czasu po różnych ugrupowaniach. Kolejny POwrót to Bogusław Potański, który po wyborach parlamentarnych strzelił focha, później przedstawiany był jako kandydat na kandydata od Hołowni, a ostatecznie znów trafił na znajome platformowe łono. Najbardziej go też widać, bo trudno nie zauważyć przewodniczącego Rady Miasta. Przewodniczący wyraźnie się zaktywizował, nie tylko na sesjach, ale też w tematach różnych lokalnych sporów, gdzie stara się występować jako bezstronna osoba wysłuchująca wszystkich i rozwiązująca spory.

PiS wychodzi powoli z kilkuletniego snu zimowego. Występy na sesji ogląda może kilkaset osób, zatem do mało kogo dociera to co się tam dzieje i mówi, choćby występom towarzyszyły wymyślne gadżety. Ewentualnie w eter idzie sam gadżet, a z przekazu nic nie zostaje. Pod koniec roku mieliśmy jednak konferencję polityczną, na której zagościł Lucjusz Nadbereżny, szkoda że to PO była głównym tematem. Wybory coraz bliżej, czas się zaktywizować.

Wciąż najaktywniejsza jest Konfederacja, chociaż nie zawsze jest to działalność stricte polityczna, bo przedstawiciele Konfederacji mogą się zależnie od potrzeby wcielać w różne role. Czy to przeciwników spalarni śmieci, czy zwolenników eksploatacji źródeł siarczkowych, działaczy kresowych, inicjatorów ZPK i last but not least zwykłych partyjnych polityków. Konferencji najwięcej, a dobrane tematy głośne, nośne i kontrowersyjne. Na ile procent wystarczy?

Lewica z Hołownią, lokalnie w powszechnej świadomości nie istnieją, podobnie zresztą jak PSL. Ale pojawią się i obudzą w swoim czasie.
Wspomniany swój czas się opóźnia, bo decyzją sejmu po raz kolejny została przedłużona kadencja władz lokalnych, tym razem do kwietnia 2024. Ale nawet jeśli zostało do wyborów 15 miesięcy, to jeśli ktoś poważnie myśli o przejęciu władzy, czas na kampanię już się rozpoczyna.

Kulturalnie

Po ściągnięciu ograniczeń covidowych sporo się działo. Nowość, która mogła się zapowiadać niepewnie, ale bardzo się przyjęła, to potańcówki na rynku. Widocznie tego właśnie nam potrzeba.

Kolejna nowość to koncerty metalowe i punkowe na plaży nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Dobrze, że są takie miejsca.
Wyjątkowo gościnną i aktywną bazą kulturalną okazała się Wozownia FRAMu. To już nie tylko taniec, ale i muzyka, malarstwo, teatr, nie wspominając o ciekawych mieszankach sztuk połączonych w ramach nowego wydarzenia – Festiwalu Muzyki i Tańca.

Nad Jezioro wróciły Dni Tarnobrzega, impreza początkowo rozgoniona przez pogodę, w ostatecznym rachunku wyszła pozytywnie. Przynajmniej mi się podobało. Po raz kolejny okazało się, że przy dużych rozganianych imprezach na drogach wyjazdowych znad Jeziora robi się bardzo ciasno, a ewentualny dojazd służb może się stać niemożliwy.

Kultura muzyczna wyższych lotów wciąż kwitła u dominikanów, do tego dołączyły się obchody 100-lecia parafii.

Znów stosunkowo aktywnie działał TDK, czy to ze świetnym koncertem pamięci żołnierzy wyklętych, czy Tarnobrzeską Wiosną Kabaretową (Hrabi i Ani Mru Mru), wystawy, zajęcia, plus zaangażowanie w masę imprez lokalnych.

Chociażby takich jak bardzo udany Nadwiślański Fashion Week, wracający w końcu do korzeni Jarmark Dominikański, II Festiwal Kultury Lasowiackiej, czy Festiwal Baśniowy Świat Stanisława Jachowicza.

Doceniam również wydarzenia organizowane przez biblioteki, chociażby Tydzień Historyczny.

W księgarniach pojawiło się kilka lokalnych pozycji, zarówno historycznych (Monika Chwałek-Oczkowska, Tadeusz Zych), kryminalnych (Mariusz Kanios), jak i kobiecych (Ewelina Miśkiewicz).

Miało być krótko, a wyszło jak zawsze. Tygodniówka zatem pewnie jutro lub później, ważne że jest co czytać, nawet jeśli to dalsze wspominki.

Serwis kawowy

Serdecznie dziękuję za wszystkie kawki i zgłaszam gotowość na kolejne.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

You May Also Like