Mapy zagrożenia powodziowego

Próbujemy z nowym działem - co się podoba, co nie podoba, co trzeba zrobić lub poprawić.
Awatar użytkownika
norweski_leśny
Posty: 456
Rejestracja: 16-07-2017 13:22

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: norweski_leśny » 11-03-2021 09:00

alek pisze:
10-03-2021 20:25
Według mnie to nie jest porządkowanie a wykluczenie rozwoju całych regionów. Tereny zalewowe to w naszym rejonie ogromne połacie. Podczas powodzi w 2010 roku woda doszła do mostu w Kępiu Zaleszańskim. Te przepisy wykluczają z inwestycji tereny przemysłowe jak w Zakrzowie, prawobrzeżny Sandomierz czy tereny zakładu w Gorzycach. Taka Wielowieś istnieje od XII wieku i dotychczas nikomu nie przyszło do głowy by ograniczać budowy i rozwój. Za czasów prezydentury J.Dziubinskiego miasto w tamtym rejonie sprzedawało mnóstwo działek budowlanych. Z tego co wiem to nabywcy mieli w akcie notarialnym wpisywane , że kupują działkę z przeznaczeniem pod budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne. Kto teraz będzie płacił odszkodowania za brak zgody na budowę? To co pokazują te mapy jest fikcją , bo opierają się na danych z powodzi w 2010 roku. Od tego czasu wały zostały podniesione o grubo ponad metr. Obecnie jeśli doszłoby do przerwania wałów można się spodziewać , że poziom wody będzie o co najmniej metr wyższy a woda dojdzie do Dzikowa. Ministerstwo wraz z Wodami Polskimi poszło po najmniejszej linii oporu. Zamiast budować zbiorniki retencyjne, poldery zalewowe i ogólnie zabrać się za zagospodarowanie wód opadowych wolą wyznaczyć strefy zakazane i po sprawie. Pamiętam że w latach osiemdziesiątych na każdym kanale melioracyjnym były takie prowizoryczne zapory . Poziom wody regulowano za pomocą desek wkładanych w prowadnice betonowe. Dzisiaj nawet takich prowizorycznych zapór nie ma na żadnym kanale i ile deszczu spadnie tyle spłynie w ciągu paru godzin a po paru dniach bez opadów mamy suszę. Ale za to mogliśmy dostać dofinansowanie do oczka wodnego.
Miasto sprzedawało działki a jak się to potem skończyło wszyscy dobrze wiemy po roku 2010. To może się powtórzyć i trzeba mieć tego świadomość. Z drugiej strony nie da się ustalić przepisów w taki sposób, iż każda osoba budująca się w takim obszarze robi to na własne ryzyko i nie dostanie nawet złotówki od państwa w przypadku przerwania wału. Temat nie jest wcale tak prosty jak się wydaje. Przy czym podejrzewam, iż zostaną wprowadzone aktualizacje na mapach w roku 2022 i będzie wtedy spokój z całym zakazem.
Co do lat 80-tych i systemów zapór itd. to właśnie z tymi systemami było całkowicie odwrotnie. One służy do szybkiego odwadniania danego obszaru. W latach 70-tych oraz 80-tych w taki sposób włączono do produkcji rolnej bardzo duże obszary, czego skutki często stały się nieodwracalne bądź bardzo kosztowne do odwrócenia. Zatem z perspektywy gospodarowania wodami, była to tragiczna decyzja.
Ech. To nie chce wsadzać kija głębiej w mrowisko ale skoro wywołałeś poldery to się do nich muszę odnieść. Otóż na wspominanym obszarze miasta są zaplanowane dwa poldery. Jeden obejmuje obszar na północ od Dzikowa, w stronę Zakrzowa, z ominięciem większości zabudowań Zakrzowa, i kończy się na wysokości oczyszczalni ścieków. Drugi obejmuje teren od Sielca, po wschodnich obrzeżach istniejącej zabudowy Wielowsi aż do granic miasta.

alek
Posty: 1366
Rejestracja: 09-09-2014 21:57

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: alek » 11-03-2021 13:25

norweski_leśny pisze:
11-03-2021 09:00

Co do lat 80-tych i systemów zapór itd. to właśnie z tymi systemami było całkowicie odwrotnie. One służy do szybkiego odwadniania danego obszaru. W latach 70-tych oraz 80-tych w taki sposób włączono do produkcji rolnej bardzo duże obszary, czego skutki często stały się nieodwracalne bądź bardzo kosztowne do odwrócenia. Zatem z perspektywy gospodarowania wodami, była to tragiczna decyzja.
Ech. To nie chce wsadzać kija głębiej w mrowisko ale skoro wywołałeś poldery to się do nich muszę odnieść. Otóż na wspominanym obszarze miasta są zaplanowane dwa poldery. Jeden obejmuje obszar na północ od Dzikowa, w stronę Zakrzowa, z ominięciem większości zabudowań Zakrzowa, i kończy się na wysokości oczyszczalni ścieków. Drugi obejmuje teren od Sielca, po wschodnich obrzeżach istniejącej zabudowy Wielowsi aż do granic miasta.
Chyba się nie zrozumieliśmy o jakie zapory chodzi. Na rowach melioracyjnych prawie na każdym większym przepuście były takie mini tamy. Za pomocą desek wsuwanych w prowadnice regulowano stan wody w rowie na danym odcinku. Woda po przekroczeniu wysokości zapory przelewała się dalej , ale rów dzień po ustaniu opadów nie wysychał jak to ma miejsce dzisiaj. Rowy miały funkcje nawadniającą i odwadniającą. Dzisiaj została tylko ta druga. Po opadach deszczu woda zamiast zatrzymywać się na danym terenie spływa do rzeki i mamy fale wezbraniowe a po paru dniach bez opadów mamy totalną suszę. Retencji nie ma żadnej a jedyne pomysły władzy w tej kwestii to podatek od deszczówki i dofinansowanie do oczka wodnego.
Odnośnie polderów , to powinny być budowane na terenach niezamieszkałych(rolniczych). Jeśli są planowane na danym terenie to powinien być ten teren przygotowany. Polder powinien być tak umiejscowiony , żeby woda z niego schodziła sama. Czy jest cokolwiek zrobione w tym temacie ? W plany budowy polderu na terenie Tarnobrzega nie za bardzo wierzę, bo niecka nie kończy się granicy z Sandomierzem tylko ciągnie się dalej w jego granicach administracyjnych. Wspomnę jeszcze , że teren ten zamieszkuje kilka tysięcy ludzi , jest duża stacja kolejowa i ogólnie teren dość uprzemysłowiony.

Awatar użytkownika
norweski_leśny
Posty: 456
Rejestracja: 16-07-2017 13:22

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: norweski_leśny » 11-03-2021 14:57

Właśnie cała rzecz polega na tym, iż nie rozumiesz systemu rowów melioracyjnych w Polsce. Na terenie naszego kraju, praktycznie od zawsze były tworzone tylko i wyłącznie w jednym celu. Aby pozbyć się wody. I nie zmieni tego żadne blokowanie odpływu poprzez zastawki czy innego rodzaju blokady. To w znikomy sposób spowalnia odpływ ale nadal on występuje. Rów sam w sobie jest negatywnym zjawiskiem nawet jeżeli woda w nim występuje stale. Po prostu zabiera tą wodę z okolicy, i tam może jej nadal brakować, chociaż w rowie będzie stać.
Jedyną możliwością opóźnienia odpływu wody jest likwidacja takiego systemu. W kilku miejscach w Polsce były prowadzone specjalne programy polegające na blokowaniu odpływu wody z tego typu melioracji. Budowano jazy, zastawki, czy nawet blokady z pni drzew itd. Oczywiście spowalniało to odpływ ale nie dawało zadowalających wyników. Najlepszy efekt był w przypadku całkowitej likwidacji rowu albo w przypadku gdy pojawiły się bobry. Te momentalnie odbudowywały stosunki wodne.
Na terenach zurbanizowanych, z którymi mamy do czynienia w naszym mieście. Jedyne rozwiązanie to tworzenie małych zbiorników wodnych oraz maksymalne ograniczanie powierzchni "wybetonowanej". Żadne rowy melioracyjne ani prace na nich, nie poprawią sytuacji bo kiedy dojdzie do spowolnienia odpływu, to momentalnie pojawi się problem w postaci zalania kogoś w pobliżu takiego rowu. Bo rów już zbierze wodę z okolicy.
Zresztą przy ciągle zagęszczającej się zabudowie, każdy chce jak najszybciej tej wody się pozbyć aby nie stała mu ona na trawniku. Już obecnie przy większych opadach czy roztopach, widać jak wygląda sytuacja tam gdzie rowów nie ma bo zostały całkowicie zlikwidowane. Wystarczyło jechać ulicą Sikorskiego w ubiegłym tygodniu. Duża liczba miejsc gdzie woda stała i kilka domów, gdzie woda znajdowała się na trawniku czy nawet podjeździe.
Widzę że nie rozumiesz idei podatku od deszczówki. Płaci się go tylko i wyłącznie wtedy kiedy woda trafia do sieci kanalizacyjnej. Zatem w maksymalnym stopniu przyczynia się natychmiastowego odpływu a w konsekwencji powodzi i późniejszej suszy.
Projektowany polder w ogóle nie wchodzi w teren zabudowany Sandomierza. Praktycznie kończy się wraz z Tarnobrzegiem. Więc tym bardziej nie uwzględnia osiedli mieszkaniowych czy dworca itd. Oczywiście realizacja tego zadania jest już wykluczona z tego względu, iż doszło do modernizacji wałów przeciwpowodziowych. Chociaż jak pojawią się środki finansowe to nie będzie to stanowiło przeszkody, bo wały zostaną przeniesione w inne miejsce.

A1313
Posty: 2022
Rejestracja: 24-09-2006 12:29

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: A1313 » 11-03-2021 16:34

alek pisze:
11-03-2021 08:11
No chyba nawet wiem o który kanał chodzi. To był kanał , który był odwodnieniem ul. Warszawskiej. Po prawej stronie przebiegał pod torami w stronę Trześnówki, ale nigdy nie był z nią połączony a kończył się na dwóch stawach. Z tym kanałem był problem , bo połączony był z małym stawem na prywatnej posesji tuż przy Warszawskiej i po większych opadach powodował podtopienia tej posesji. Z lewej strony przechodził pomiędzy prywatnymi działkami na których dzisiaj jest zakład mechaniki. W tej chwili ten kanał jest nie potrzebny , bo na Warszawskiej jest kanalizacja deszczowa. Na dawnych pastwiskach wszystkie kanały są zachowane i o dziwo drożne.
Do momentu wydzielenia działek na lądowisku system działał dobrze,remont nasypu kolejowego został wykonany w taki sposób ze zlikwidowano funkcje przepustu-usunięto zapadki.A powódź pokazał ze przelewanie wody przez ulice warszawska nie daje żadnego efektu ponieważ woda przechodziła pod nasypem kolejowym od strony trzesnowki. Służbom zajęło kilka dni odnalezienie problemu.
Gzie się podziały stawy przy ulicy Grobla ,gdzie się podziały kanały tam gdzie obecnie stoją domy ? nawet przy większych deszczach tam było bagno. A krowy grzęzły po wymiona. Alek ,ja w tej okolicy miałem dziadków ,grałem w hokeja na tych stawach i ślizgałem sie na zamarzniętych kanałach.Tam gdzie teraz sa nowe ulice i stoją domy.

A1313
Posty: 2022
Rejestracja: 24-09-2006 12:29

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: A1313 » 11-03-2021 16:40

norweski_leśny pisze:
11-03-2021 14:57
Właśnie cała rzecz polega na tym, iż nie rozumiesz systemu rowów melioracyjnych w Polsce. Na terenie naszego kraju, praktycznie od zawsze były tworzone tylko i wyłącznie w jednym celu. Aby pozbyć się wody. I nie zmieni tego żadne blokowanie odpływu poprzez zastawki czy innego rodzaju blokady. To w znikomy sposób spowalnia odpływ ale nadal on występuje. Rów sam w sobie jest negatywnym zjawiskiem nawet jeżeli woda w nim występuje stale. Po prostu zabiera tą wodę z okolicy, i tam może jej nadal brakować, chociaż w rowie będzie stać.
Jedyną możliwością opóźnienia odpływu wody jest likwidacja takiego systemu. W kilku miejscach w Polsce były prowadzone specjalne programy polegające na blokowaniu odpływu wody z tego typu melioracji. Budowano jazy, zastawki, czy nawet blokady z pni drzew itd. Oczywiście spowalniało to odpływ ale nie dawało zadowalających wyników. Najlepszy efekt był w przypadku całkowitej likwidacji rowu albo w przypadku gdy pojawiły się bobry. Te momentalnie odbudowywały stosunki wodne.
Na terenach zurbanizowanych, z którymi mamy do czynienia w naszym mieście. Jedyne rozwiązanie to tworzenie małych zbiorników wodnych oraz maksymalne ograniczanie powierzchni "wybetonowanej". Żadne rowy melioracyjne ani prace na nich, nie poprawią sytuacji bo kiedy dojdzie do spowolnienia odpływu, to momentalnie pojawi się problem w postaci zalania kogoś w pobliżu takiego rowu. Bo rów już zbierze wodę z okolicy.
Zresztą przy ciągle zagęszczającej się zabudowie, każdy chce jak najszybciej tej wody się pozbyć aby nie stała mu ona na trawniku. Już obecnie przy większych opadach czy roztopach, widać jak wygląda sytuacja tam gdzie rowów nie ma bo zostały całkowicie zlikwidowane. Wystarczyło jechać ulicą Sikorskiego w ubiegłym tygodniu. Duża liczba miejsc gdzie woda stała i kilka domów, gdzie woda znajdowała się na trawniku czy nawet podjeździe.
Widzę że nie rozumiesz idei podatku od deszczówki. Płaci się go tylko i wyłącznie wtedy kiedy woda trafia do sieci kanalizacyjnej. Zatem w maksymalnym stopniu przyczynia się natychmiastowego odpływu a w konsekwencji powodzi i późniejszej suszy.
Projektowany polder w ogóle nie wchodzi w teren zabudowany Sandomierza. Praktycznie kończy się wraz z Tarnobrzegiem. Więc tym bardziej nie uwzględnia osiedli mieszkaniowych czy dworca itd. Oczywiście realizacja tego zadania jest już wykluczona z tego względu, iż doszło do modernizacji wałów przeciwpowodziowych. Chociaż jak pojawią się środki finansowe to nie będzie to stanowiło przeszkody, bo wały zostaną przeniesione w inne miejsce.
kanały melioracyjne służyły do odprowadzania wody w czasach gdy nie było obwałowań, usuwało wodę z roztopów ,ale przede wszystkim z corocznych wystąpień rzek z koryt. Teraz mamy susze ,a Polska brakuje wody dla rolnictwa. Suche lata, zimy bezśnieżne ,obwałowania, powodują ze brakuje wody ,a to co jest leci kanałami do rzek.
https://biznes.wprost.pl/technologie/10 ... nicza.html

alek
Posty: 1366
Rejestracja: 09-09-2014 21:57

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: alek » 11-03-2021 17:31

A1313 pisze:
11-03-2021 16:34

Do momentu wydzielenia działek na lądowisku system działał dobrze,remont nasypu kolejowego został wykonany w taki sposób ze zlikwidowano funkcje przepustu-usunięto zapadki.A powódź pokazał ze przelewanie wody przez ulice warszawska nie daje żadnego efektu ponieważ woda przechodziła pod nasypem kolejowym od strony trzesnowki. Służbom zajęło kilka dni odnalezienie problemu.
Gzie się podziały stawy przy ulicy Grobla ,gdzie się podziały kanały tam gdzie obecnie stoją domy ? nawet przy większych deszczach tam było bagno. A krowy grzęzły po wymiona. Alek ,ja w tej okolicy miałem dziadków ,grałem w hokeja na tych stawach i ślizgałem sie na zamarzniętych kanałach.Tam gdzie teraz sa nowe ulice i stoją domy.
Przy ul.Grobla były i są dwa stawy. Jeżeli zostały zasypane jakieś stawy to przy Warszawskiej po jednej i drugiej stronie na prywatnych posesjach. W miejscu gdzie są nowe działki i domy nie było nigdy rowów. Te cztery co były to są zachowane a działki są wyznaczone pomiędzy nimi. Ja też tam grałem w hokeja :D
Do pierwszego kanału przy ul Grobla odprowadzana jest woda z kanalizacji deszczowej ul Warszawskiej na odcinku od cmentarza do granicy miasta. :)

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Posty: 16887
Rejestracja: 15-06-2003 23:41

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: admin » 11-03-2021 20:29

Wody Polskie zajmują się akurat farmą fotowoltaiczną na os. Sobów "na obszarze szczególnego zagrożenia powodzią od rzeki Trześniówka"
http://www.tarnobrzeg.eobip.pl/_gAllery ... _sobow.pdf

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Posty: 16887
Rejestracja: 15-06-2003 23:41

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: admin » 20-03-2021 14:29

Jakby było mało...

Będziemy mieli w Tarnobrzegu dwa poldery?

Obrazek

Trwają konsultacje społeczne projektów aktualizacji planów zarządzania ryzykiem powodziowym. Na terenie miasta Tarnobrzega planowane jest zlokalizowanie polderów przeciwpowodziowych. Najbliższe spotkanie odbędzie się 25 marca w Stalowej Woli.

Szczegóły dotyczące projektów aktualizacji planów zarządzania ryzykiem powodziowym oraz możliwości zgłaszania do nich uwag i wniosków dostępne są na stronie internetowej: http://www.stoppowodzi.pl

Konsultacje społeczne aktualizacji planów zarządzania ryzykiem powodziowym rozpoczęły się 22 grudnia 2020 r., a potrwają do 22 czerwca 2021 r.

Plany zarządzania ryzykiem powodziowym to podstawowe dokumenty w zakresie ochrony przeciwpowodziowej w Polsce. PZRP opracowywane są w 6-letnich cyklach na bazie wstępnej oceny ryzyka powodziowego, map zagrożenia powodziowego i map ryzyka powodziowego. Za opracowanie PZRP dla poszczególnych obszarów dorzeczy odpowiada Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Obecnie trwa drugi cykl planistyczny i dokumenty PZRP podlegają weryfikacji i aktualizacji (aPZRP). W wyniku prowadzonych prac przygotowane aPZRP zostaną opublikowane jako rozporządzenia ministra właściwego ds. gospodarki wodnej i obowiązywać będą do 2027 r.

Szczegółowe plany można znaleźć pod tym linkiem:
https://experience.arcgis.com/experienc ... 3d76b4ed35

Info: UM,

Awatar użytkownika
norweski_leśny
Posty: 456
Rejestracja: 16-07-2017 13:22

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: norweski_leśny » 20-03-2021 20:57

Widzę, że kwestia polderów wyszła szybciej niż się spodziewałem. Minęło 9 dni od momentu aż o tym napisałem :P

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Posty: 16887
Rejestracja: 15-06-2003 23:41

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: admin » 20-03-2021 22:15

Na Tarnobrzeg.pl było 2 dni temu, konsultacje 25 marca, ale rejestracja była chyba do 18-go, czyli po info ze strony miasta trudno było zdążyć, a ja wrzuciłem jeszcze dużo później.

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Posty: 16887
Rejestracja: 15-06-2003 23:41

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: admin » 25-03-2021 22:16

Pani radna Cebula-Łagowska uczestniczyła w dzisiejszych konsultacjach do map zagrożenia powodziowego.
Kto jeszcze z Tarnobrzega zainteresował się tym gorącym?
Spojrzałem na profil Prezydenta i nie widzę.


Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Posty: 16887
Rejestracja: 15-06-2003 23:41

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: admin » 29-03-2021 19:38

Mamy sporo wyjaśniających informacji od Pani naczelnik z UM. Warto posłuchać.

https://leliwa.pl/tarnobrzeg-o-nowych-m ... -polderow/

Awatar użytkownika
norweski_leśny
Posty: 456
Rejestracja: 16-07-2017 13:22

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: norweski_leśny » 29-03-2021 22:26

Nic nowego. Przy czym pani naczelnik chyba zbyt optymistycznie podchodzi do tematu. Bo pozwolenie wodnoprawne wymagane jest, wszędzie tam gdzie jest obszar szczególnego zagrożenia powodziom (czyli 1% = 1 raz na 100 lat) a nie tylko tam gdzie jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.
Za to ciekawe w tym jest stwierdzenie, iż Wody wydawały opinie dla inwestycji i nie widziały w tym problemu jeszcze kilka miesięcy temu. Ktoś tam na bank stracił stanowisko, bo nie znał się na prawie w obrębie, którego miał działać.
I zgodzę się z jednym. Jak jesteś na terenie polderu to nawet się nie staraj o pozwolenie, bo nikt Ci go nie wyda.

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Posty: 16887
Rejestracja: 15-06-2003 23:41

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: admin » 14-04-2021 08:50

Spotkanie z Wodami Polskimi w sprawie polderów. Prezydent: S74 zagrożona

Obrazek

Trwają rozmowy z Wodami Polskimi w sprawie lokalizacji polderów przeciwpowodziowych. Z inicjatywy prezydenta Tarnobrzega odbył o się spotkanie, podczas którego włodarz przedstawił argumenty przemawiające za zmianą zaproponowanej przez Wody Polskie lokalizacji.

W spotkaniu z Wodami Polskimi, które w obecnej sytuacji prowadzone było o-line, na zaproszenie jego gospodarza, prezydenta Tarnobrzega Dariusza Bożka, udział wzięli także, starosta tarnobrzeski Jerzy Sudoł oraz burmistrz Baranowa Sandomierskiego Marek Mazur. Wody Polskie reprezentowali przedstawiciele Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, a także przedstawiciel wykonawcy projektu aktualizacja Planu Zarządzania Ryzykiem Powodziowym.

– Przedstawiliśmy wszystkie uwagi, jakie wraz z przedstawicielami powiatu tarnobrzeskiego ziemskiego oraz gminą Baranów Sandomierski mamy do aktualizowanych planów zarządzania ryzykiem powodziowym, w tym planowanej lokalizacji polderów przeciwpowodziowych. Podczas tego pierwszego spotkania nie odniesiono się do naszych uwag. Zaplanowaliśmy więc kolejne spotkanie w podobnym składzie. Niezależnie jednak od rozmów z Wodami Polskimi kolejne kroki w tej sprawie kierujemy do ministra infrastruktury – mówi Dariusz Bożek, prezydent Tarnobrzega.

Argumenty, jakie w ocenie władz Tarnobrzega przemawiają za zmianą lokalizacji planowanych polderów przeciwpowodziowych, to między innymi nieuwzględnianie w planach zarządzania rykiem powodziowym rozwoju budownictwa jednorodzinnego na tych terenach, stref objętych ochroną konserwatorską, czy prowadzonej tam działalności rolniczej (w przypadku dużych gospodarstw będącej jedynym źródłem utrzymania). Kolejne dotyczą skutków, jakie proponowana lokalizacja niesie dla obszarów miejskich znacznie większych niż same poldery. W obrębie planowanych polderów znalazły bowiem się kanały Atramentówka i Piskorzeniec, którymi odprowadzana jest woda z części miasta, a to wiąże się z zagrożeniem wystąpienia na tych terenach podtopień. Mało tego, zrealizowana niedawno inwestycja polegająca na budowie śluzy grawitacyjnej i przepompowni na Atramentówce przestanie spełniać swoją funkcję tj. zabezpieczenie przed podtapianiem lokalnych terenów. Kolejna kwestia to zagrożenie skażeniem terenu, czy wręcz katastrofą ekologiczną. Polder zlokalizowany na os. Zakrzów koliduje z głównym, strategicznym dla miasta kolektorem kanalizacyjnym doprowadzającym nieczystości do oczyszczalni ścieków. Ponadto w tym rejonie przebiega sieć wodociągowa zasilająca Hutę Szkła w Sandomierzu. Dodatkowo, planowana lokalizacja polderów uniemożliwi poprowadzenie trasy szybkiego ruchu S74, a tym samym zablokuje rozwój miasta Tarnobrzega na następne dziesięciolecia.

Info/fot. UM

Awatar użytkownika
encore
Posty: 1173
Rejestracja: 11-12-2018 11:39

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: encore » 15-04-2021 08:01

Zobaczymy co nasz pozorant ugra.
"Nic tak nie odciąga ludzi od prawdy, jak bezmyślne naśladowanie tego, co robią wszyscy. "

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Posty: 16887
Rejestracja: 15-06-2003 23:41

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: admin » 15-04-2021 10:04

Wystawiliśmy reprezentację, ale wszyscy w to gramy i pewnie wszystkim nam zależy na wyniku. Bardzo kibicuję naszej reprezentacji.

Może na drugim spotkaniu będzie ktoś na tyle kompetentny ze strony Wód Polskich, że jednak odniesie się do naszych uwag, bo ze spotkań typu "dziad do obrazu" rzeczywiście nic nie wynika.

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Posty: 16887
Rejestracja: 15-06-2003 23:41

Re: Mapy zagrożenia powodziowego

Post autor: admin » 19-05-2021 18:28

Leliwa informuje (optymistycznie), że może mapy zostaną zmienione w ciągu 2-2,5 roku.
Optymistycznie, bo pierwotny plan to zmiany map w roku 2026.

https://leliwa.pl/tarnobrzeg-w-starostw ... odziowego/

ODPOWIEDZ